Niedziela, 25 października 2026 r. 
REKLAMA

Piłka Nożna. Karczemna awantura na meczu Pogoni. Piłkarz Radomiaka rwał się do bicia!

Data publikacji: 25 października 2026 r. 11:57
Ostatnia aktualizacja: 25 października 2026 r. 12:21
Piłka Nożna. Karczemna awantura na meczu Pogoni. Piłkarz Radomiaka rwał się do bicia!
Fot. Ryszard PAKIESER  

Pogoń pokonała Radomiaka 4:3, po meczu obfitującym w gole i wiele emocji sportowych, ale cieniem nad meczem położyły się gorszące sceny jakie miały miejsce pod koniec spotkania. Piłkarz Radomiaka Ibrahima Camara poza boiskiem uderzył skrzydłowego Pogoni, Darko Czurlinowa.

REKLAMA

Mecz był zacięty - nie do końca nad sytuacją panował arbiter Bartosz Frankowski - ale toczył się w miarę sportowej atmosferze, która skończyła się w 85. minucie, a w roli głównej wystąpił 27-letni Camara. Gdy przy stanie 4:3 sędzia Frankowski sprawdzał na VAR-ze, czy gol zdobyty chwilę wcześniej przez piłkarza gości Fernanda Goure był prawidłowy, to Gwinejczyk Camara kopnął na środku boiska obrońcę Pogoni Alessandro Riccio. Frankowski dokończył sprawdzanie, gola nie uznał, a krewkiemu Camarze pokazał czerwoną kartkę. Rozsierdzony zawodnik zachowywał się tak, jakby chciał sam wymierzać sprawiedliwość wszystkim dookoła niego, ale w końcu uspakajany przez kolegę zszedł z boiska. Okazało się, że tam dał upust swoim emocjom. Za linią boczną przy ławkach rezerwowych zrobiło się duże zamieszanie spowodowane emocjami wśród obu ekip, a Camara który był już w tunelu w drodze do szatni wrócił i bez powodu... zdzielił w głowę Darko Czurlinowa, który został zmieniony kilka minut wcześniej.

- Nie wiem dlaczego to zrobił, rozmawiałem z innym piłkarzem, ale nie z nim – mówił po meczu Macedończyk Czurlinow. - On wrócił z szatni i zrobił coś, czego nie powinien. Władze ligi muszą to zobaczyć i wyciągnąć wobec niego konsekwencje. Nie jest moją rolą, aby decydować i oceniać, kto jaką karę powinien otrzymać. Powtórzę, że nie mam pojęcia dlaczego to zrobił – dodał Czurlinow.

Blisko całej „akcji” był trener Pogoni Oscar Garcia, którego poprosiliśmy o komentarz do sytuacji.

- Dokładnie nie widziałem, co się wydarzyło. Byłem blisko zawodników i starałem się kontrolować co robią. Nie jestem zwolennikiem angażowania się kogokolwiek w takie sytuacje, ale uważam, że zaczęło się od złego zachowania zawodnika rywali (chodziło o Camarę- red.). Późnej poszło to dalej i ciężko takie rzeczy kontrolować.

Nie sposób nie wspomnieć o tym, że to nie pierwsze kontrowersyjne zdarzenia z udziałem Camary, który jest piłkarzem Radomiaka od lipca 2025 roku. W listopadzie został oskarżony o dokonanie gwałtu na kobiecie we własny mieszkaniu. Ostatecznie Prokuratura umorzyła śledztwo.

Trener Radomiaka John Carver odniósł się do bulwersujących wydarzeń z końcówki meczu, ale co ciekawe nie mówił o swoich piłkarzach, ale o wiceprezesie Pogoni, Tanie Keslerze.

- Pan Kesler powinien znajdować się na trybunach w loży, a zszedł na boisko i dolał benzyny do ognia – powiedział Carver. - Jestem tym bardzo zawiedziony. Mecz był trudny do prowadzenia przez sędziów i nie było potrzebne, żeby tam był, żeby dodawał jeszcze dodatkowo do tego szczypty ostrości od siebie – dodał.

Na pewno pełne w ręce roboty będzie miał po tym meczu Wydział Dyscypliny PZPN. Wydaje się, że dla Camary mecz z Pogonią mógł być ostatnim nie tylko w tej rundzie, ale także ostatnim na polskich boiskach.

Jerzy CHWAŁEK

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA