Koszykarze Kinga wygrali na zakończenie I rundy sezonu zasadniczego z mistrzem Polski. Wygrana w dramatycznych okolicznościach z Legią była 10 w sezonie i 5 przed własną publicznością.
King Szczecin - Legia Warszawa 83:81 (25:23, 19:15, 19:25, 20:18).
King: Jeremy Roach 14, Nemanja Popović, 14, Anthony Roberts 14, Tomasz Gielo 11, Przemysław Żołnierewicz 9, Noah Freidel 8, Mateusz Kostrzewski 8, Jovan Novak 5
Na początku meczu King miał spore problemy ze skutecznością. Przestrzelił pierwsze cztery rzutu z gry i punktował tylko z rzutów osobistych. Po blisko 4 minutach gry Legia prowadziła 2:8. Niemoc rzutową Szczecinian przełamał Roberts, ale dopiero pojawienie się boisku Roacha i Żołnierewicza pozwoliło Kingowi przejąć inicjatywę. Seria 11:0 w końcówce inauguracyjnej kwarty dała gospodarzom prowadzenie.
Dobrą grę podopieczni trenera Majcherka kontynuowali w II odsłonie. Skuteczna defensywa pozwoliła odskoczyć na 9 punktów. Legia po kilku minutach słabszej dyspozycji wróciła do meczu. Znów zaczęła trafiać i zbliżyła się na 2 oczka. Dobra postawa w końcówce tej kwart Robertsa dała Kingowie ponownie 8-punktowe prowadzenie.
Przewaga gospodarzy utrzymywała się przez 5 minut III kwarty. Legia goniła wynik i w końcu doprowadziła do remisu. Seria błędów Kinga w ataku pozwoliła rywalom zbudować przewagę. Dopiero czteropunktowa akcja Gielo pozwoliła szczecinianom złapać oddech po fatalnej serii 0:10, a skuteczne akcje Roacha i Novaka doprowadzić do remisu.
Decydującą część meczu imponująco rozpoczęła Legia. Thompson królował pod własną tablicą i punktował w ataku, a akcje Kinga kompletnie się nie kleiły. Szczecinianie przez 5 minut zdobyli tylko punkt. Niemoc strzelecką przełamał wprowadzony na parkiet Kostrzewski, ale i tak utrzymywała się dwucyfrowa przewaga mistrza Polski. King rzucił się do odrabiania 11-punktowej straty w ostatnich 3 minutach. Trójka Friedela i akcje Robertsa, Roacha i Gielo pozwoliły odwrócić losy meczu. Legia zdobyła jeszcze punkty po osobistych Pluty, ale akcja Popovicia i jego celne osobiste rozstrzygnęły pojedynek na korzyść Kinga. (woj)