niedziela, 27 maja 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Lech czeka na Pogoń

Piłka nożna. Lech czeka na Pogoń

Piłka nożna. Lech czeka na Pogoń
Data publikacji: 2017-02-28 19:01
Ostatnia aktualizacja: 2017-03-01 14:41
Wywietleń: 1178 219365

Pięć dni po ligowym meczu w Szczecinie, piłkarze Lecha i Pogoni znów staną naprzeciw siebie. W środę w Poznaniu obie ekipy zagrają pierwsze półfinałowe spotkanie Pucharu Polski. W Szczecinie wygrali lechici 3:0 i to oni wydają się być faworytem konfrontacji.

Podopieczni Nenada Bjelicy imponują formą i skutecznością w pierwszych ligowych meczach w tym roku - wygrali wszystkie trzy spotkania po 3:0. Ale nie tylko liga jest w tym sezonie celem "Kolejorza", ale również zdobycie Pucharu Polski. W poprzednich dwóch sezonach Lech przegrywał w decydującym pojedynku z Legią, teraz jest znów blisko trzeciego z rzędu finału na Stadionie Narodowym.

Do spotkania z Pogonią poznaniacy przystąpią zaledwie pięć dni po efektownej wygranej w Szczecinie 3:0. Na stadionie rywala Dawid Kownacki już w 3. minucie zdobył gola i jak zaznaczył asystent Bjelicy Rene Poms, to miało ważne znaczenie dla dalszego przebiegu spotkania.

- Przede wszystkim grało nam się łatwiej. I kto wie, jeśli uda nam się jutro szybko strzelić bramkę, to ten mecz może wyglądać podobnie. Ale tak naprawdę to nowy mecz, zaczynamy od 0:0 i musimy ciężko pracować przez 90 minut, by osiągnąć sukces. Cieszy nas to, że w trzech ostatnich meczach nie straciliśmy bramki i będziemy chcieli to jutro powtórzyć. Pogoń to jednak bardzo dobry zespół, ma szybkich zawodników w formacjach ofensywnych i są groźni w kontratakach. Musimy o tym pamiętać - powiedział Poms.

Obrońca poznańskiej drużyny Jan Bednarek przyznał, że w meczach pucharowych ważne jest czyste konto na własnym stadionie, ale nie musi mieć to kluczowego znaczenia.

- Tylko to nie jest tak, że jak stracimy gola, to się nagle załamiemy. To jest piłka nożna i na każdą sytuację musimy być przygotowani. W poprzednim meczu Pucharu Polski z Wisłą Kraków też straciliśmy bramkę, zremisowaliśmy u siebie tylko 1:1. Wydawać by się mogło, że jest to dla nas niekorzystny rezultat, ale pojechaliśmy do Krakowa i pokazaliśmy ogromną klasę - powiedział Bednarek.

20-latek nie zagrał jeszcze w tym roku ani minuty ze względu na ospę wietrzną, którą zaraził się tuż przed inauguracją rozgrywek. Nie ukrywa, że brakowało mu gry.

- Trudny to był dla mnie czas, przez 10 dni praktycznie tylko leżałem w łóżku. Cieszę się, że wygrywamy i jesteśmy w wysokiej dyspozycji. Mam nadzieję, że jak wskoczę do składu, to nie będę odstawał od kolegów i będę reprezentował taką formę jak oni - dodał Bednarek.

Środowy półfinał będą mogli obejrzeć kibice. Podczas ubiegłorocznego finału PP w Warszawie z Legią, fani "Kolejorza" zakłócili przebieg meczu, odpalając i rzucając na boisko race. Poznański klub został ukarany zakazem udziału kibiców w meczach PP na własnym stadionie przez cały sezon 2016/17 oraz zakazem wyjazdów zorganizowanych grup kibiców. W październiku lechici zagrali ćwierćfinałowe spotkanie z Wisłą Kraków bez udziału publiczności.

Dwa tygodnie temu Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN, na wniosek Lecha, darowała część kary i kibice będą mogli wejść na stadion.

Mecz Lecha z Pogonią rozpocznie się o godz. 20.00. Rewanż rozegrany zostanie 4 lub 5 kwietnia w Szczecinie. (par)

Komentarze

Pogonić Pogoń
Duma Pomorza, oby jak najniższy wynik wywiozła w pierwszym meczu z Poznania! Tek klub obecnie jest totalnie słaby i dennym obiektem, a tz "kibice" mają kosę ze WSZYSTKIMI kibolami na ternie R.P. !!
2017-03-01 14:39:59
Kibic
Ryszard to twoje zdjęcie ?
2017-02-28 22:54:29

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
14
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”