poniedziałek, 12 listopada 2018.
Strona główna > Sport > Koszykówka. King już z Budzinauskausem

Koszykówka. King już z Budzinauskausem

Koszykówka. King już z Budzinauskausem
Data publikacji: 2018-11-06 18:25
Wywietleń: 441 359789

Po blisko dwumiesięcznej nieobecności w Polsce do drużyny Kinga powrócił Mindaugas Budzinauskas. Litewski trener w połowie września opuścił zespół i wyjechał na Litwę, gdzie poddał się leczeniu onkologicznemu.

Zespół i klub mocno wspierały Budzinauskasa – zawodnicy wybiegli na mecz ze Spójnią w specjalnych koszulkach, a na Netto Arenie zawisł baner „Jesteśmy z Tobą, trenerze”.

Ostatni etap przygotowań do sezonu szczecińscy koszykarze przepracowali pod okiem Łukasza Bieli, dotychczasowego asystenta Litwina. Biela poprowadził też zespół w kolejnych czterech meczach ligowych – odnosząc dwa zwycięstwa.

Budzinauskas wrócił do Szczecina w ubiegłym tygodniu i po raz pierwszy zasiadł na ławce trenerskiej w sobotnim meczu z Miastem Szkła Krosno. Szczecinianie pokonali outsidera tabeli 74:66, ale swoją grą nie zachwycili.

– Dobrze weszliśmy w ten mecz i dobrze broniliśmy na początku. Później to straciliśmy, otworzył się Hinds. Nie reagowaliśmy odpowiednio, pozwoliliśmy im złapać swój rytm w ataku i zafundowaliśmy sobie skomplikowaną II połowę. Zrobiliśmy dużo prostych błędów, które trudno wytłumaczyć. Może zespół z powodu mojego powrotu miał presję i nie miał tej swobody w ataku. To był skomplikowany mecz, ale na pewno w kolejnych musimy grać dużo lepiej – mówił po sobotnim meczu Mindaugas Budzinauskas.

Dla Kinga mecz z Krosnem był drugi, po porażce w Warszawie z Legią, w którym szczecinianie nie zdobyli nawet 75 punktów. Szczeciński zespół po efektownej inauguracji wyraźnie przechodzi kryzys.

– Jak byłem na Litwie, śledziłem wszystkie mecze. Pierwszy ze Spójnią zagraliśmy naprawdę bardzo dobrze. Graliśmy tak, że przeciwnik nie miał żadnych szans. Jak oglądałem spotkanie ,byłem bardzo dumny z zespołu, że potrafimy tak grać. Za szybko chyba jednak uwierzyliśmy, że możemy tak grać zawsze. Już w meczu z Anwilem wychodziło nam wszystko gorzej. Kolejne mecze też nie były dobre, wyraźnie się rozsypaliśmy. To było też widać w sobotnim meczu z Krosnem. Mam nadzieje, że po długich rozmowach z zespołem wszyscy zrozumieją, że nie wystarczy mówić o wysokich celach, trzeba jeszcze na to bardzo mocno każdego dnia pracować. Tylko wtedy będziemy dobrym i groźnym zespołem – podsumował Mindaugas Budzinauskas. ©℗ 

(woj)

Fot. R. Pakieser

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
11
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Marsz Niepodległości 2018
Rocznica niepodległości oficjalnie
Harcerze świętowali rocznicę niepodległości
Poprzedni Następny

kondolencje

Sonda

Czy samorządy powinny brać pod uwagę szczepienie dziecka przy przyjmowaniu go do żłobka lub przedszkola?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy