Ekstraklasowi portowcy zremisowali z Białą Gwiazdą w sparingowym meczu, wykorzystując przerwę w rozgrywkach ligowych. Pracujący od niedawna na Twardowskiego trener Thomas Thomasberg mógł dokonać przeglądu wojsk na tle lidera I ligi.
Towarzyski mecz piłkarski: POGOŃ Szczecin - WISŁA Kraków 3:3 (1:0); 1:0 Mor N'Diaye (12), 1:1 Frederico Duarte (48), 1:2 Angel Rodado (50), 2:2 Jose Pozo (58), 3:2 Sam Greenwood (65 karny), 3:3 Ardit Nikaj (83 karny).
POGOŃ: Valentin Cojocaru - Linus Wahlqvist, Danijel Loncar (60 Rafał Jakubowski), Marian Huja, Leonardo Koutris (60 Jakub Lis) - Paul Mukairu, Mor N'Diaye (60 Jan Biegański), Kacper Smoliński, Sam Greenwood (76 Jacek Czapliński) - Patryk Paryzek (76 Sebastian Rojek), Jose Pozo
WISŁA: Patryk Letkiewicz (46 Kamil Broda) - Raoul Giger, Wiktor Biedrzycki (46 Igor Łasicki), Joseph Colley (46 Darijo Grujcić), Julian Lelieveld - Filip Baniowski, Ervin Omić (46 Marc Carbo), James Igbekeme, Julius Ertlthaler (59 Wiktor Staszak), Olivier Sukiennicki (46 Frederico Duarte) - Angel Rodado (59 Ardit Nikaj)
Żółte kartki: Huja - Igbekeme, Łasicki. Sędziował: Łukasz Ostrowski (Szczecin). Widzów: 8356.
Aktywność właścicieli obu klubów Alexa Haditaghiego i Jarosława Królewskiego w mediach społecznościowych zapoczątkowała wspólny pomysł rozegrania meczu towarzyskiego Pogoni z Wisłą. A, że w przerwie na mecze reprezentacji piłkarze pozostający w klubach nie powinni leniuchować, więc Wisła zjechała do Szczecina. Trenerzy obu drużyn wystawili w miarę mocne składy. W Pogoni zabrakło powołanych do swoich reprezentacji: Kamila Grosickiego, Rajmunda Molnara i Husseina Aliego oraz lekko kontuzjowanych Frederika Ulvestada, Musy Juwary i Kacpra Kostorza. W 12. minucie N'Diaye w zamieszaniu pod bramką, z bliska strzelił do siatki. 25-letni Senegalczyk zdobył gola w drugim meczu z rzędu, co może oznaczać, że po nieudanym początku w Pogoni, nabiera pewności siebie i może być wartościowym zawodnikiem na pozycji tzw. szóstki.
W Pogoni wyróżniał się Greenwood, którego szczególnie długie, dokładne podania mogły imponować. Właśnie Anglik i Paryzek byli najbliżej strzelenia drugiego gola dla Pogoni. Druga połowa zaczęła się od szybkich ataków gości i już w 48. minucie wprowadzony po przerwie Duarte wyrównał. Trzy minuty później portowcy nie upilnowali najlepszego strzelca I ligi, Rodado i goście prowadzili. W 58. minucie Pozo, który stracił miejsce w składzie Pogoni, indywidualną akcją i efektownym golem dał argumenty trenerowi Thomasowi Thomasbergowi, że powinien na niego postawić. W 65. minucie Greenwood wykorzystał rzut karny, podyktowany po faulu na Wahlqviście i był to debiutancki gol Anglika, ściągniętego do Pogoni za ok. 2 mln euro. Później szkoleniowiec Dumy Pomorza wprowadzał kolejnych rezerwowych, bo po to są mecze towarzyskie, i ma coraz lepsze rozeznanie co do jakości całej kadry Pogoni. W 82. minucie nie popisał się Huja, który niepotrzebnie faulował w polu karnym Nikaja. Albańczyk sam wymierzył sprawiedliwość, skutecznie egzekwując rzut karny. Na tym skończyły się popisy strzeleckie w sparingu, który był wartościowy dla obu trenerów. Sam pomysł jego rozegrania okazał się trafiony, skoro na stadionie zjawiło się 8356 widzów z czego prawie tysiąc z Krakowa. Część z nich siedziała razem z fanami szczecińskimi, co nie jest częstym widokiem na polskich stadionach. ©℗ (JCH)