poniedziałek, 25 marca 2019.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Każdy mecz buduje formę

Piłka nożna. Każdy mecz buduje formę

Piłka nożna. Każdy mecz buduje formę
Data publikacji: 2018-10-08 18:07
Ostatnia aktualizacja: 2018-10-08 18:12
Wywietleń: 818 355280

30-letni wychowanek Pogoni Szczecin Kamil Grosicki, który po kilkumiesięcznej przerwie powrócił do piłkarskiej kadry Polski, nie obawia się o swoje przygotowanie fizyczne przed meczami Ligi Narodów z Portugalią i Włochami (11 i 14 października).

- Każdy kolejny mecz buduje moją formę - powiedział.

Grosicki nie otrzymał powołania na wrześniowe mecze biało-czerwonych, ponieważ nie była jasna jego sytuacja w klubie Hull City. Do ostatniej chwili nie wiadomo było, czy w nim pozostanie, czy odejdzie do innej drużyny.

- Wiele razy rozmawialiśmy z trenerem o mojej sytuacji i taka była jego decyzja, że nie byłbym wtedy tak przydatny, jak - mam nadzieję - teraz będę, na tym zgrupowaniu. Wróciłem do klubu, zacząłem bardzo mocno trenować. Wiedziałem, że dostanę swoją szansę, a jak już zacznę grać w klubie, to wierzyłem, że to powołanie dostanę - relacjonował 30-letni skrzydłowy na konferencji prasowej w Katowicach.

Odbudowa formy

Do połowy września Grosicki prawie nie grał w barwach Hull City na zapleczu angielskiej ekstraklasy, a później kilka razy wszedł na boisko na końcowy kwadrans lub dwa. Na początku października był już w pierwszym składzie na mecz z Leeds United.

- W sierpniu miałem zajęcia fizyczne, praktycznie indywidualnie z trenerem asystentem, przez ostatnie dwa miesiące bardzo ciężko pracowałem. Ale ja do formy optymalnej dochodzę zawsze grą w meczach. W tym miesiącu w klubie już zacząłem powoli grać... Tutaj chcę zbudować pewność siebie, żeby wrócić do Hull i być już zawodnikiem pierwszego składu. Czasami gdy zakłada się koszulkę z orzełkiem, słyszy doping kibiców, śpiewa hymn, forma skacze od razu o kilkanaście procent. Mam nadzieję, że teraz też tak będzie, o ile dostanę swoją szansę - mówił.

Grosicki nie krył też, że gra w polskiej reprezentacji jest dla niego zaszczytem i wyróżnieniem.

- Cieszę się bardzo, że tu jestem. Dla mnie reprezentacja jest zawsze czymś szczególnym. Czasami w klubie miałem problemy, ale jak przyjeżdżałem na reprezentację, dawałem z siebie więcej niż sto procent i wychodziło mi to bardzo dobrze - powiedział.

Ulubieniec Nawałki

Kiedy ostatnio grał w kadrze, a więc podczas nieudanych dla Polski mistrzostw świata w Rosji, selekcjonerem był Adam Nawałka. Grosicki miał u niego w miarę pewne miejsce w podstawowej jedenastce.

- Teraz reprezentacja się trochę zmieniła, jest dużo nowych zawodników, nowy trener, różne nowe zasady. Nie chcę być jednym z wielu, chcę być ważnym zawodnikiem. Ale wszystko trzeba sobie znów wywalczyć i po to tu przyjechałem - zapowiedział.

W czwartkowy wieczór biało-czerwoni zmierzą się z Portugalią, a trzy dni później z Włochami. Oba spotkania odbędą się na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Tam Grosicki wystąpił w marcu br., kiedy Polska wygrała towarzyski mecz z Koreą Południową 3:2, a skrzydłowy Hull City zdobył bramkę i miał asystę.

- Wracamy na stadion, z którego mam bardzo dobre wspomnienia. Fantastyczna atmosfera... Tylko raz grałem na Śląskim, ale zrobił na mnie naprawdę wielkie wrażenie - przyznał Grosicki.

Portugalia bez Ronaldo

W składzie Portugalii, mistrzów Europy z 2016 roku, nie ma Cristiano Ronaldo, który nie dostał powołania po raz drugi z rzędu. Przed miesiącem tłumaczono to potrzebą zaaklimatyzowania się w nowym klubie - Juventusie Turyn.

- Słyszysz: Portugalia, myślisz: Cristiano Ronaldo. Może to dobrze dla nas, że go nie będzie, choć ja akurat chciałbym, żeby zagrał. Gra przeciwko najlepszym na świecie jest marzeniem każdego piłkarza - podkreślił Grosicki.

W pierwszym spotkaniu LN biało-czerwoni zremisowali w Bolonii z Włochami 1:1. W tabeli grupy 3 dywizji A z trzema punktami prowadzi Portugalia, która trzy dni później pokonała Italię 1:0. (pap)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
2
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Marzanna utopiona
Parowozem do Polic
Wystawa Makiet Kolejowych
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Jak często masz problem ze znalezieniem miejsca do parkowania w Szczecinie?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy