Sobota, 21 lutego 2026 r. 
REKLAMA

Fredrik Ulvestad o problemach Pogoni i norweskich medalach

Data publikacji: 21 lutego 2026 r. 10:40
Ostatnia aktualizacja: 21 lutego 2026 r. 10:43
Fredrik Ulvestad o problemach Pogoni i norweskich medalach
Fot. Ryszard PAKIESER  

O narciarstwie i piłce z Fredrikiem ULVESTADEM rozmawia Jerzy CHWAŁEK

REKLAMA

Pogoń Szczecin znajduje się w niełatwej sytuacji w tabeli, ale piłkarze wierzą w przełamanie. Jednym z tych, który wyróżniał się w pierwszych trzech meczach tej rundy jest Fredrik Ulvestad. Norweski pomocnik ma jeszcze inny powód do dumy, bo jego rodacy brylują w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina, a największą gwiazdą jest biegacz Johannes Klaebo, który zdobył 5 złotych medali olimpijskich. Łącznie ma ich 10 i stał się najbardziej utytułowanym sportowcem w dziejach zimowych igrzysk.

– Zapewne ogląda pan transmisje z Zimowych Igrzysk Olimpijskich, na których znakomicie spisują się pana rodacy?

– Tak, próbuję je oglądać, ale czasami nie jest to możliwe, bo w tym samym czasie mamy treningi. Poza tym mam dwoje dzieci, którym poświęcam czas. Lubię oglądać zimowe dyscypliny i jestem bardzo szczęśliwy, widząc sukcesy naszych sportowców.

– Szczególnie, jeśli można oklaskiwać takiego rodaka jak Johannes Klaebo.

– Tak, spisał się świetnie i w tym momencie zdominował klasyczne biegi narciarskie wśród mężczyzn.

– Wasze sukcesy biorą się z masowości uprawiających narciarstwo. Czy pan, zanim zaczął grać w piłkę, biegał na nartach?

– Narciarstwo jest bardzo popularne w moim kraju i większość Norwegów biega na nartach codziennie. To jest nasza kultura życia, że latem wybieramy się w góry i dużo po nich chodzimy, a zimą w górach biegamy, czy też zjeżdżamy na nartach. Jako młody chłopak również to robiłem, ale nigdy nie próbowałem zostać profesjonalnym narciarzem. W ostatnich kilku latach nie nakładałem nart, bo brakuje czasu.

– Nawet zimą, gdy jest przerwa w rozgrywkach piłkarskich i wraca pan do rodzinnego Alesund?

– W ostatniej przerwie zimowej nie było zbyt dużo śniegu tam, gdzie mieszkam i mam w ogóle wrażenie, że w przeszłości bywało go więcej. Całkiem szczerze, to brakuje mi przede wszystkim czasu. Natomiast po zakończeniu kariery piłkarskiej na pewno poświęcę go dużo na chodzenie po górach i jazdę na nartach. Będę chciał dzieciom je pokazać, zaopatrzymy się w czekoladę i ruszymy w góry.

– Cała pana rodzina postawiła na piłkę nożną, bo zarówno tata, jak i dwóch starszych braci w nią grało?

– Tak, tata był piłkarzem, dwaj bracia również. Pal grał w Molde, później na poziomie Eliteserien w barwach Kristiansund, gdzie zakończył karierę. Natomiast o rok od niego starszy Dan wciąż występuje w barwach Kristiansund.

– Kończąc wątek narciarski, a przechodząc do piłkarskiego, to kto jest najlepszym norweskim sportowcem – Johannes Klaebo czy piłkarz Erling Haaland?

– Zależy jak do tego podejść. Piłka nożna jest najpopularniejszym i większym sportem, więc pod tym względem można by powiedzieć, że Haaland. Z kolei Klaebo wygrał wszystko na igrzyskach. Dlatego trudno mi wybrać lepszego, bo obaj są znakomitymi sportowcami. Narciarstwo jest sportem narodowym Norwegii ze względu na kulturę, historię i sukcesy. Patrząc jednak na to, ile ludzi gra w piłkę i ją ogląda, jak również na fakt, że zakwalifikowaliśmy się do finałów tegorocznych finałów MŚ, to najpopularniejsza w Norwegii jest piłka nożna.

– Jak pan oceni obecną sytuację Pogoni? Spodziewaliście się, że ten sezon będzie tak trudny?

– Spodziewałem się, że będzie lepiej i zajmować będziemy wyższe miejsce w tabeli, ale sytuacja jest, jaka jest. Miejmy nadzieję, że zwycięstwo w ostatnim meczu z Arką nas zbuduje. Zdobyliśmy ważne punkty i musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby było lepiej.

– Czego Pogoń najbardziej potrzebuje w tym trudnym okresie? Czasu na zgranie, wzmocnienia personalnego, a może pewnego spokoju?

– Wygraliśmy ostatni mecz, więc mam nadzieję, że możemy dostać trochę pewności siebie. Musimy pracować i trzymać się razem, żeby zdobywać w najbliższych meczach potrzebne punkty. Jako drużyna staramy się być lepsi każdego dnia i wierzę, że będziemy wystarczająco dobrzy, żeby utrzymać się w lidze, która jest naprawdę ciężka.

– Pana kontrakt z Pogonią kończy się w czerwcu. Czy klub rozmawia z panem o jego przedłużeniu?

– Na razie nie rozmawiamy.

– Czy chciałby pan pozostać w Pogoni?

– Jest to jedna z opcji dla mnie. Niemniej teraz koncentruję się wyłącznie na występach w kolejnych meczach.

– Dziękuję za rozmowę. ©℗

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA