piątek, 14 grudnia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Dla 3-latków i tatusiów

Piłka nożna. Dla 3-latków i tatusiów

Piłka nożna. Dla 3-latków i tatusiów
Data publikacji: 2018-09-24 20:06
Wywietleń: 681 352802

Rozmowa z trenerem piłkarskim Adamem Gołubowskim

Adam Gołubowski postanowił założyć stowarzyszenie KS Sztorm Szczecin, nawiązujące nazwą do protoplasty dzisiejszej Pogoni. Nowy Sztorm nie jest jednak klubem sportowym w klasycznym tego słowa znaczeniu i – przynajmniej na razie – nie ma planów uczestnictwa w ligowych rozgrywkach. Czym się więc zajmuje? O tym postanowiliśmy porozmawiać z A. Gołubowskim.

– W grodzie Gryfa działa już sporo klubów sportowych i szkółek piłkarskich. Co nowego do zaoferowania będzie miał Sztorm?

– Podstawą ma być profesjonalny trening piłkarski, ale w formie dobrej, sprawiającej przyjemność zabawy. Mamy ofertę dla każdego i także dla zawodników grających w klubach, dla których nasze zajęcia mogą być dobrym szkoleniem uzupełniającym, by się rozwijać piłkarsko. Generalnie ofertę kierujemy do dzieci poniżej dziewiątego roku życia i jesteśmy gotowi pracować nawet z 3-latkami. Oczywiście także z dziewczynkami. Tym, którzy ukończyli 9. rok życia, sugerujemy zaś trening indywidualny. Dodam, że moim celem jest wychowanie nie tylko dobrych piłkarzy, ale także… przyszłych trenerów. Wspomnę też o ciekawej inicjatywie „Tatuś na boisku”, która chwyciła i tuż po starcie mamy 14 osób, w tym kilku panów po czterdziestce, a niektórych z brzuszkami. Dla wielu profesjonalny trening jest lepszy i bezpieczniejszy niż amatorskie rozgrywki, a można też przecież łączyć jedno z drugim. Wszystkich chętnych do zajęć lub chcących dowiedzieć się więcej o warunkach treningów, proszę o kontakt telefoniczny: 512-853-900. Na razie w Sztormie chcemy trenować i nie myślimy, by zgłaszać jakąś drużynę do rozgrywek, ale zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Myślę, że moim największym atutem jako trenera jest duże doświadczenie, jakie zebrałem podczas wieloletniej pracy w kilku klubach, podejście z dystansem i bez emocji do podopiecznych oraz zadań, a także to, że miałem świetnych nauczycieli.

– Prosimy więc opowiedzieć o swojej piłkarskiej, a później trenerskiej karierze oraz o wspomnianych mentorach.

– Jako piłkarz nie byłem spełniony, bo przechodziłem kolejne szczeble wiekowe aż do juniora w Pogoni Szczecin, by trafić do zespołu rezerw w czasie, gdy klubem portowców rządził Sabri Bekdas, dokonujący spektakularnych transferów, w wyniku których Duma Pomorza z ligowego średniaka stała się potentatem. Nie widziałem szans przebicia się do ekstraklasowej kadry. Przez siedem lat występowałem w niższych ligach, czego ukoronowaniem była funkcja grającego trenera w Vinecie Wolin, z którą awansowałem do IV ligi. Szkoleniowcem byłem już wcześniej, bo na prośbę księdza Tadeusza Balickiego zajmowałem się dziećmi ze Stowarzyszenia Lokalnego SALOS, w którym to klubie spędziłem aż 10 lat, by na kolejne 7 sezonów powrócić do Pogoni, a ostatnie 2,5 roku trenowałem III-ligowy Stilon Gorzów, gdzie równolegle zajmowałem się młodzieżą i skautingiem. Jeżeli chodzi zaś o nauczycieli, to najwięcej zawdzięczam dwóm osobom: wspomnianemu już księdzu Tadziowi, który przekazał mi wiele nie tylko sportowych wartości oraz świętej pamięci Włodzimierzowi Obstowi, będącemu wzorem trenera i wychowawcy.

– Wspomniał pan, że zachęca 9-latków i starszych do szkoleń indywidualnych. Gdy kończy się dziewięć lat, to chyba bardziej atrakcyjne wydają się zajęcia w grupie rówieśników niż indywidualny trening…

– Atrakcyjność uwarunkowana jest wieloma czynnikami, ale mam świadomość, że dla wielu młodych adeptów futbolu ważna jest praca w zespole. Nawiązaliśmy współpracę z Klubem Sportowym Wołczkowo-Bezrzecze, w którym prezesem jest Mieczysław Czubala, a wiceprezesem Tomasz Korżak i wspólnie z wójtem gminy Dobra Teresą Derą chcemy zrobić coś naprawdę wyjątkowego. Ruszamy z fajnym projektem adresowanym właśnie do młodzieży oczekującej grupowych treningów i rywalizacji sportowej. Od października będę tam zatrudniony, aby wspólnie stworzyć silną Akademię Piłkarską i być może starsi chłopcy ze Sztormu będą do niej trafiać, gdzie zastaną świetne warunki do rozwoju.

– Gdzie Sztorm ma swoją siedzibę i jak przedstawia się sprawa z kadrą trenerską?

– Na razie zamierzamy trenować na orlikach Niebuszewa, Osowa, Golęcina i Warszewa, a dzięki wspomnianej przed chwilą współpracy z KS Wołczkowo-Bezrzecze, być może korzystać będziemy także z obiektów gminy Dobra. Zobaczymy, jak się przedsięwzięcie rozwinie i być może rozglądniemy się za własną bazą, a pewne pomysły już mam. Jeśli zaś chodzi o kadrę szkoleniową, to w zajęciach z najmłodszymi pomagać mi będą Aneta Karpowska oraz Małgorzata Pakulska, które znam z pracy w Pogoni i wiem jak świetne podejście mają do dzieci.

– Sztorm to ciekawie zapowiadający się projekt, ale czy jako trenera nie ciągnie pana do wysokiego wyczynu, którego smak chyba już był wyczuwalny w III-ligowych klubach jak Pogoń II i Stilon?

– III liga to już coś, ale jeszcze za mało, by na tym poprzestać. Barierą jest jednak licencja UEFA Pro, a żeby pójść wyżej, trzeba ją posiadać. Problem jest w tym, by dostać się na kurs, bo miejsc jest za każdym razem około 20, a chętnych kilkuset. Ponadto priorytet mają piłkarze grający w ekstraklasie i dlatego w pierwszej kolejności zakwalifikowano między innymi Ediego Andradinę i Macieja Stolarczyka. Aplikowałem już kilka razy, ale bez powodzenia i jeszcze podejmę próby, ale oczywiście nie będę o to walczył do końca życia, bo przecież trzeba umieć powiedzieć pas.

– Dziękujemy za rozmowę. ©℗

(mij)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-2
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Kawa w roli głównej
Jesień w Szczecinie
Marsz Niepodległości 2018
Poprzedni Następny

Sonda

Czy miejski sylwester w Szczecinie powinien odbywać się bez pokazu fajerwerków?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy