Sobota, 25 kwietnia 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Koniec sporów Pogoni z EPĄ i Mroczkiem!

Data publikacji: 25 kwietnia 2026 r. 18:03
Ostatnia aktualizacja: 25 kwietnia 2026 r. 18:52
Piłka nożna. Koniec sporów Pogoni z EPĄ i Mroczkiem!
Nowy szef Pogoni Alex Haditaghi. Fot. Dariusz GORAJSKI  

Zarząd Pogoni Szczecin SA, której piłkarze walczą w PKO BP Ekstraklasie, poinformował na internetowej stronie klubu, że „osiągnięto pełne i ostateczne porozumienie w związku z określonymi historycznymi sporami i kwestiami prawnymi dotyczącymi EPA Omnia, jej dyrektorów i właścicieli, pana Jarosława Mroczka działającego we własnym imieniu oraz innych podmiotów i stron powiązanych z Klubem".

REKLAMA

Streszczając oświadczenie klubu można napisać, że „sporne sprawy wynikały z dawnych relacji biznesowych i roszczeń związanych z usługami świadczonymi na rzecz Pogoni przez wiele lat. W odpowiedzi na wezwania do zapłaty i pozwy sądowe oraz inne powiązane kwestie, Pogoń i spółka Alexa Haditaghiego Asarina, większościowy właściciel klubu i jego główny inwestor, wszczęły również szereg działań prawnych w celu ochrony interesów Pogoni. Doszło jednak do spotkań oraz konstruktywnych rozmów i zwaśnione strony uzgodniły teraz pełne i ostateczne zakończenie wszystkich nierozstrzygniętych spraw. W ramach porozumienia strony zgodziły się wzajemnie zrzec wszelkich pozostałych roszczeń oraz zakończyć wszystkie działania prawne wynikające z tych spraw. Pogoń uważa, że to rozwiązanie leży zdecydowanie w najlepiej pojętym interesie klubu, który jest usatysfakcjonowany z rozstrzygnięcia, a zamknięcie spraw przynosi pewność i stabilność, pozwalając skupić się na dalszym rozwoju i działalności sportowej. Warunki ugody pozostaną poufne i nie będą udzielane żadne dalsze komentarze dotyczące warunków porozumienia".

Komunikat jest dość ogólnikowy i bez szczegółów, ale kibice interesujący się nie tylko meczami ale także prowadzeniem profesjonalnego klubu, domyślają się o co chodzi. Nowy właściciel po przejęciu Pogoni i zapoznaniu z dokumentami, miał wiele pretensji do poprzednika i nawet zabronił mu przychodzić na mecze. Poprzednicy natomiast, choć zostawili klub z wielomilionowymi długami, mieli dokumenty, że jeszcze należą się im duże pieniądze i przystąpili do ich odzyskiwania na drodze sądowej. Pogoń musiała więc albo potulnie zapłacić, albo bezdyskusyjnie udowodnić adwersarzom oszustwa i łamanie prawa, co jednak przed sądem nie byłoby takie łatwe, tym bardziej, że kojarzeni oni są z tą opcją polityczną, której przedstawiciel powiedział znamienne i powszechnie znane zdanie: „Dopóki jesteś z nami, będziemy cię bronić jak niepodległości!". Zamiast dwóch skrajnych rozwiązań, wybrano więc pertraktacje, a o ich rezultacie Pogoń właśnie poinformowała. Klub nie będzie musiał płacić rachunków z przeszłości ale w zamian nie będzie już dociekał kulisów transferu Kacpra Kozłowskiego, czy innych dziwnych zdarzeń. 

A przypomnijmy, że dziwów było sporo, bo Pogoń przez lata dobrze prosperowała, a mając przychody rzędu 25 - 40 mln zł, przeważnie wypracowywała nawet mniejszy lub większy zysk. Natomiast gdy wraz z nowym stadionem przychody wzrosły do pułapu 80 mln zł, czyli zostały co najmniej podwojony, dziwnym trafem zamiast prosperity nastąpił krach (sezon 2022/2023 przyniósł blisko 30-milionową stratą!). W najlepsze trwała też wtedy wyprzedaż piłkarzy, która teoretycznie powinna podreperować klubowe finanse... Przypomnijmy, że w krótkim czasie z Pogoni odeszli: Kostas Triantafyllopoulos, Kryspin Szcześniak, Jakub Bartkowski, Luís Mata, Bartłomiej Mruk, Damian Dąbrowski, Jean Carlos Silva, Kamil Drygas, Michał Kucharczyk, Pontus Almqvist, Sebastian Kowalczyk, Mateusz Łęgowski, Kacper Kostorz, Paweł Stolarski, Mariusz Fornalczyk, Bartosz Klebaniuk, Luka Zahovic i Dante Stipica, a nieco wcześniej m.in.: Adam Buksa, Kamil Wojtkowski, Jakub Piotrowski, Sebastian Walukiewicz, Kacper Kozłowski, Adrian Benedyczak czy Marcin Listkowski. A tuż przed przyjściem nowej ekipy ze Szczecina wyjechali: Wahan Biczachczjan, Benedikt Zech i Aleksander Gorgon. Nie zdążono tylko sprzedać Eftchymisa Koulourisa...

Bo tak naprawdę czy poprzednie władze chciały sprzedać klub, czy tylko robiono takie pozory? Kolejnych chętnych inwestorów, po krótszych bądź dłuższych rozmowach, odprawiano z kwitkiem. Przecież Haditaghiemu także nie sprzedano Pogoni gdy złożył ofertę! Ale podpisano umowę z Nilo Efforim, bo prawdopodobnie zbadano, że... nie ma on pieniędzy i do transakcji nie dojdzie, więc spokojnie zdąży się sprzedać greckiego króla strzelców. Haditaghi jednak przechytrzył rywali w tej partii szachów, bo wyłożył pieniądze za Efforiego i za jego plecami przejął Dumę Pomorza!

Ten impulsywny biznesmen z irańskimi korzeniami, który trafił do grodu Gryfa z Kanady, ma prawdopodobnie dobre intencje i m.in. kapituła 71. Plebiscytu Sportowego „Kuriera Szczecińskiego" nadała mu tytuł Mecenasa Sportu 2025 Roku! Niestety, w pierwszym roku w naszym mieście, nie ma on najlepszego nosa do transferów, a może to doradcy zawodzą...? (mij)

 

REKLAMA

Komentarze

kurier codzienny
2026-04-25 18:48:15
zemu nikt nie bada sprawy mroczka ze przy przychodach 40mln miał wynik ok 0 a przy przychodach 80 mln minus 20 mln.Czyżby miał ochronę polityczną od tych kogo poparł w wyborach,
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
kurier codzienny
2026-04-25 18:40:53
chwała irańczykowi że zechciał po mroczku posprzątać , tak to byśmy byli w 4 lidze z juniorami .Fakt ze ten sezon jest nie udany ale dzisiejsza Pogoń ma postawy czyli finanse by budować drużyne czy to z ekstraklasy czy z 1 ligi. Moczek to jednak śliski gośc nie dosyc że chapał to jeszcze chciał chapać po opuszczeniu Pogoni .Czuł się Pewnie bo się przyjażnił z grodzkim , nitrasem i wieczorkiem.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA