sobota, 23 czerwca 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Łowca goli z Przemyśla

Piłka nożna. Łowca goli z Przemyśla

Piłka nożna. Łowca goli z Przemyśla
Data publikacji: 2017-01-24 12:09
Ostatnia aktualizacja: 2017-01-24 12:16
Wywietleń: 1954 205770

Gracjan Jaroch ma już za sobą debiut w pierwszej drużynie Pogoni Szczecin. Jesienią ubiegłego roku wszedł na boisko w meczu o puchar Polski z drużyną z Kalisza. Kwadrans wystarczył, żeby wpisać się na listę strzelców. Otrzymał dokładne podanie od Łukasza Zwolińskiego i nie zmarnował okazji.

Minęły trzy dni, a zdolny napastnik po raz pierwszy w swojej karierze znalazł się w osiemnastce meczowej na spotkanie w ekstraklasie. To było w meczu z Termaliką, zakończonym efektownym zwycięstwem 5:0. Takie mecze bywają idealną okazją do tego, by pozwolić zadebiutować młodym piłkarzom. Trener Moskal postanowił jednak inaczej. W roli zmiennika zagrał Zwoliński.

18-latek z Przemyśla to prawdziwy lis pola karnego. Gole strzela jak na zawołanie. W pierwszej drużynie Pogoni o miejsce na środku ataku będzie mu jednak trudno. W hierarchii jest przed nim kilku graczy: Adam Frączczak, Łukasz Zwoliński i Marcin Listkowski, a miejsce jest tylko jedno.

Bardziej prawdopodobne, że utalentowany junior z lepszym skutkiem powalczy o miejsce na prawym skrzydle. Tam rywalizować będzie ze swoim rówieśnikiem Sebastianem Kowalczykiem. Do momentu wyleczenia kontuzji przez Spasa Deleva.

Transfer 15-latka

Jaroch trafił do Pogoni jako 15-letni młodzieniec. To był w klubie pierwszy poważniejszy transfer bardzo młodego piłkarza spoza regionu. Później trafiali tu tacy piłkarze, jak: Walski, Piotrowski, Listkowski, czy Wojtkowski. Jaroch miał jednak z nich wszystkich najtrudniej. Najdłużej musiał pracować na to, żeby zwrócić na siebie uwagę.

Przełom nastąpił w poprzednim sezonie. Został najlepszym strzelcem półfinałowych i finałowych meczów o mistrzostw Polski juniorów. W każdym z czterech spotkań zdobywał gola. Przeżył też swój pierwszy poważny dramat.

W rewanżowym meczu o mistrzostwo Polski z Legią Warszawa otrzymał czerwoną kartkę. Faul w środkowej strefie boiska okazał się nieodpowiedzialnym zachowaniem, ale nikt do piłkarza nie miał pretensji. Popełnił błąd, być może kosztujący mistrzostwo Polski, ale wcześniej w dużym stopniu przyczynił się do tego, że Pogoń w finale w ogóle się znalazła.

Jesień pełna goli

W rundzie jesiennej Jaroch grał głównie w rezerwach. Zdobył 4 gole. Sporadycznie wzmacniał też zespół juniorów. Na tle rówieśników brylował już zdecydowanie. Zagrał w czterech spotkaniach, w każdym zdobywał gole. Łącznie strzelił ich aż 7, do tego dołożył 3 asysty.

Zdobył 10 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej w zaledwie 4 meczach. To tylko mecze juniorów, jednak na każdym poziomie tak doskonały bilans musi budzić uznanie. Jaroch zatem w ośmiu ostatnich meczach juniorów wpisywał się na listę strzelców za każdym razem zdobywając w 8 spotkaniach łącznie aż 11 goli.

Również w pierwszym zespole jak dotąd ma świetny bilans. Zagrał do tej pory w dwóch meczach, za każdym razem jako zmiennik i za każdym razem strzelał gola. We wspomnianym spotkaniu w pucharze Polski i w minioną sobotę w towarzyskiej potyczce z Jeziorakiem.

Po raz ostatni tak bramkostrzelnym napastnikiem w Pogoni na poziomie juniora był Łukasz Zwoliński. Pięć lat temu był w wieku Jarocha, a na zimowym zgrupowaniu pierwszej drużyny strzelał w sparringach gole, jak na zawołanie. Zdobył ich dziewięć, dwa razy więcej, niż jego konkurenci do gry w ataku razem wzięci. Później jednak w meczach ligowych grali na zmianę: Sotirovic i Djousse, których od dawna w Pogoni już nie ma. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
18
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy