wtorek, 23 października 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Kensy i Urbanowicz na Łużnikach

Piłka nożna. Kensy i Urbanowicz na Łużnikach

Piłka nożna. Kensy i Urbanowicz na Łużnikach
Data publikacji: 2018-10-09 16:00
Ostatnia aktualizacja: 2018-10-10 12:03
Wywietleń: 700 355390

We wtorek mija dokładnie 35 lat od meczu na stadionie Łużniki w Moskwie, w którym ZSRR wygrał z Polską 2:0 (1:0) pozbawiając nasz zespół szans na awans do finałowego turnieju mistrzostw Europy we Francji.

Sowieci zrewanżowali się naszej drużynie za wyeliminowanie z rozgrywek grupowych podczas mistrzostw świata w Hiszpanii w roku 1982. Inna sprawa, że nasz zespół był rozbity, w kraju priorytetem był awans do Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles, większość dobrych piłkarzy brała udział w eliminacjach olimpijskich, między innymi piłkarz Pogoni Szczecin Marek Ostrowski, który w Moskwie tamtego dnia nie zagrał.

W meczu na moskiewskich Łużnikach zagrało dwóch innych piłkarzy Pogoni Szczecin: Krzysztof Urbanowicz i Adam Kensy. Pogoń była wówczas rewelacją ligowych rozgrywek, świetny sezon rozgrywał 19-letni wówczas Marek Leśniak, który w rundzie jesiennej roku 1983 zdobył aż 10 goli. W pierwszej reprezentacji zadebiutował jednak dopiero w roku 1986, w roku 1983 powoływany był do kadry młodzieżowej, lub kadry olimpijskiej.

Dla Urbanowicza i Kensego mecz z ZSRR był dopiero drugim występem w pierwszej reprezentacji. To było dla nich duże wydarzenie. Ten pierwszy zadebiutował w kadrze Antoniego Piechniczka miesiąc wcześniej w towarzyskim, zremisowanym 2:2 spotkaniu z Rumunią, natomiast Kensy debiutował w majowym meczu z ZSRR rozegranym na stadionie Śląskim w Chorzowie.

Kensy w Chorzowie wypadł znakomicie, świetnie rozumiał się z grającym już wówczas we włoskim Juventusie Turyn Zbigniewem Bońkiem. Trener Piechniczek liczył na to, że podobnie będzie w Moskwie i rzeczywiście Kensy nie zawiódł, potrafił włączyć się w akcje ofensywne, których jednak polski zespół przeprowadził bardzo mało.

W wyjściowej jedenastce drużyny Piechniczka wystąpił tylko jeden piłkarz z zagranicznego klubu. Był nim wspomniany Boniek. W wyjściowym składzie było czterech piłkarzy Widzewa (Młynarczyk, Wójcicki, Wijas, Smolarek), a w roli zmiennika wystąpił piąty widzewiak – Dziekanowski.

Widzew był wtedy piłkarską potęgą nie tylko w Polsce, ale też w Europie. Wiosną 1983 roku dotarł do półfinału Pucharu Europy, ściągał piłkarzy, których chciał, między innymi latem 1983 roku wspomnianego Dziekanowskiego z Gwardii Warszawa i Jerzego Wijasa z GKS Katowice. Wcześniej pozyskał ze Śląska Wrocław Romana Wójcickiego, miał w swoim składzie wszystkich najlepszych polskich piłkarzy.

Drugim klubem umiejącym z łatwością pozyskiwać najlepszych polskich piłkarzy była Legia Warszawa. W wyjściowej jedenastce na mecz z ZSRR w Moskwie grało ich trzech: Stefan Majewski, Andrzej Buncol i Kazimierz Buda. Ten pierwszy pozyskany został z Zawiszy Bydgoszcz, ten drugi z Ruchu Chorzów, ten trzeci ze Stali Mielec.

W roku 1983 w drużynie Legii podstawowymi zawodnikami byli tez odbywający akurat wojskową służbę piłkarze Pogoni Szczecin: Jarosław Biernat i Janusz Turowski i co ciekawe bez nich w składzie Pogoń potrafiła w sezonie 1983/84 osiągnąć dziejowy sukces zajmując po raz pierwszy w historii medalowe, trzecie miejsce pozostawiając za swoimi plecami między innymi właśnie Legię.

Mecz z ZSRR w Moskwie pokazał, jak wiele przez nieco ponad rok czasu gry w najlepszej lidze świata, czyli we włoskiej Serie A zyskał Zbigniew Boniek. W tamtym meczu był nieuchwytny, był piłkarzem absolutnie przerastającym całą resztę piłkarzy, zamkniętych w polskiej ekstraklasie, bez możliwości rozwoju w mocnych ligach zachodnich.

ZSRR w latach 80 ubiegłego wieku miał najlepszą drużynę w historii. W roku 1982 na ich drodze do sukcesu w mistrzostwach świata stanęła Polska, w roku 1984 nie zagrali w finałowym turnieju mistrzostw Europy, bo Polacy odpuścili swój ostatni mecz na własnym boisku z Portugalią. W roku 1986 byli rewelacją mistrzostw świata, przegrali dopiero po dogrywce z Belgią, a w roku 1988 zostali wicemistrzami Europy.

W drużynie ZSRR grało wielu znakomitych piłkarzy. Jedną z bramek w meczu na Łużnikach zdobył 32-letni Oleg Błochin, który w roku 1975 wybrany został najlepszym piłkarzem Europy. Jego wyczyn powtórzył 11 lat później Igor Biełanow, w kadrze byli też tacy piłkarze, jak: Rinat Dasajew, Oleg Demianenko, Sergiej Bałtacza, Aleksandr Zawarow, czy Oleg Protasow. To byli piłkarze znakomici.

W eliminacjach do mistrzostw Europy w roku 1988 ZSRR wyeliminował wówczas Francję, obrońców tytułu, trzecią drużynę świata, Rosjanie wygrali z tą drużyną w Paryżu 2:0. Polska nie przegrała zatem w roku 1983 z drużyną przypadkową, ale rosnącą siłą światowego futbolu.

Rosjanie z uwagi na przemiany polityczne na przełomie lat 80 i 90 na pewno bardzo stracili pod względem sportowym, grali jeszcze w finałowych turniejach mistrzostw świata w roku 1990 i mistrzostw Europy w roku 1992, ale jako drużyna Wspólnoty Niepodległych Państw. Na boisku jednak tej wspólnoty interesów nie było. (par)

 

 

 

Komentarze

Zygmunt
Tydzień temu byłem przy grobie Krzysia Urbanowicza.I mogę spokojnie napisać KIBICE PAMIĘTAJĄ.
2018-10-10 12:02:14

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
10
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Pokaz pierwszej pomocy na wodzie
Wodowanie pierwszego bezzałogowca
Powstaje Morskie Centrum Nauki
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Kto według Ciebie wygra drugą turę wyborów na prezydenta Szczecina?

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy