13 marca otrzymaliśmy wiadomość o śmierci legendarnego piłkarza szczecińskiej Pogoni, Świętej Pamięci Mariana Kielca, który przed rokiem od naszej redakcji otrzymał zaszczytny tytuł Szczecińskiego Sportowca 80-lecia.
Marian Kielec urodził się 6 marca 1942 roku w rumuńskiej miejscowości Kimpulung Mołdawski, a po przyjeździe do Polski zamieszkał w szczecińskim Wielgowie i w całym kraju znany był jako Perła z Wielgowa. Ulubieniec kibiców Dumy Pomorza rozegrał ponad 300 oficjalnych meczów w granatowo-bordowych barwach. W I i II lidze zdobył 113 goli i pod tym względem jest najskuteczniejszym zawodnikiem w historii szczecińskiego klubu. Tytuł króla strzelców najwyższej klasy rozgrywkowej wywalczył w 1963 roku, a jako piłkarz Pogoni raz wystąpił w reprezentacji Polski. Karierę napastnika zakończył przedwcześnie, w wieku zaledwie 28 lat, gdy został posadzony na ławce rezerwowych. Został marynarzem, lecz cały czas czuł sentyment do futbolu, a przede wszystkim do Pogoni i gdy jego ukochanemu klubowi groziła degradacja z ekstraklasy, w wieku 36 lat wznowił zimowe przygotowania z drużyną, ale rozegrał tylko jedno ligowe spotkanie, bo trener teoretyk z doktorskim tytułem, miał inne spojrzenie na piłkę nożną... Później wyjechał do Kanady, gdzie przeżył sporo pięknych chwil, ale także traumatycznych wydarzeń. Regularnie przyjeżdżał jednak do Szczecina, odwiedzając przyjaciół i nie zapominając o meczach Portowców, na Twardowskiego udając się tramwajem wspólnie z kibicami.
Marian Kielec naszą redakcję odwiedzał wielokrotnie, w dawnej siedzibie przy pl. Hołdu Pruskiego i w obecnej przy ul. Malczewskiego, często przynosząc z sobą drobne upominki, a my też staraliśmy się czymś Go obdarować. Przynosił też coś bezcennego: uśmiech, optymizm, życzliwość i dobro! Będzie nam go bardzo brakowało...
Żonie Lidce i całej Rodzinie składamy wyrazy głębokiego współczucia.
- Do zobaczenia Marian na niebiańskich stadionach!
Przyjaciele z "Kuriera Szczecińskiego"