niedziela, 24 czerwca 2018.
Strona główna > Sport > Koszykówka. Poszukiwania za oceanem

Koszykówka. Poszukiwania za oceanem

Koszykówka. Poszukiwania za oceanem
Data publikacji: 2017-07-04 23:01
Ostatnia aktualizacja: 2017-07-04 23:06
Wywietleń: 662 273642

Nowy szkoleniowiec Kinga, Mindaugas Budzinauskas wzmocnień szczecińskiej drużyny szukać będzie w lipcu w Stanach Zjednoczonych. Nasza drużyna dotychczas zakontraktowała na nowy sezon tylko czterech graczy. Amerykańskie posiłki mogą zatem okazać się kluczowe w budowaniu składu.

- Lecę do USA oglądać zawodników dla Kinga Szczecin. Przede wszystkim będę szukał graczy z pozycji jeden, trzy i pięć. Las Vegas, to jedno z takich miejsc, gdzie można spojrzeć na koszykarzy na żywo. Jest to coś zupełnie innego, niż wybieranie zawodników przez internet i materiały wideo. Będąc tam osobiście widać dużo więcej. Z każdym zawodnikiem można porozmawiać. Latem w Las Vegas można spotkać wielu trenerów z ligi NBA oraz z Europy. To taka koszykarska kuchnia, dzieje się tam naprawdę bardzo dużo - mówi Mindaugas Budzinauskas.

Na razie cztery kontrakty

Skład osobowy na nowy sezon na razie jest bardzo krótki. Z ubiegłorocznej drużyny kontrakt podpisał dotychczas tylko Maciej Majcherek. Skład uzupełnili Łukasz Diduszko, Mateusz Bartosz i Sebastian Kowalczyk.

Trener Mindaugas Budzinauskas będzie osobiście obserwować zawodników, którzy mogą potencjalnie dołączyć do zespołu King Szczecin. W czasie pobytu szkoleniowca Wilków Morskich w Stanach Zjednoczonych, odbędzie się Liga Letnia NBA oraz mnóstwo campów dla graczy, którzy nie zostali do niej zaproszeni.

Pierwszy trener w USA

Szkoleniowiec Wilków Morskich uważa, że to dobry pomysł na kompletowanie składów. Przytacza przykłady polskich szkoleniowców, którzy tym sposobem pozyskali dobrych graczy do swoich drużyn -  w Mieście Szkła furorę robił Chris Czerepowicz, a w Polskim Cukrze - Obie Trotter i Kyle Weaver.

- To nie przypadek, że każdy z reprezentowanych klubów dobrze trafił z zagranicznymi kontraktami. W Mieście Szkła Krosno i Polskim Cukrze Toruń prawie nie było zmian kadrowych, albo były one bardzo małe. Te kluby osiągnęły bardzo dobre wyniki w minionym sezonie. Toruń grał w finale PLK, a Miasto Szkła było niebezpiecznym dla każdego. Później sprzedali swojego lidera i wypadli z czołowej ósemki. Te fakty pokazują, że warto obserwować zawodników na żywo. To jest właściwa droga, aby wybrać odpowiednich graczy - mówi nowy szkoleniowiec Kinga.

Budzinauskas jest pierwszy trenerem, który pracując w Kingu zdecydował się na wyjazd do USA. Poprzednicy szukali wzmocnień korzystając z pomocy agentów operujących na rynku krajowym i europejskim. Szczeciński klub często sięgał po zawodników znanych już z występów na polskich parkietach. Tak trafił do Kinga m.in. jeden z najlepszych Amerykanów w historii występów w Polskiej Lidze Koszykówki - Russel Robinson, pierwszy środkowy drużyny - Darell Harris czy pozyskani z Siarki Tarnobrzeg - Zach Robbins, Zane Knowles czy Travis Releford.

Amerykańska ruletka

W ostatnich trzech sezonach przez drużynę Kinga przewinęło się blisko dwudziestu Amerykanów. Zaledwie kilku z nich można uznać za dobre wzmocnienia. Poza wspomnianym Robinsonem, świetny sezon 2016/2017 zaliczył Tylor Brown (zdobywał średnio ponad 16 punktów w meczu), ale jego wyprowadzka na Litwę pokrzyżowała plany awansu do play-off. Liderem drużyny był rok wcześniej Frank Gaines, a dobre wrażenie pozostawił po sobie także w debiutanckim sezonie w PLK Rodney Green. Wszystkich przyćmił jednak rozgrywający Trevor Releford, który  w pierwszym sezonie w PLK rozegrał 16 spotkań ze średnią 18 punktów na mecz! Co ciekawe, tylko jeden z wyróżniających się Amerykanów, Russel Robinson, spędził w Kingu więcej niż jeden sezon.

Kingowi przytrafiały się częściej transferowe wpadki. Tych najwięcej było w pierwszym sezonie w PLK - Casmire Wright, Mike Rosario i Antwain Barbour mieli kłopoty z przebiciem się do składu i szybko rozstali się z klubem. W tym sezonie największym rozczarowaniem był Creig Sword, a rok wcześniej Korie Lucious. Niewielu kibiców wspominać będzie także występy takich zawodników, jak Dino Gregory, Zane Knowles czy Brandona Browna.

Archiwum na lata

- Główne założenie, to znaleźć dobrych koszykarzy dla naszego zespołu, ale do tego dochodzą też inne cele. Za takie na pewno można uznać nawiązanie kontaktów z trenerami, agentami koszykarskimi i menadżerami innych klubów, poznanie nowych trendów oraz tendencji w koszykówce. Taki wyjazd to nie tylko cel krótkoterminowy. Pomaga w zbudowaniu prywatnego katalogu zawodników. Podczas campów, w akcji, będzie można obserwować ponad 400 graczy z najlepszych uczelni w USA i nie tylko. To doskonałe archiwum na nadchodzące lata - zachwala wyjazd do USA trener Mindaugas Budzinauskas.

Wojciech Taczalski

Na zdjęciu: Trevor Releford był najskuteczniejszym Amerykaninem występującym w Kingu.

Fot. Ryszard Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy