niedziela, 22 lipca 2018.
Strona główna > Nauka > Pytania do prof. Jerzego Vetulaniego

Pytania do prof. Jerzego Vetulaniego

Pytania do prof. Jerzego Vetulaniego
Data publikacji: 2015-09-22 10:30
Wywietleń: 1028 22782

O pamięci, 6-latkach i radykalnej młodzieży rozmawiamy z prof. Jerzym Vetulanim, wybitnym neurobiologiem, specjalistą od mechanizmów funkcjonowania mózgu. Gościł w Szczecinie na konferencji „Oblicza otępienia".

- Pamięć zastępują nam dziś urządzenia elektroniczne. Nie ćwiczymy jej. Jakie mogą być tego efekty za kilkadziesiąt lat?

- Jak nie poświęcamy czasu na zapamiętywanie czegoś, co mamy już zapisane, to ten czas zostaje nam na coś innego. Nawet jeśli pozornie wchodzę w pustkę, to mam czas na refleksję. W „Małym Księciu" jeden z bohaterów miał pigułki, które zastępowały wodę i one miały oszczędzić pół godziny dziennie. A Mały Książę odpowiedział: gdybym miał pół godziny, to bym sobie poszedł spacerem do studni. Ale tamten mógł te pół godziny wykorzystać na pracę w laboratorium. Pokolenie, które wyrosło na druku nie było gorsze, niż pokolenie, które wyrosło na rękopisach. Oczywiście nie wiemy, czy postęp ludzkości idzie w dobrym kierunku. Ale mamy takie obiektywne kryteria, jak: zwiększenie długości życia, zwiększenie średniego dochodu na osobę...

- Napisał pan, dość kontrowersyjnie, na Twitterze, że „sześciolatki niezdolne do rozpoczęcia nauki są albo niedorozwinięte, albo chore, albo leniwe, albo głupio chowane". Mocno.

- Poszedłem do szkoły w wieku 6 lat. To były tajne komplety. Umiałem już czytać i pisać, więc od razu trafiłem do klasy drugiej. To mi szalenie pomogło. Pojęcie szczęśliwego dzieciństwa to dzisiaj coś, co dla mnie się nazywa zbijaniem bąków. To nie jest bieganie po podwórku z innymi dziećmi. To siedzenie w domu, oglądanie telewizora i jedzenie ciasteczek, które przyniesie mamusia między posiłkami. Szczęśliwe dzieciństwo to takie, kiedy z aktywności zbierane są nowe historie. Naprawdę uważam, że jeżeli nie ma przyczyn, dziecko nie jest chore, to w jego interesie jest, żeby możliwie szybko rozpoczęło naukę.

- Dlaczego najbardziej radykalne poglądy głoszą zwykle bardzo młode i starsze osoby?

- Osoby w wieku średnim są zainteresowane walką o życie i byt, opieką nad dzieckiem, budową domu... A jak mamy wolny czas, to - żeby nadać temu życiu sens - często wiążemy się z jakąś ideologią. Przymusowa służba wojskowa tak kiedyś angażowała ludzi między 18 a 21 rokiem życia, że nie mieli czasu na radykalizm polityczny, ciężko walczyli o życie w tej armii - zostawali kierowcami, uczyli się dyscypliny. Nie była to zła rzecz, choć to nie oznacza, że jestem zwolennikiem obowiązkowej służby wojskowej. W momencie, kiedy mamy więcej czasu na niebezpośrednią walkę o byt, możemy dać upust swoim poglądom. Dlatego widujemy rozwścieczoną młodzież i zapienionych starców.

Rozmawiała: Agnieszka Spirydowicz

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Flis przypłynął do Szczecina
Zjazd Młodych Gwiazd 2018 i „Siedem życzeń”
Różankowe urodziny Szczecina
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Józef Miszczuk
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy