Debiut Marcina Sasala w roli nowego trenera ekipy ze Skolwina rozpoczął się obiecująco, ale gospodarze prezentowali się lepiej, a szczególnie po przerwie, gdy grali z wiatrem i zasłużenie wysoko zwyciężyli.
II liga piłkarska: PODHALE Nowy Targ - ŚWIT Szczecin 3:1 (1:1); 0:1 Dawid Kort (31), 1:1 Marcin Michota (37), 2:1 Bartosz Lelito (72), 3:1 Adam Chojecki (78).
ŚWIT: Oskar Klon - Damian Ciechanowski (82 Dawid Kisły), Robert Obst, Sebastian Rogala, Rafał Remisz, Aleksander Woźniak (46 Karol Maszało) - Dawid Kort, Kacper Wojdak, Jurij Tkaczuk (46 Szymon Nowicki), Grzegorz Aftyka (68 Szymon Kapelusz) - Krzysztof Ropski (60 Mikołaj Lebedyński)
Żółte kartki: Bartosz Mikołajczyk, Mostafa Hamed - Kapelusz. Sędziował: Paweł Szuta (Piła). Widzów 500.
Szczecinianie przetrzymali początkowy napór gospodarzy, stopniowo przyzwyczajając się do sztucznej murawy i zimnego, porywistego górskiego wiatru, a pierwszy raz zagrozili bramce Podhala, gdy w 23. minucie Tkaczuk strzelił nad poprzeczką. Osiem minut później, po długo rozgrywanym rzucie rożnym, najpierw centrostrzał Obsta otarł się o poprzeczkę, a następnie, gdy piłka wróciła do szczecińskiego stopera, ten wycofał ją do Korta, który pięknym strzałem z 15 metrów w okienko, dał Świtowi prowadzenie. Po stracie gola gospodarze natychmiast przystąpili do natarcia, dążąc do odrobienia strat, a sztuka udała im się już po sześciu minutach, gdy Michota strzelił zza pola karnego, a piłka po lekkim rykoszecie, przy słupku wpadła do siatki. Po trzech minutach miejscowi mogli objąć prowadzenie, ale główka Marcinho minęła słupek.
Można powiedzieć, że na drugą połowę Szczecinianie "nie wyszli z szatni", bo grając pod bardzo silny wiatr, ani razu nie zagrozili bramce rywali, którzy dla odmiany, raz po raz niepokoili Klona. W 47. minucie strzał Lelity skończył się tylko kornerem, a po chwili golkiper ze Skolwina obronił uderzenie z bliska Michoty. Później strzelali jeszcze Peter Vosko i Łukasz Seweryn, a uderzenie z bliska Marcinho obronił Klon. Wydawało się, że może goście zdołają uratować remis, ale w 72. minucie Lelito po krótkim rajdzie lekkim strzałem zdobył decydującego gola. Po stracie bramki Szczecinianie nie byli w stanie zaatakować, a zmiany też niewiele dały, natomiast nowotarżanie kontynuowali natarcie. W 77. minucie mocny strzał Michoty Obst głową zblokował na korner, ale to jedynie odwlekło wyrok, bo po rzucie rożnym Chojecki głową ustalił końcowy rezultat.©℗ (mij)