wtorek, 18 września 2018.
Strona główna > Sport > Koszykówka. Zielone światło dla ekstraklasy

Koszykówka. Zielone światło dla ekstraklasy

Koszykówka. Zielone światło dla ekstraklasy
Data publikacji: 2018-04-25 21:39
Wywietleń: 941 324829

Po czternastu latach występów w I i II lidze Spójnia jest bliska powrotu do ekstraklasy. Od awansu do Energa Basket Liga koszykarzy ze Stargardu dzieli sześć zwycięstw w play-off i spełnienie warunków licencyjnych.

Energa Basket Liga jest od poprzedniego sezonu otwarta. Prawa awansu do elity ma mistrz koszykarskiej I ligi. Przed rokiem okazję do awansu wykorzystała Legia Warszawa, a „dziką kartę” wykupił GTK Gliwice. W tym roku obowiązuje podobny system.

Warunkiem awansu do Energa Basket Liga jest jednak spełnienie warunków licencyjnych. Władze ligi kładą nacisk głównie na dwa aspekty – finansowy i bazę sportową. Każdy uczestnik rozgrywek musi dysponować budżetem na poziomie minimum 2 milionów złotych i haląmogącą pomieścić 2 tysiące kibiców.

Zdaniem trenera Spójni, klub nie powinien mieć problemów ze spełnieniem wymagań. Tym bardziej że władze PLK na wymogi licencyjne patrzą ostatnio z przymrużeniem oka. Do rozgrywek w obecnym sezonie dopuszczeni zostali mimo kłopotów finansowych Czarni Słupsk, którzy nie dokończyli rozgrywek. Warunkową licencję otrzymała także Stal, rozgrywając mecze w szkolnej hali w Ostrowie o pojemności niespełna 1200 kibiców.

– Już przed sezonem dostaliśmy od władz klubu i miasta zielone światło do walki o ekstraklasę. Mamy odpowiedni obiekt i wierzę, że znajdą się środki na ekstraklasę. Awans chcemy jednak wywalczyć w sportowej walce, a nie wykupując „dziką kartę”. Na razie jednak skupiamy się na najbliższym sobotnim meczu – odpowiada Krzysztof Koziorowicz, który niechętnie jeszcze rozmawia o ekstraklasie.

Ekstraklasowa przeszłość

Jako szkoleniowiec Krzysztof Koziorowicz pracował w Polskiej Lidze Koszykówki, przed czterema laty prowadząc przez pół sezonu King Wilki Morskie Szczecin. Hala przy ul. Pierwszej Brygady była przed laty areną meczów ekstraklasy, a na potrzeby tych rozgrywek została nawet rozbudowana. Dziś może pomieścić, według danych zarządzającego, stargardzkiego OSiR-u 2 tysiące osób (w tym jest 1450 miejsc siedzących).

Spójnia ostatni sezon w ekstraklasie spędziła w 2004 roku. Przez kilkanaście kolejnych sezonów klubowi, który w 1997 roku świętował wicemistrzostwo kraju, nie udawało się odegrać znaczącej roli nawet na zapleczu ekstraklasy. Przełomowy był dopiero sezon 2016/2017.

Spójnia po raz pierwszy dotarła wówczas do półfinału play-off, gdzie uległa późniejszemu triumfatorowi rozgrywek, Legii. Na osłodę stargardzianie wywalczyli jednak brązowy medal pierwszoligowych rozgrywek, pokonując w dwumeczu lepszym bilansem małych punktów Sokół Łańcut.

Najlepszy sezon od lat

Tegoroczne rozgrywki są dla Spójni jeszcze bardziej udane. Podopieczni trenera Krzysztofa Koziorowicza byli rewelacją rundy rewanżowej. Wygrali 28 z 32 spotkań i do play-off awansowali z pozycji lidera. W ćwierćfinale wytrzymali presję i po czterech spotkaniach wyeliminowali Biofarm Poznań.

W weekend w pierwszych spotkaniach półfinałowych Spójnia zmierzy się w Stargardzie z GKS Tychy. Z ekipą ze Śląska stargardzianie spotkali się także w ubiegłorocznych play-offach, eliminując GKS w ćwierćfinale w czterech meczach.

– Już przed sezonem uważałem, że to jeden z najmocniejszych pierwszoligowców. Potwierdziło się to w trakcie rozgrywek. Personalnie ma bardzo mocny skład, nie wiem, czy nawet nie mocniejszy od Leszna i Sokoła Łańcut. O sile zespołu decydują Jankowski i Małgorzaciak, a pod koszem Stupiński. To jest bardzo ofensywnie grający zespół – komentuje trener Spójni Krzysztof Koziorowicz.

Ofensywny półfinał

Potwierdzeniem słów stargardzkiego szkoleniowca mogą być ostatnie dwa mecze ćwierćfinałowe, w których GKS rzucił Basketowi Kraków ponad 100 punktów. W sezonie zasadniczym koszykarze z Tych zdobyli też setkę w wygranym spotkaniu ze Spójnią (101:91) ,rewanżując się tym samym za dotkliwą porażkę w Stargardzie (102:74).

Półfinał zapowiada się pasjonująco, bo Spójnia to obok GKS Tychy najbardziej ofensywny zespół I ligi – obie drużyny w sezonie zasadniczym zdobyły ponad 2800 punktów w 32 meczach.

Drugą parę półfinałową tworzą Jamalex Leszno i Sokół Łańcut. Rywalizacja toczy się do trzech wygranych spotkań. ©℗

Wojciech TACZALSKI

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
21
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Przeszedł Marsz Równości
Marynarz ponownie z koszulką
(Międzynarodowe) Narodowe Czytanie „Przedwiośnia”
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy