Niedziela, 17 maja 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Mecz walki i wyjazdowy remis Pogoni z Cracovią [FILM]

Data publikacji: 25 kwietnia 2026 r. 23:07
Ostatnia aktualizacja: 26 kwietnia 2026 r. 11:42
Piłka nożna. Mecz walki i wyjazdowy remis Pogoni z Cracovią
Fot. Pogoń Szczecin SA  

W meczu drużyn walczących o uniknięcie degradacji było mnóstwo walki i wiele ostrych starć, w tym sporo zderzeń głowami, zaś obie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę (z powodu staranowania Biegańskiego oraz czerwonej kartki dla winowajcy), a Portowcy, którzy długo prowadzili po dość przypadkowej bramce, stracili wyrównującego gola w szóstej minucie doliczonego czasu (zawody trwały aż 108 minut!), okupując jeden punkt groźnymi kontuzjami dwóch kolejnych graczy, bo szczeciński zespół jest w tym roku dziesiątkowany urazami i chorobami.

REKLAMA

Piłkarska PKO BP Ekstraklasa: CRACOVIA Kraków - POGOŃ Szczecin 1:1 (0:1); 0:1 Kellyn Acosta (18), 1:1 Kahveh Zahiroleslam (90+6).

CRACOVIA: Sebastian Madejski - Dominik Piła, Oskar Wójcik, Gustav Henriksson, Brahim Traore (81 Kahveh Zahiroleslam), Mauro Perković - Ajdin Hasić, Maxime Dominguez (81 Mateusz Praszelik), Karol Knap (58 Mateusz Klich), Martin Minczew (58 Pau Sans) - Jean Batoum (72 Dijon Kameri)

POGOŃ: Valentin Cojocaru - Danijel Loncar, Dimitris Keramitsis, Attila Szalai, Leo Borges (61 Leonardo Koutris) - Mads Agger (80 Hussein Ali), Fredrik Ulvestad, Kellyn Acosta (46 Jan Biegański), Natan Ława (60 Sam Greenwood) - Filip Cuić, Paul Mukairu (87 Mor N'Diaye)

Czerwone kartki: Wójcik (90. minuta, za 2 żółte) i Jakub Sage (członek sztabu szkoleniowego Cracovii). Żółte kartki: Traore, Wójcik (2) - Borges, Koutris, Ali, Cuić. Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław). Widzów: 10 067 (bez udziału Szczecinian).

Groźne akcje rozpoczęły się od minimalnie niecelnego strzału z 18 metrów Hasicia w 6. minucie, a akcją po kolejnych sześciu minutach odpowiedział Ława, lecz został zablokowany. W 17. minucie składną akcję Mukairu zakończył uderzeniem z 12 metrów ale Madejski zdołał odbić piłkę nogą. Chwilę później, po dalekim wrzucie z autu Aggera w pole karne, przewrotka Cuicia została odbita przez obrońcę, a dobitka z 20 metrów Acosty lekko rykoszetując przeleciała między nogami mającego podbite oko niczym pięściarz Wójcika (po starciu z grającym setne spotkanie w Pogoni jej kapitanem Ulvestadem, zastępującym w tej roli kontuzjowanego Kamila Grosickiego) i tuż przy bramkarzu wpadła do siatki, a był to spory błąd golkipera. Po trzech minutach Knap mógł wyrównać dalekim uderzeniem ale Cojocaru przerzucił piłkę nad poprzeczką na korner. W odpowiedzi Ława strzałem obok słupka zakończył zespołową akcję. W 29. minucie w obiecującej pozycji w polu karnym znalazł się Mukairu, lecz podanie do Cuicia nie okazało się dobrym rozwiązaniem. Dziewięć minut później po kontrze Minczew strzelił nad bramką, a w 45. minucie po rzucie rożnym ten sam zawodnik uderzył obok słupka. W doliczonym czasie Acosta został uderzony głową w głowę przez Knapa i kończył pierwszą połowę z bandażem przepuszczającym krew i ochronną czapeczką, a po przerwie strzelec gola już nie wyszedł na boisko, lecz został odwieziony do szpitala. W siódmej doliczonej minucie Cracovia mogła wyrównać po kornerze ale szczeciński bramkarz obronił główkę Perkovicia.

Po zmianie stron - oprócz jednej groźnej kontry w 84. minucie, gdy Koutris daleko podał do Cuicia, a ten odegrał do Mukairu, który trafił w słupek - na boisku niepodzielnie panowali gospodarze. W 49. minucie Keramitsis przerwał groźną akcję miejscowych główkując, choć leżał na ziemi, a sześć minut później Minczew w świetnej pozycji z bliska przestrzelił. Przerywnikiem był daleki ale niecelny strzał lobem Greenwooda. W 64. minucie po podaniu Perkovicia wzdłuż bramki, Batoum i dwóch jego kolegów mieli tak zwaną 100-procentową okazję. Po jedenastu minutach Cojocaru złapał piłkę w zamieszaniu, a rywale reklamowali rękę w polu karnym Keramitsisa ale VAR nie potwierdził tej wersji. W 90. minucie Wójcik brutalnie staranował Biegańskiego, za co otrzymał tylko żółtą kartkę (ale był to drugi kartonik, więc opuścił boisko), lecz pomocnik Pogoni choć nie wsiadł do podjeżdżającej karetki, nie był zdolny do kontynuowania gry, a ponieważ Pogoń wyczerpała już limit zmian dokonując defensywnych roszad, musiała kończyć pojedynek w dziesiątkę, podobnie zresztą jak Cracovia. W 96. minucie sędzia nakazał Krakowianom powtórzyć rzut wolny, bo zagrali piłkę bez gwizdka, a przy powtórce przesunęli futbolówkę o 5 metrów do przodu czego arbiter ani VAR nie dostrzegli, a po dośrodkowaniu byłego reprezentanta Polski Klicha, Zahiroleslam główką przy słupku doprowadził do remisu. W 98. minucie w sytuacji sam na sam był Sans ale Cojocaru wygrał ten pojedynek, choć i tak był spalony. W 101. minucie w groźnej sytuacji po niepewnej interwencji rumuńskiego golkipera, Keramitsis zdołał wybić piłkę spod szczecińskiej bramki, po czym sędzia zagwizdał po raz ostatni...

Granatowo-Bordowi mogą być zadowoleni z wywalczenia jednego punktu, bo Cracovia - po raz pierwszy prowadzona przez nowego trenera, urodzonego w Stargardzie Bartosza Grzelaka - miała sporą optyczną przewagę, więcej podbramkowych sytuacji i częściej strzelała, a w rzutach rożnych było 7:0 dla gospodarzy, ale biorąc pod uwagę, że do 96. minuty Szczecinianie prowadzili, jest też sporo niedosytu, bo komplet punktów pod Wawelem znacznie ułatwiłby walkę o utrzymanie... ©℗ (mij)

Po meczu powiedzieli:

Thomas Thomasberg (trener Pogoni):

- Kiedy jest się tak blisko wygranej, to remis jest jak porażka. Zmarnowaliśmy doskonałą okazję Mukairu, która mogła zamknąć mecz. To było zacięte spotkanie. Ciężko pracowaliśmy w defensywie, a rywale nie stworzyli wielu okazji. W drugiej połowie mieliśmy 10 minut, przez które kontrolowaliśmy mecz, a rywale musieli wywierać presję. Mogliśmy lepiej operować piłką i korzystać z kontrataków, lecz brakowało nam w tym jakości. W trakcie meczu straciliśmy dwóch piłkarzy z uwagi na to, jak brutalne to było spotkanie. Nie mam problemu z twardą grą, ale trzeba zachowywać w niej nieco ostrożności, a moim zdaniem momentami tego nieco brakowało. Rywale w końcu otrzymali czerwoną kartkę, ale dopiero po tym, jak my już straciliśmy dwóch zawodników. Byłem zadowolony z tego, jak pracował nasz sztab, jakie wsparcie dawał drużynie. Uznanie należy się również naszym piłkarzom, którzy również ciężko pracowali. Według mnie pokazali charakter i jakość. Uważam, że sędzia w niektórych momentach nie chronił właściwie piłkarzy, na przykład w momencie faulu na Acoście. Generalnie arbiter dobrze radził sobie, ale w sytuacji, gdy rywale strzelili na 1:1, pozwolił im przesunąć piłkę jakieś 8 metrów do przodu, a myślę, że gdyby rzut wolny został wykonany z właściwego miejsca, to przeciwnik nie byłby w stanie tak dobrze dośrodkować. 

Bartosz Grzelak (trener Cracovii):

- Mecz miał dwa różne oblicza, a w pierwszej połowie nie graliśmy dobrze z wielu powodów, mając problem stosując wysoki pressing, gdy przeciwnik zagrywał wtedy długą piłkę. Po przerwie  zagraliśmy o wiele lepiej i zbliżyliśmy się do moich ambicji, a końcówka meczu była świetna. Piłkarze na boisku i kibice na trybunach wspólnie się napędzali!

Szczegółowa relacja w poniedziałkowym "Kurierze" oraz w e-wydaniu

REKLAMA

Komentarze

kurier codzienny
2026-04-26 07:14:49
wreszcie była walka .Zostały płock , lubin, gks, jagiellonia. .Najłatwiej zrobić punkty na płocku i lubinie.Sądzę że 5 pkt powinno starczyć do utrzymania .Najgorzej że w zespole szpital. Gdyby nie Pogoń To najsłabsze są 4 zespoły to termalika arka i piast i korona.Na przyszły sezon powinni zostać cociokaru mukairo, szalai ,ława pozostali bez żalu sie z nimi pożegnamy.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
carpe diem
2026-04-25 23:17:22
W drugiej połowie Pogoń broniła się rozpaczliwie. Była słabsza piłkarsko. Portowcy nie potrafili wymienić kilku podań. To słabi piłkarze, ale walczą. I ta zmarnowana „dwusetka” Mukairu. Nieprawidłowy wyrównujący gol z wolnego dla Cracovii, piłka przesunięta o 5 metrów. Gdzie VAR ? Cenny punkt, ale remisami nie utrzymamy się w Ekstraklasie. Trzeba wygrać dwa mecze. Decydująca chyba będzie ostatnia kolejka i mecz z GieKSą.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA