piątek, 22 czerwca 2018.
Strona główna > Nauka > Śnieg pomaga w liczeniu wilków

Śnieg pomaga w liczeniu wilków

Śnieg pomaga w liczeniu wilków
Data publikacji: 2016-01-11 12:04
Ostatnia aktualizacja: 2016-01-12 10:33
Wywietleń: 1946 94611

To zwierzę zawsze budziło zrozumiałe zainteresowanie. Każda wiadomość o wilkach, watahach, które żyją gdzieś w okolicy, owiana jest nie tylko zaciekawieniem, ale także lękiem. Bo wilk ciągle wzbudza niepokój. Wiadomo, że jest doskonałym drapieżnikiem, ale wiadomo też, głównie z literackich zapisów i różnych opowieści, że może być groźny dla ludzi. Tylko że dowodów na to brak... przynajmniej w naszej rodzimej historii. Ostatnie wieści na temat wilków w naszym regionie to ich obecność w niewielkiej odległości od Szczecina.

Niezwykle ważny dla ekosystemu wilk, który eliminuje słabe i chore zwierzęta, przyczyniając się do utrzymania populacji innych zwierząt w dobrej kondycji, jest od wieków także inspiracją i tworzywem dla artystów. Jedni dostrzegają to co ogół, czyli groźnego, bezwzględnego drapieżnika, inni doceniają jego niezależność, z której wynika pewnie jego poczucie wolności (jak u każdego dzikiego zwierzęcia), a także zamiłowanie do bezkresnych przestrzeni. Wspaniały polski malarz Józef Chełmoński namalował „Napad wilków”. Ten świetny malarsko obraz pokazuje scenę ataku wilczej watahy na ciągnione przez trzy konie sanie, w których jadą trzej mężczyźni. Dwaj do wilków strzelają. Ten obraz jest z pewnością przykładem „typowego” stosunku do tego zwierzęcia. Czy w ogóle coś takiego mogło mieć miejsce w rzeczywistości? Mało prawdopodobne. Trzy konie, troje ludzi z bronią. Po pierwszym strzale wilki zapewne by uciekły.

Wielu z nas nie tylko straszy do tej pory wilkami dzieci, ale w każdej sytuacji wyraża się o tym zwierzęciu źle, z lękiem i obawą. Ba, cechy, które od lat przypisywane są wilkom zupełnie niezasłużenie, przypisuje innym ludziom, bo w naszym języku uważane są one za niezwykle trafne. Nie tylko człowiek człowiekowi wilkiem, ale także głodny jak wilk (to może w pewnych sytuacjach być trafne), dziki jak wilk, groźny jak wilk. Ba, można mieć też, co znamy przecież dobrze z mediów, „wilcze oczy”.
Ale podstawowe pytanie ciągle brzmi: czy wilki atakują ludzi i czy dochodzi do takich przypadków?
- Nie słyszałam o takim przypadku w Polsce, choć wilkami zajmuję się od wielu lat - mówiła „Kurierowi” już ładnych parę lat temu dr Sabina Pierużek-Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury „WILK”. - Wilk unika kontaktu z ludźmi i ja, szczerze mówiąc, nie obawiam się tego zwierzęcia w lesie.

Już mniej więcej od dwóch dekad z różnych stron naszego regionu docierają do nas informacje o wilkach. Wiadomo, że przynajmniej kilka watah żyje u nas na stałe, a potwierdzeniem tego są wilcze szczenięta. A jest to dowód na to, że wilki zadomowiły się w zachodniopomorskich lasach. Już kilka lat temu mówiło się o tym, że w regionie może żyć przynajmniej kilkadziesiąt sztuk tych drapieżników. Najbardziej optymistyczne, ale też szacunkowe dane, mówiły nawet o 90 sztukach, ale wiarygodnego potwierdzenia tych szacunków nie było. A to dlatego że liczenie wilków jest wyjątkowo trudne. Choćby dlatego że to zwierze łatwo przemieszcza się na większe odległości i pokonanie przez nie 20 kilometrów dziennie to „normalka”. Bardzo dużym problemem są też bezśnieżne zimy. Bo wilki najłatwiej policzyć po śladach zostawionych na śniegu.

Marek OSAJDA

Więcej w poniedziałkowym "Kurierze Szczecińskim" i e-wydaniu

Fot. Retron (Wikipedia)

Komentarze

m
A co z liczeniem hien TV publicznej?
2016-01-12 09:33:22
A da się POliczyć nasze miejskie szakale ??
.
2016-01-12 08:20:03

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy