Piłkarskie reprezentacje Polski i Szwecji rozegrają dzisiaj mecz decydujący o awansie do tegorocznego mundialu. Odbędzie się na stadionie Arena Strawberry w Sztokholmie, którego jednym z projektantów był Szczecinianin, Adam Wycichowski.
Bardzo złożone były losy nieżyjącego już architekta, również z racji działalności antykomunistycznej jako członka KOR-u i Solidarności.
– Nie zgodziłem się na współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa i po wprowadzeniu stanu wojennego zostałem zabrany przez bezpiekę wprost sprzed deski kreślarskiej, a następnie internowany – opowiadał nam za życia Wycichowski.
Otrzymał bilet w jedną stronę do Szwecji, gdzie stał się bardzo cenionym architektem. Jego dziełem był projekt hali Globen, a następnie otwartej w 2012 roku Friends Areny, bo taka była pierwsza nazwa stadionu, na którym dzisiaj zagrają Biało-Czerwoni. To jeden z najpiękniejszych i najbardziej funkcjonalnych obiektów w Europie (pojemność 50 100 miejsc), choć ma już ponad 13 lat. Marzeniem Wycichowskiego było zaprojektowanie nowego Stadionu Miejskiego w rodzinnym Szczecinie, do czego ostatecznie nie doszło. Historię życia i dokonań wybitnego architekta przedstawimy obszernie w piątkowym magazynie „Kuriera Szczecińskiego”.
Jerzy Chwałek