Po wyrównanej pierwszej połowie, w drugiej szczecinianie uzyskali wyraźną przewagę i zasłużenie zwyciężyli, a szczególnie wyróżnili się najcelniej rzucający - w tym wielokrotnie z daleka Freidel oraz rozgrywający Novak.
Orlen Basket Liga koszykarzy: MIASTO SZKŁA Krosno - KING Szczecin 72:82 (19:23, 19:21, 11:21, 23:17)
KING: Noah Freidel 21, Jeremy Roach 16, Tomasz Gielo 14, Max Egner 10, Nemanja Popović 7, Jovan Novak 5, Przemysław Żołnierewicz 4, Anthony Roberts 3, Mateusz Kostrzewski 2, Ondrej Hustak, Jakub Ucieszynski
Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia gospodarzy 4:0, a popełniający błędy szczecinianie na pierwszą zdobycz czekali ponad dwie minuty, kiedy to za 3 punkty rzucił Freidel. King do remisu doprowadzał w 6. minucie (11:11) i 8. (17:17), ale krośnianie ponownie odzyskiwali przewagę. W ostatniej minucie pierwszej kwarty podopieczni trenera Macieja Majcherka doprowadzili do remisu 19:19, a następnie po trójce Roacha po raz pierwszy objęli prowadzenie, zaś po faulu w ataku Miasta Szkła podwyższyli o oczko rezultat bo Popović wykorzystał jeden rzut osobisty. W drugiej kwarcie wyrównanego do tego czasu pojedynku miejscowi odrobili niewielkie straty i nawet objęli 3-punktowe prowadzenie, ale w końcówce tej części gry hasło do ataku dał trójką Gielo i na przerwę goście z grodu Gryfa schodzili z najwyższą jak dotąd, bo 6-punktową przewagą. Drugą połowę King rozpoczął z animuszem i szybko podwyższył prowadzenie do 12 oczek, a końcówka trzeciej kwarty zadecydowała o 16-punktowej dominacji wilków morskich. W ostatniej kwarcie szklarze nieco poprawili rezultat, ale King cały czas kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń i zwycięstwo szczecinian ani przez moment nie było zagrożone.
Beniaminkowi z Krosna w tym sezonie chyba będzie się trudno utrzymać, tym bardziej, że w minionym tygodniu zespół opuścił lider i podstawowy rozgrywający Maurice Watson ale przeciwko Kingowi zadebiutował Jairus Hamilton, który zdobył najwięcej z krośnian, bo 15 punktów (tyle samo uzbierał też Charles Jackson).
(mij)