Poniedziałek, 09 marca 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Ciężko wywalczone zwycięstwo Pogoni w morskich derbach! [GALERIA]

Data publikacji: 15 lutego 2026 r. 17:43
Ostatnia aktualizacja: 16 lutego 2026 r. 09:51
Piłka nożna. Ciężko wywalczone zwycięstwo Pogoni w morskich derbach!
Fot. Stanisław Zyblewski  

W morskich derbach - bardzo zaciętych i obfitujących w ostre starcia, gdyż oba zespoły bronią się rozpaczliwie przed degradacją, ale z bardzo małą ilością podbramkowych sytuacji i celnych strzałów - Portowcy szybko objęli prowadzenie i zasłużenie zwyciężyli, lecz szczecińscy kibice odetchnęli z ulgą dopiero po ostatnim gwizdku sędziego, bo Arka do końca walczyła choćby o remis...

REKLAMA

Piłkarska PKO BP Ekstraklasa: POGOŃ Szczecin - ARKA Gdynia 1:0 (1:0); 1:0 Paul Mukairu (5).

POGOŃ: Valentin Cojocaru - Linus Wahlqvist, Dimitris Keramitsis, 41. Attila Szalai, 32. Leonardo Koutris (76 Benjamin Mendy) - Paul Mukairu, Fredrik Ulvestad, Jose Pozo (65 Sam Greenwood), Kellyn Acosta (76 Jan Biegański),  Kamil Grosicki (87 Danijel Loncar) - Karol Angielski

ARKA: Damian Węglarz - Marc Navarro (63 Dawid Kocyła), Serafin Szota, Michał Marcjanik, Dawid Gojny (86 Dawid Abramowicz), Tornike Gaprindaszwili (63 Oskar Kubiak) - Nazarij Rusyn (73 Vladislavs Gutkovskis), Aurelien Nguiamba, Kamil Jakubczyk (86 Luis Perea), Sebastian Kerk - Edu Espiau

Żółte kartki: Pozo, Acosta, Mendy - Navarro, Jakubczyk, Gaprindaszwili, Abramowicz. Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów: 16 221.

Po dwóch słabych tegorocznych występach trener Szczecinian Thomas Thomasberg musiał dokonać zmian i tak się też stało, a główna nowinka, to gra tylko jednym środkowym napastnikiem, na której to pozycji od samego początku zawodów wystąpił Angielski. Niekiedy Granatowo-Bordowi grali samotnym snajperem i piątką zawodników w drugiej linii, a czasami trójką atakujących (środkowy oraz dwóch skrzydłowych) i trzema pomocnikami. W roli skrzydłowych lub wahadłowych wystąpili Mukairu i Grosicki, którzy często dokonywali wzajemnych roszad, przechodząc z lewej na prawą stronę. W szczecińskich barwach zadebiutował reprezentant USA, defensywny pomocnik Acosta, który spisywał się poprawnie i popisał się też atomowym strzałem, którym znokautował Kerka. Po raz drugi w Pogoni zagrał węgierski doświadczony kadrowicz, środkowy obrońca Szalai, który podczas debiutu w Lublinie zaliczył falstart, lecz na szczęście w pojedynku z Arką grał już zdecydowanie pewniej, choć szczecińska defensywa nie była jeszcze monolitem na ekstraklasową miarę...

W Arce ochotą do gry wyróżniał się wychowanek Pogoni Jakubczyk, którego nie raz nadzwyczaj ostro atakowali gospodarze, m.in. Keramitsis, Acosta, Wahlqvist i Angielski, na co tymczasowy gdynianin po przerwie żalił się toruńskiemu sędziemu, a chwilę później sprowadził do parteru gwałtownym wejściem Ulvestada, za co otrzymał żółtą kartkę, zaś sytuacja ta wywołała duży konflikt z udziałem wielu piłkarzy, w tym obu bramkarzy i arbiter potrzebował sporo czasu do opanowania sytuacji. W końcówce meczu Jakubczyk został zmieniony i myślimy, że powodem były nie tylko systematycznie zbierane mikrourazy, ale też obawa trenera Arki przed ewentualną czerwoną kartką dla żądnego rewanżu młodziana...

Mecz rozpoczął się od ofensywnej akcji Szczecinian, którzy w kolejnym natarciu, w 5. minucie przejęli futbolówkę, zaś Wahlqvist podał ją do Pozo, a ten z pierwszej piłki odegrał idealnie do nominalnego lewoskrzydłowego Grosickiego, który po rajdzie - tym razem prawą stroną - wyśmienicie dośrodkował na przedpole, gdzie Mukairu z bliska zdobył pierwszego gola, jak się później okazało, decydującego o zwycięstwie. W 27. minucie zza pola karnego strzelał Mukairu, a zblokowana piłka po rykoszecie trafiła do Wahlqvista, który z kilku metrów błyskawicznie uderzył, zaś interweniujący Gaprindadzwili zdołał wybić piłkę na rzut rożny, choć nie mamy pewności, czy nie uczynił tego ręką (co sygnalizował też Szwed), ale arbiter nakazał wznowić grę spod narożnej chorągiewki.

Po przerwie pod obiema bramkami były tylko trzy tzw. stuprocentowe sytuacje. Najpierw w 60. minucie po doskonałej centrze Wahlqvista, Angielski z 5 metrów główkował, lecz Węglarz fenomenalnie obronił. Osiem minut później, po rzucie rożnym, powstało ogromne zamieszanie na szczecińskim przedpolu i niezbyt pewnie piąstkował Cojocaru; następnie zza pola karnego dwukrotnie na raty (z powodu bloku Acosty) strzelał Jakubczyk, a tor lotu futbolówki zmienił Szota, ale ostatecznie piłkę sprzed pustej bramki wybił Ulvestad i w końcu złapał ją nasz golkiper (dobrze, że Norweg był akurat w tym miejscu, ale z drugiej strony, gdyby wyszedł do przodu jak pozostali Portowcy, Szota byłby na spalonym...). Dodajmy, że w akcji tej wszyscy Szczecinianie byli we własnym polu karnym, włącznie z kapitanem Grosickim w bocznej strefie szesnastki i dlatego niemal w komplecie (jedynie bez bramkarza) gdynianie podeszli pod bramkę Pogoni. Gdyby Grosik został z przodu przy linii środkowej, zapewne kryłoby go dwóch rywali, więc byłoby to korzystniejsze rozwiązanie dla Portowców, a tymczasem korner omal nie skończył się wyrównaniem. Dobrą okazję na podwyższenie rezultatu miała Duma Pomorza w 77. minucie, gdy Angielski otrzymał piłkę w polu karnym i mógł podać do lepiej ustawionego Grosickiego, lecz zdecydował się na krótki zwód i strzał, zakończony jedynie rzutem rożnym.

W ostatnim kwadransie Arka desperacko atakowała, a Pogoń broniła się z determinacją, dokonując defensywnych zmian i grając na czas oraz sporadycznie kontrując, ale wynik nie uległ już zmianie. Dodajmy jako ciekawostkę, że w 87. minucie zejście zmęczonego, a chwilę wcześnie sygnalizującego uraz Grosickiego, było dopiero czwartą zmianą, ale zarazem trzecią i ostatnią przerwą w grze na roszady, więc duński szkoleniowiec gospodarzy miał w tym momencie wybór: albo wprowadzić dwóch wypoczętych graczy, albo zadowolić się występem jedynie czterech rezerwowych. Ostatecznie zdecydował się na drugi wybór, a mecz zakończył się zdobyciem kompletu punktów. ©℗

(mij)

Kompleksowa ocena pojedynku z mnóstwem ciekawostek, statystykami i wypowiedziami, we wtorkowym wydaniu „Kuriera Szczecińskiego".

REKLAMA

Komentarze

Kibic2
2026-02-16 12:19:54
Cieszą 3 punkty. Styl już mniej. Walczyły dwie drużyny zagrożone spadkiem. Żadna rewelacja. Wartość Pogoni sprawdzi w następnym meczu Górnik.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
kowboj
2026-02-16 09:15:43
16 tys nawiedzonych kiboli śpiewało: „Nasza Pogoń najlepsza w Polsce jest!„ Sami siebie nie słyszeli i nie widzieli jej miejsca w tabeli????
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
kurier codzienny
2026-02-15 18:40:45
od 70 min sił nie mieli .Ciekawe czy do soboty zdołają odpocząć, bo górnik jest trochę lepszy od arki.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
carpe diem
2026-02-15 18:13:08
Dobry, ostry i emocjonujący mecz. Portowcy grali szybciej i lepiej niż w poprzednich meczach. Na zero z tyłu. Brawo. Acosta i Szalai to nareszcie realne wzmocnienia Pogoni. Dużo potrafią. Mukairu biegał przez 95 minut. Chyba jest najlepszy kondycyjnie w drużynie. Dobra gra Grosickiego i jedna niewykorzystana szansa przez Angielskiego. Co się dzieje z Juwarą ? Kontuzja czy odsunięty do rezerw ? Teraz Górnik.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA