Koszykarze Spójni, prowadzeni w czwartek przez Macieja Raczyńskiego w asyście świetnie znanego w Stargardzie trenera Krzysztofa Koziorowicza, przegrali czwarty mecz z rzędu - i to z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie - więc w konsekwencji takich wyników zagrożenie degradacją staje się coraz realniejsze...
Orlen Basket Liga koszykarzy: AMW ARKA Gdynia - PGE SPÓJNIA Stargard 84:73 (23:15, 12:21, 24:19, 25:18)
SPÓJNIA: Elijah Mccadden 21, Malik Johnson 17, Kacper Borowski 9, Jayden Martinez 8, Paweł Kikowski 7, Isiah Ross 3, Yehonatan Yam 2, Dawid Słupiński 2, Aleksandar Langović 2, Sebastian Kowalczyk 2
Stargardzki zespół przegrał, bo miał dziurawą obronę i pozwalał rywalom na rzuty z czystej pozycji metr lub dwa od kosza, a ponadto miał fatalną skuteczność, szczególnie w rzutach z daleka oraz osobistych, a naszą drużynę pochwalić można było jedynie za grę pod tablicami i zbiórki. Przez trzy kwarty pojedynek był wyrównany - a goście z województwa zachodniopomorskiego najlepiej spisywali się w drugiej części gry - ale ostatnie dziesięć minut przesądziło o zwycięstwie gdynian.
W Spójni zadebiutował Amerykanin Ross, który nie bał się rzucać nawet z daleka, ale z jedenastu prób trafił tylko raz, a była to akurat zdobycz za 3 punkty.
(mij)