Piątek, 08 maja 2026 r. 
REKLAMA

Hokej. Polacy o krok od Elity! [GALERIA]

Data publikacji: 07 maja 2026 r. 23:40
Ostatnia aktualizacja: 07 maja 2026 r. 23:39
Hokej. Polacy o krok od Elity!
Fot. PZHL  

W czwartek w Sosnowcu w czwartym dniu 2026 IIHF mistrzostw świata w hokeju na lodzie Dywizji IA Polacy pokonali Japonię 4:2 i awansowali na II miejsce w tabeli premiowane dostaniem się na najwyższy szczebel rozgrywkowy, więc są o krok od awansu do Elity, a bez względu na inne wyniki, Biało-Czerwonym wystarczy w piątek o godz. 19.30 w ostatnim dniu MŚ pokonać w regulaminowym czasie Litwę (transmisja w Polsacie Sport 1). 

REKLAMA

W sobotę na inaugurację turnieju Polacy pokonali Ukrainę 3:2, dzień później przegrali z Francją 2:3 po karnych, a we wtorek po zaciętej walce przegrali z Kazachstanem 2:3. W czwartek świetnie ułożyły się dla nas inne wyniki, bo Francja straciła punkt z Litwą wygrywając 2:1 dopiero po karnych, a Ukraina po karnych uległa Kazachstanowi, który już  zapewnił sobie awans do Elity. Do grona najlepszych drużyn świata z sosnowieckiego turnieju dostaną się dwie czołowe drużyny.

Japonia – POLSKA 2:4 (1:1, 1:1, 0:2)

Bramki: Hanzawa (15:32), (37:46) - Paś (05:56), Komorski (31:22), Wronka (52:00), Krężołek (58:26)

Japonia: Narisawa (Otsuka) – Hayata, Halliday; Keller, F. Suzuki, Hirano – Yoneyama, Murakami; Hanzawa, Nakajima, Sato – Otsu, Takebe; Takagi, Miura, Irikura – M. Suzuki, Osawa, Kobayashi, Isogai. Trener: Skalde

POLSKA: Fucik (Kieler) – Ciura, Pociecha; Zygmunt, Wałęga, Krężołek – Górny, Naróg; Paś, Łyszczarczyk, Wronka – Wanacki, Bryk; Komorski, Chmielewski, Kiełbicki – Biłas; Ślusarczyk, Maciaś, Syty. Trener: Tirkkonen.

Przed spotkaniem prezes PZHL Krzysztof Woźniak podziękował Krystianowi Dziubińskiemu, wieloletniemu kapitanowi kadry, który w poprzednim roku zakończył karierę. Dziubiński rozegrał w kadrze narodowej 203 mecze i strzelił 61 goli, jako kapitan poprowadził reprezentację Polski do awansów do mistrzostw świata rok po roku. W 2024 roku Biało-Czerwoni zagrali w Elicie po ponad 20 latach przerwy, a kapitanem naszej drużyny był właśnie były już znakomity napastnik, a obecnie trener. Teraz o powrót do Elity walczą jego koledzy i są na bardzo dobrej drodze, aby zrealizować swoje marzenia. W czwartek selekcjoner kadry Pekka Tirkkonen postawił na ten sam skład, który rywalizował z Kazachstanem. Czwarty mecz w MŚ w bramce rozegrał Tomas Fucik, który jest jednym z najlepszych bramkarzy turnieju i znowu pokazał klasę.

W 6 min. Bartłomiej Pociecha w swoim stylu huknął z dystansu, krążęk trącił Dominik Paś i nasz zespół objął prowadzenie. W 16. min Japończycy wykorzystali zamieszanie podbramkowe, a uderzył Chikara Hanzawa. W drugiej tercji kibiców ucieszył Filip Komorski, który strzelił z bliska, a wcześniej otrzymał idealnie podanie od Patryka Krężołka. Pod koniec tej odsłony gry ponownie na listę strzelców wpisał się Hanzawa, który zaliczył w tym spotkaniu dublet. W trzeciej tercji dynamiczny Patryk Wronka zdobył bramkę, a pod koniec spotkania, kiedy rywale grali bez bramkarza, Patryk Krężołek posłał krążek do bramki, ustalając wynik meczu na 4:2. To czwarta bramka polskiego napastnika w tym turnieju.

- Nie oglądamy się na swoich rywali, tylko patrzymy na siebie, chociaż doskonale wiemy, że nasz piątkowy rywal, Litwa to mocna drużyna, co już pokazała na tym turnieju – mówił Filip Komorski. (mij)

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA