czwartek, 21 czerwca 2018.
Strona główna > Sport > Lekkoatletyka. Pijemy szampana

Lekkoatletyka. Pijemy szampana

Lekkoatletyka. Pijemy szampana
Data publikacji: 2017-08-14 07:59
Wywietleń: 796 288220

Brązowy medal mistrzostw świata w Londynie kobiecej sztafety 4x400 m to największa niespodzianka w polskiej ekipie.

- Trener Aleksander Matusiński podjął olbrzymie ryzyko, ale później ocierał oczy z łez szczęścia. „Teraz pijemy szampana” – powiedziała Małgorzata Hołub, zawodniczka Bałtyku Koszalin.

Tego nikt się nie spodziewał. Gdy w niedzielę pojawiły się listy startowe 4x400 m, wielu pukało się w czoło. Szkoleniowiec kobiecej sztafety postanowił zaryzykować. I to jak!

Na trzeciej zmianie postawił na debiutantkę Aleksandrę Gaworską, na czwartej na wracającą po kontuzji Justynę Święty. I to był strzał w dziesiątkę. Polki po raz pierwszy w historii stanęły na podium mistrzostw świata w tej konkurencji.

- W trakcie rozmowy trener powiedział mi, że muszę uwierzyć w medal. Na początku nie mogłam sobie tego wyobrazić. Medal? Będzie naprawdę ciężko – przyznała Hołub, która ruszyła z bloków startowych.

Po tym jak się rano dowiedziała, jakim składem pobiegną w finale, wysłała wiadomość do swojego szkoleniowca z Koszalina Zbigniewa Maksymiuka.

- Odpisał mi: "mocne ryzyko", a ja mu na to: "kto nie ryzykuje, szampana nie pije, a my się dzisiaj tego szampana napijemy". My nie miałyśmy nic do stracenia. To, że Justyna da radę, wiedziałam. Przecież wiem, że ona dla sztafety zrobi wszystko. Niespodzianką był też występ Oli. Oglądałyśmy jej biegi, ale ona przecież nigdy jeszcze z nami nie była w składzie – dodała Hołub.

Jak podkreśliła najważniejsze jest, że nie jest to medal jedynie czterech dziewczyn, które wystąpiły w finale. Walka o miejsce na podium była możliwa, dzięki temu, że w eliminacjach wystąpiły Martyna Dąbrowska i Patrycja Wyciszkiewicz.

- Dzięki nim Justyna i Ola były świeże na finał – zaznaczyła Hołub.

Ona pałeczkę przekazywała Idze Baumgart. To tegoroczna liderka zespołu, indywidualnie uzyskała najlepszy czas. W eliminacjach pobiegła na czwartej zmianie, teraz na drugiej, która – jak przyznała – znacznie bardziej jej leży.

 

 

Polacy nad Tamizą wywalczyli osiem medali. (pap)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
21
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy