poniedziałek, 18 listopada 2019.
Strona główna > Sport > Lekkoatletyka. Najlepszy sezon w karierze Lewandowskiego

Lekkoatletyka. Najlepszy sezon w karierze Lewandowskiego

Lekkoatletyka. Najlepszy sezon w karierze Lewandowskiego
Data publikacji: 2019-10-15 16:05
Wywietleń: 288 422350

Rozmowa z Marcinem Lewandowskim - brązowym medalistą mistrzostw świata w biegu na 1500 m.

Marcin Lewandowski po zdobyciu brązowego medalu lekkoatletycznych mistrzostw świata w biegu na 1500 m nie zaczął jeszcze wakacji. Kilka dni po swoim życiowym sukcesie odbierał w Policach gratulacje od prezesa Grupy Azoty Wojciecha Wardackiego, w weekend wystartował w biegu na 5 km towarzyszącym półmaratonowi w Krakowie, a za kilka dni rozpocznie w chińskim Wuhan Igrzyska Wojskowe.

– Wyjątkowo długi był tegoroczny sezon lekkoatletyczny, a przed panem jeszcze kolejne starty.

– Biegałem i dalej biegam. Nadal się nie zatrzymuję. Dla mnie mistrzostwa świata nie były końcem sezonu, który jest w tym roku wyjątkowo długi. Same mistrzostwa odbywały się bardzo późno, a z racji, że jestem żołnierzem zawodowym wyjeżdżam jeszcze do Chin na Igrzyska Wojskowe. Tam spędzę kolejne dwa tygodnie i dopiero potem będę miał urlop. Ta przerwa też nie będzie trwała długo. Spędzę trochę czasu z rodziną i trzeba rozpoczęć przygotowania do igrzysk w Tokio. Rozpocznę je od zgrupowania w Kenii, na święta pojadę do RPA i zacznę sezon halowy. Potem mam zgrupowanie w Ameryce i zanim się obejrzę będą już igrzyska w Tokio.

– Mistrzostwa w Katarze były głośno krytykowane za fatalne warunki zakwaterowania. Czy pana również to dotknęło?

– W czasie mistrzostw głośno mówiono o warunkach zakwaterowania i wyżywieniu. Mnie to w ogóle nie interesowało. Przyjechałem tam nie na wakacje tylko do roboty. Nie spędzałem w hotelowym pokoju wiele czasu. Spotykałem się ze znajomymi, oglądałem filmy, wszystko po to żeby wyciszyć się przed startem, bo głowa jest nierzadko ważniejsza niż przygotowanie fizyczne.

– Przed rokiem po zdobyciu medalu mistrzostw Europy na 1500 m zastanawiał się pan dopiero, czy jest to pana wymarzony dystans. Dziś po sukcesie w Doha wszystkie wątpliwości zostały już chyba rozwiane?

– Śmiało mogę przyznać, że jestem zawodnikiem biegającym na 1500 metrów. To już jest moja koronna konkurencja.

– Zdobył pan pierwszy w historii polskiej lekkiej atletyki medal MŚ na 1500 m. Po raz pierwszy w karierze stanął pan na podium MŚ na otwartym stadionie i dodatkowo poprawił pan rekord Polski. To chyba wystarczające powody, aby uznać ten sezon za najlepszy w karierze?

– Ten medal mistrzostw świata to była bardzo długo wyczekiwana chwila. W ostatnich latach miałem szereg sukcesów, ale na ten medal wyczekiwałem aż 12 lat. Mam w swojej karierze sześć finałów mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich, trzy razy czwarte miejsca, dwa razy szóste miejsca. Ciągle byłem bardzo blisko, medal był w zasięgu ręki, ale czegoś zawsze brakowało. W końcu po 12 latach się go doczekałem. Ustanowiłem pięć rekordów kraju – dwa na hali, trzy na otwartym obiekcie. Do tego doszła wygrana na halowych mistrzostwach Europy, także śmiało mogę przyznać, że to najlepszy sezon w moim życiu.

– Poziom mistrzostw świata w konkurencjach biegowych był bardzo wysoki. Jak szybko trzeba będzie biegać za rok na igrzyskach, aby myśleć o medalu na 1500 m? Ma pan jeszcze rezerwy, aby kolejny raz wyśrubować rekord Polski?

– Sport jest nieprzewidywalny. Trudno na to dziś odpowiedzieć. Z moim trenerem i bratem Tomaszem na imprezę docelową zawsze potrafiliśmy wypracować optymalną formę. Miejmy nadzieję, że będę przygotowany na igrzyska tak jak na mistrzostwa świata. Nie powinno mnie w Tokio nic zaskoczyć. Jestem najszybszym zawodnikiem z całej stawki, ciągle przecież biegam na 800 m i legitymuję się w tym roku siódmym wynikiem na świecie. W wolnym biegu przeciwnicy mnie nie zaskoczą, a na ewentualny szybki też będę przygotowany.

– Jaka jest dziś, poza wspomnianą szybkością, najmocniejsza pana strona na bieżni?

– Teraz śmiało mogę powiedzieć, że jestem już pełnym zawodnikiem. Pełnym to znaczy, że już doświadczonym zawodnikiem, mam optymalny wiek do uzyskiwania takich fajnych wyników, jestem wytrzymały, bardzo szybki i bezkontuzjogenny.

Wojciech TACZALSKI

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
9
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Z wielką flagą przez Szczecin

Nekrologi

Sonda

Czy ścieżki wydeptane przez pieszych na trawnikach, poboczach i skwerach powinny być uwzględniane przez projektantów miejskich przestrzeni?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie