Po dwóch porażkach z rzędu, King ponownie łapie wysoką formę, bo w poprzednim meczu pokonał Tauron GTK Gliwice, a teraz mimo absencji pozyskanego właśnie z Trójmiasta Przemysława Żołnierewicza, w bałtyckich derbach poradził sobie z wyżej notowanymi od Ślązaków Gdynianami i lideruje w tabeli.
Orlen Basket Liga koszykarzy: AMW ARKA Gdynia - KING Szczecin 78:91 (22:31, 22:17, 12:22, 22:21)
KING: Jeremy Roach 16, Nemanja Popović 14, Jovan Novak 14, Noah Freidel 11, Tomasz Gielo 9, Max Egner 9, Anthony Roberts 7, Mateusz Kostrzewski 7, Malcolm Dandridge 4, Jakub Ucieszyński
W pierwszej kwarcie Wilki Morskie rozpoczęły zmagania od prowadzenia 5:0, a choć gospodarze zdołali odrobić straty, Szczecinianie ponownie uzyskali wyraźne prowadzenie. W tej części gry obie drużyny były bardzo skuteczne, a szczególnie goście i to także w rzutach za 3 punkty. W drugiej kwarcie King stracił skuteczność i roztrwonił prowadzenie ale przed przerwą zdołał się zmobilizować i ponownie panował na parkiecie, a po zmianie stron jeszcze podwyższył wynik. W ostatniej fazie meczu podopieczni trenera Macieja Majcherka kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń i zasłużenie wygrali.
Pod nieobecność Żołnierewicza świetnie grał Roach, autor 16 punktów i 7 asyst, a skuteczni byli też Popović i Novak, a Serb miał ponadto 11 kluczowych podań i wszystkie cztery celne próby z daleka. Rzuty za 3 punkty były sporym atutem Kinga (13 celnych na 20 prób), a w tym elemencie wyróżniali się też: Roach, Gielo oraz Freidel. (mij)