środa, 20 czerwca 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Arka ze szczecińskimi akcentami

Piłka nożna. Arka ze szczecińskimi akcentami

Piłka nożna. Arka ze szczecińskimi akcentami
Data publikacji: 2017-07-27 13:19
Ostatnia aktualizacja: 2017-07-27 13:19
Wywietleń: 1106 279911

W czwartkowy wieczór Arka Gdynia rozegra swój pierwszy po 38 latach mecz w europejskich pucharach. Rywalizacja z roku 1979 z bułgarskim zespołem Beroe Stara Zagora była jak dotąd jedyna, zakończyła się porażką, a bardzo duży wpływ na tamtą drużynę mieli byli piłkarze szczecińskich klubów.

W roku 1979 - w tym samym, w którym Pogoń spadła do II ligi - Arka wywalczyła puchar Polski, pokonując w finale faworyzowaną Wisłę Kraków 2:1. Trenerem drużyny był Czesław Boguszewicz.

Do dziś to najmłodszy trener w Polsce, któremu udało się wywalczyć krajowe trofeum. Miał wówczas 29 lat. Rok wcześniej miał jechać na mistrzostwa świata do Argentyny. Był ulubieńcem trenera Jacka Gmocha, grał w eliminacyjnym meczu z Danią w Kopenhadze, wygranym przez biało-czerwonych po golach Lubańskiego 2:1. Karierę przerwała kontuzja oka.

Boguszewicz miał w składzie dwóch szczecinian. Wiesław Kwiatkowski i Tadeusz Krystyniak byli rówieśnikami, rodowitymi szczecinianami, a do Arki ściągnął ich Stefan Żywotko. Tak samo uczynił z Boguszewiczem - już wtedy reprezentantem Polski, co spotkało się z wyraźną dezaprobatą szczecińskich kibiców.

- Kibice Arki i Pogoni nie lubili się - wspomina Z. Kozłowski. - Ci ze Szczecina mogli wybaczyć, że do Arki odeszli piłkarze Arkonii, ale Czesiowi już nie darowali. Boguszewicz wystąpił w jednym meczu w Szczecinie przeciwko Pogoni, której wiele zawdzięcza. Portowcy ze Szczecina wygrali 2:0.

Kwiatkowski i Krystynia to byli piłkarze, którzy zdobywali gole w historycznych dla Arki wydarzeniach. Krystyniak w Gdyni do dziś wspominany jest, jako gdyński Jan Domarski. To dlatego, że zdobył zwycięską bramkę dla Arki w finałowym meczu o puchar Polski z Wisłą Kraków - gola, który na lata stał się symbolem i synonimem sukcesu - niespodziewanego i przełomowego.

Kwiatkowski natomiast to był piłkarz, który zdobył pierwszego gola dla Arki w meczu o europejskie puchary. Jesienią roku 1979 Arka mierzyła się z Beroe Stara Zagora. W pierwszym meczu wygrała 3:2, by w rewanżu przegrać 0:2, tracąc oba gole w pierwszej połowie meczu.

W Bułgarii zgotowano Arce prawdziwą mękę. W hotelu nie było wody, interweniować w tej sprawie musiała polska ambasada. Obiady podawane były z opóźnieniem i zimne. Sędziowanie też było stronnicze.

Jak twierdzą obserwatorzy, nie było sposobu, by wygrać w uczciwej walce. Szkoda, bo w drugiej rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów Beroe trafiło na Juventus Turyn, a to byłoby święto w Gdyni nie do przecenienia. (par)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
22
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Finalistki Gryfii na plenerze literackim
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy