Rozmowa Michałem Pardałą, fizjoterapeutą ze Szczecina
– Jak się zostaje fizjoterapeutą?
– Pomysł narodził się z własnych doświadczeń. Gdy byłem czynnym sportowcem i jednocześnie studiowałem Wychowanie Fizyczne na Uniwersytecie Szczecińskim, to doznałem kontuzji, skręcenia stawu skokowego. Wtedy po raz pierwszy zetknąłem się z fizjoterapią jako pacjent i przekonałem się, jak duży wpływ ma ona na powrót do sprawności. To doświadczenie wzbudziło moje zainteresowanie tą dziedziną i z czasem przerodziło się w pasję oraz świadomą decyzję o związaniu z nią swojej przyszłości zawodowej. Obecnie jestem fizjoterapeutą i trafiają do mnie nie tylko młodzi sportowcy, ale również dzieci, młodzież i dorośli uprawiający sport amatorski.
– Co musi robić młody sportowiec, aby zminimalizować ryzyko kontuzji?
– Przede wszystkim trzeba słuchać swojego organizmu. Młodzi sportowcy często mają w sobie dużo ambicji i chcą trenować coraz więcej, ale równie ważna jak sam trening jest regeneracja. Nie warto pomijać rozgrzewki, przeciążać organizmu mimo bólu czy zbyt szybko zwiększać obciążeń. Kluczowe znaczenie mają także prawidłowa technika, odpowiedni sen, zdrowa dieta i regularna praca nad siłą oraz stabilizacją. Sport powinien rozwijać i dawać radość, a nie prowadzić do kontuzji. Dbanie o te podstawowe elementy pozwala znacząco zmniejszyć ryzyko urazów i cieszyć się aktywnością przez długie lata.
– Jakie sporty są najbardziej urazowe?
– Najwięcej urazów obserwujemy w sportach kontaktowych, takich jak piłka nożna, koszykówka czy piłka ręczna, ale także w dyscyplinach, które wiążą się z dużą dynamiką ruchu, zmianami kierunku i skokami. Częste kontuzje zdarzają się również u biegaczy oraz osób uprawiających sporty siłowe, gdzie dominują przeciążenia wynikające z powtarzalnych ruchów lub zbyt dużych obciążeń. Warto jednak podkreślić, że sama dyscyplina nie jest najważniejszym czynnikiem ryzyka. Znacznie większe znaczenie ma odpowiednie przygotowanie do wysiłku, technika wykonywania ćwiczeń, regeneracja oraz rozsądne planowanie treningów. Dzięki temu ryzyko urazu można znacząco ograniczyć, niezależnie od uprawianego sportu.
– Jak pan podchodzi do swojego organizmu?
– Słucham swojego ciała. Analizuję przyczyny. Wprowadzam plan rekonwalescencji. Szczególną uwagę zwracam na podświadomość, relaksację oraz tak zwany mindfulness, czyli odczuwanie własnego ciała, rozpoznawanie pierwszych sygnałów stresu i budowania świadomości ograniczeń oraz potrzeb organizmu.
– Dzisiejszy sport zawodowy jest bardzo wymagający pod względem intensywności. W jaki sposób można się skutecznie zregenerować?
– Podstawą nadal pozostają sen, odpowiednie odżywianie, nawodnienie i dobrze zaplanowany odpoczynek. Dopiero na tym fundamencie warto korzystać z metod wspomagających. Coraz więcej sportowców, w tym na przykład Novak Djoković, sięga po różne, czasem mniej konwencjonalne sposoby regeneracji. W jego przypadku są to między innymi ćwiczenia oddechowe, medytacja, dbałość o dietę, mobilność i przygotowanie mentalne. Niektóre metody mają mocne potwierdzenie naukowe, a inne wciąż są przedmiotem badań. Dlatego zawsze podkreślam, że nie ma jednej magicznej metody regeneracji. Najlepsze efekty przynosi indywidualnie dobrany plan, oparty przede wszystkim na sprawdzonych podstawach, a dopiero później uzupełniony o dodatkowe techniki, jeśli rzeczywiście przynoszą korzyści danemu zawodnikowi.
– Czy siłownia jest dobrym sposobem na wzmocnienie mięśni?
– Zdecydowanie zachęcam do treningu siłowego, niezależnie od wieku. To jedna z najlepiej przebadanych form aktywności fizycznej, która nie tylko wzmacnia mięśnie, ale również poprawia kondycję kości, stabilizację stawów i ogólną sprawność organizmu. Wbrew powszechnym mitom, trening siłowy nie jest zarezerwowany wyłącznie dla młodych czy sportowców. Odpowiednio dobrany może przynieść ogromne korzyści zarówno osobom w wieku średnim, jak i seniorom. Regularny ruch i stopniowo dozowane obciążenia to inwestycja w zdrowie, lepszą jakość życia oraz większą samodzielność na długie lata.
– A co daje ruch w życiu człowieka?
– Współczesny człowiek, nawet jeśli nie jest zawodowym sportowcem, coraz częściej żyje w szybkim tempie, w stresie i z dużą ilością obowiązków. Dlatego regularna aktywność fizyczna ma ogromne znaczenie nie tylko dla sylwetki, ale przede wszystkim dla zdrowia i codziennego funkcjonowania. Ruch poprawia pracę serca, układu krążenia i oddechowego, wspiera odporność, a także pomaga utrzymać prawidłową masę ciała. Równie ważny jest jego wpływ na psychikę, bo zmniejsza napięcie, redukuje stres i poprawia jakość snu. Dla osoby trenującej amatorsko kluczowe jest to, aby aktywność była regularna i dopasowana do własnych możliwości. Nie musi być to od razu intensywny trening, lecz wystarczy szybki spacer, jazda na rowerze, pływanie czy proste ćwiczenia w domu. Najważniejsze jest to, aby ruch stał się stałym elementem dnia, a nie jednorazowym wysiłkiem. Z czasem można wprowadzać różne formy urozmaicenia, takie jak ćwiczenia rozciągające, techniki oddechowe czy elementy relaksacji, które dodatkowo wspierają samopoczucie. Jednak najważniejsze pozostaje jedno: aktywność fizyczna powinna służyć zdrowiu i jakości życia, a nie być źródłem presji. Regularny ruch to inwestycja w lepsze funkcjonowanie organizmu, większą energię na co dzień i dłuższe zachowanie sprawności.
– Dziękujemy za rozmowę. ©℗
Paweł REICHELT