wtorek, 18 czerwca 2019.
Strona główna > Sport > Koszykówka. Pierwsza wygrana Spójni

Koszykówka. Pierwsza wygrana Spójni

Koszykówka. Pierwsza wygrana Spójni
Data publikacji: 2018-10-27 19:13
Ostatnia aktualizacja: 2018-10-28 11:20
Wywietleń: 663 358477

AZS Koszalin - Spójnia Stargard 68:74 (13:16, 15:21, 16:20, 24:17)

Spójnia: Hickey 25, Dymała 16, Pabian 14, Pamuła 11, Wilczek 3, Owens 2, Wesley 1, Bręk 0, Madray 0

Beniaminek Energa Basket Ligi dopiero w czwartej kolejce rozgrywek odniósł pierwsze zwycięstwo. Podopieczni trenera Krzysztofa Koziorowicza triumfowali w derbowym pojedynku w Koszalinie.

Spójnia zagrała w sobotę skuteczniej od rywali, którzy trafiali zaledwie o czwarty rzut. Stargardzianie mieli blisko 50-procentową skuteczność, a amerykańskiego snajpera Hickeya w końcu wsparli czołowi gracze ubiegłorocznych pierwszoligowych rozgrywek - Dymała i Pabian.

Dla jednego i drugiego był to najlepszy występ w karierze na parkietach ekstraklasy, obaj zakończyli mecz z dwucyfrową zdobyczą punktową. Ten pierwszy dołożył do tego cztery asysty. Najlepsze liczby zanotował jednak wspomniany Hickey - był zdecydowanie najskuteczniejszym graczem, ale miał też pięć zbiórek.

Spójnia w ostatniej kwarcie prowadziła już 20 oczkami, ale AZS odrobił znaczną część strat. Wygrana gości nie była jednak zagrożona, mogła być zdecydowanie bardziej efektowna, ale zabrakło koncentracji w końcowych minutach meczu. (woj)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

minal 70
Niestety Owens prezentuje bardzo niski poziom, mało zbiera, rzuty hakiem kiepsko, czasami 1 blok na mecz to za mało jak na ekstraklasę, rzuca po dwa punkty w meczu, przed ligą rzucał więcej, rzuty spod kosza nie wchodzą, czasami rzuca z dalszej pozycji ( a przecież to nie jego rola) i niestety pudło, wraca pod własny kosz bardzo powolnie. Przegrał totalnie rywalizację z każdym podkoszowym (4 mecze). Już lepiej jest, jak gra więcej Wilczek i Fraś (dlaczego trener Koziorowicz wpuszcza go tylko na kilka minut?). Poza tym Madray także nie błyszczy, którego wyszukał i ponoć ściągnął trener Piechucki. Dlaczego tego nikt nie widzi?????
2018-10-28 11:00:59
stargardzianin
Było super w Koszalinie, 2 autokary ze Stargardu, doping mega, relacja dziennikarska świetna. Jedno co mi się nie podobało, otóż około 20 kibiców było ze Stargardu siedzący za ławką Spójni, byli to działacze, sympatycy, rozpoznałem: panowi Wiśniewscy, Czaboryk, Jarmiński i chyba prezydent Zając? ( bardzo podobny) itd. Nie mieli ani szalika, ani koszulki klubowej..a swoją drogą powinni być w sektorze H!!! Nadto martwi słaba postawa Owensa i Madraya. Owens niestety ale niesprawdził się. Zastanawia, że redaktor Drążek nic o tym nie pisze. Analizuje to trafnie jedynie Patryk Nejman i Marcin Brański z Dziennika Stargardzkiego.Czy klub widzi ten problem???
2018-10-28 10:11:18
Jerzy
Drugi Dymała to Pamuła, nota bene miał 12 punktów, w sumie amatorszczyzna bo wg. Redaktora i tak Spójnia w sumie zdobyła 72 punkty
2018-10-28 08:19:48
stargardzianin
Tydzień temu nie ukazaliście mojego wpisu...zobaczymy teraz...podajecie Dymała 16 i Dymała 11. Czyżby Spójnia miała dwóch Dymałów?
2018-10-27 22:43:53

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
14
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Widoki z wielkiego koła

Nekrologi

Sonda

Czy w Szczecinie powinien powstać pomnik Piotra Zaremby – pierwszego prezydenta Szczecina?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie