Poniedziałek, 02 lutego 2026 r. 
REKLAMA

Koszykówka. Z pasją w Świnoujściu

Data publikacji: 01 lutego 2026 r. 09:54
Ostatnia aktualizacja: 01 lutego 2026 r. 09:54
Koszykówka. Z pasją w Świnoujściu
Koszykarski narybek szkoli się na wyspie Uznam. Fot. @Fundacja Klub Sportowy JCH The Sailors  

Koszykówką, czyli siódmym najpopularniejszym sportem na świecie, interesuje się pośrednio lub bezpośrednio około miliarda osób na naszym globie. Basket, jak popularnie mówi się na tę dyscyplinę sportu, rozwija się z powodzeniem także w Świnoujściu, o czym rozmawialiśmy z Jackiem Chmielewskim, trenerem i prezesem zarządu Fundacji Klubu Sportowego JCH The Sailors.

REKLAMA

- Zacznijmy od tego, dlaczego koszykówka jest ciekawą dyscypliną, w zdominowanym przez piłkę nożną świecie sportu?



- Uważam, że koszykówka jest ciekawym dla oka sportem, dynamicznym i szybkim, a zawodnicy muszą być przygotowani bardzo dobrze pod względem kondycyjnym, ponieważ gra szybko przemieszcza się z jednej strony boiska na drugą. Gra ta świetnie rozwija mentalnie, bo rozumienie gry czy zapamiętywanie zagrywek przez zawodników jest wręcz niezbędne. W meczach zdobywa się stosunkowo dużo punktów, co czyni ten sport bardziej emocjonującym i nieprzewidywalnym. Nie ma zbyt długich przerw przez co gra jest płynniejsza. Wymagana jest wszechstronności, przykładowo sprinty, skoki i siły fizyczna. Na boisku jest mniej zawodników niż w piłce nożnej, przez co każdy z 5 graczy musi odpowiednio się angażować w każdej sekundzie zawodów. Koszykówka jest świetnym sportem do rozwoju dla młodych ludzi. Oczywiście mam świadomość, że nie każdy będzie koszykarzem czy piłkarzem. Każdy sport jest ciekawy. Inwestujmy w młodych, dajmy im możliwość rozwoju, twórzmy dla nich nowoczesne i przyjazne środowisko, dopingujmy ich i wspierajmy bez względu na to jaki sport wybiorą dla siebie.

- Czy ktoś względnie niski może spróbować swych sił pod koszem?

- Wzrost pomaga w koszykówce, natomiast jest wielu zawodników, którzy nie mieli dwóch metrów a osiągali sukcesy. Mogę podać dwa przykłady, z naszego podwórka i z Ameryki. Znakomity rozgrywający, wielokrotny reprezentant Polski Krzysztof Szubarga, mierzy zaledwie 178 centymetrów, a zdobył mistrzostwo kraju i kilkukrotnie wyróżniany był tytułem najlepszego zawodnika  rozgrywek. Drugi przykład to jeszcze dużo niższy Muggsy Bogues, mający wzrostu jedynie 158 centymetrów! Znakomity rozgrywający ze słynnej ligi NBA otrzymał wiele wyróżnień indywidualnych oraz zdobył tytuł mistrza świata z drużyną USA. Pojawił się również gościnnie w klasyku filmowym „Kosmiczny mecz”. Odpowiedź na pytanie czy ktoś niskiego wzrostu może spróbować, brzmi: zdecydowanie tak! Młody zawodnik, który rozpoczyna swoją przygodę z koszykówką, tak naprawdę nie wie jakiego będzie wzrostu. Każde dziecko jest inne i rozwija się w swoim czasie, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. Są wczesnorozwojowcy oraz późnorozwojowcy. Możemy mieć chłopca w wieku 14 lat, który ma ponad 2 metry wzrostu ale niekoniecznie jest zwrotny i wolno się uczy. Trafi się też chłopiec, który ma 170 centymetrów i jest najszybszy na boisku oraz bardzo szybko chłonie wiedzę. Tak naprawdę nie ma dobrej odpowiedzi na kogo postawić, a często wybór zawodników zależy od intuicji trenera, czy da więcej szans gry jednemu czy drugiemu. Nie ma reguły, przykładowo wczesnorozwojowiec przestanie się na pewnym etapie rozwijać a późnorozwojowiec zanotuję znaczny wzrost umiejętności koszykarskich oraz podbuduje równowagę i siłę fizyczną. Dlatego, że dzieci rozwijają się każdy w innym tempie, trenerzy nie powinni segregować zawodników na odpowiednie pozycje i ustawiać wysokiego młodego gracza tylko pod koszem. Nie wiemy czy jego wzrost to już maksimum czy zyska jeszcze kilka centymetrów. Szkolenie powinno rozwijać każdego zawodnika i być ogólnorozwojowe jak najdłużej.

- Jaki jest najlepszy wiek na początek przygody z koszykówką?



- Nie ma jednej dobrej odpowiedzi, ale jako trener uważam, że dzieci do 10. roku życia powinny brać udział w zajęciach ogólnorozwojowych i pracować nad koordynacją czy równowagą. Tak naprawdę dzieci do 14. roku życia powinny szukać i spróbować swoich sił w każdym możliwym sporcie, aby ostatecznie wybrać dla siebie tę dyscyplinę sportu, w której czują się najlepiej i odnajdują radość. W naszym klubie najmłodszy zawodnik ma 10 lat i tak naprawdę uczymy go od podstaw biegania czy równowagi, od prostych zatrzymań na linii do zmiany tempa biegu. W tym wieku proponujemy też ćwiczenia bardziej polegające na zabawie, gdzie uczymy podstaw i przemycamy techniczne aspekty gry. Tak naprawdę specjalistyczny trening wdrażany jest od 12.-13. roku życia i tu znowu wracamy do poprzedniego pytania, bo każde dziecko jest inne i jeden będzie gotowy w wieku 12 lat przyswajać i zdobywać nowe umiejętności koszykarskie, a drugi zawodnik nie będzie jeszcze do tego zdolny. Trzeba odpowiednio balansować, dobierać odpowiednie ćwiczenia i wdrażać optymalne systemy nauczania.

- Czy szukacie nowych członków klubu?



- Zapraszamy wszystkich, a nasi młodzi zawodnicy są mocno zżyci z klubem i bardzo się z nim utożsamiają, więc jest to miłe, gdy na orlikach widzimy młodzież w klubowych strojach. Poszukujemy też osób które chciałyby spróbować swoich sił jako trenerzy oraz wolontariuszy do organizacji wydarzeń sportowych. Przede wszystkim szukamy osób z pasją i odpowiednim podejściem do dzieci i młodzieży. Jako klub gwarantujemy pomoc w zdobyciu wiedzy trenerskiej oraz wysłaniu na wyselekcjonowane warsztaty lub kursy. Stawiamy na profesjonalizm i pomagamy w zdobyciu odpowiednich kwalifikacji poprzez kursy organizowane przez Polski Związek koszykówki. Wiemy, że w tych czasach organizowanych jest mnóstwo rozmaitych kursów bez egidy PZKoszu, co ciekawe również on-line, jednak wiedza trenera tam zdobyta pozostawia wiele do życzenia. Kontakt z nami można nawiązać poprzez media społecznościowe, jak Facebook lub Instagram, wpisując nazwę: Fundacja Klub Sportowy JCH The Sailors. Czekamy też na e-maile na adres: jchthesailors@gmail.com lub telefon pod numerem 883-111-912. Można również przyjść na jeden z naszych treningów, zobaczyć jak ćwiczymy i porozmawiać bezpośrednio z trenerem.

 Można nas zaś wesprzeć darowizną i możliwe jest przekazanie 1,5% podatku dla klubu, a informacja jest w social mediach.

- Dziękujemy za rozmowę. (km)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA