czwartek, 13 grudnia 2018.
Strona główna > Nauka > Odkryto osadę pierwszych rolników sprzed siedmiu tysięcy lat

Odkryto osadę pierwszych rolników sprzed siedmiu tysięcy lat

Odkryto osadę pierwszych rolników sprzed siedmiu tysięcy lat
Data publikacji: 2018-11-18 23:05
Ostatnia aktualizacja: 2018-11-19 08:06
Wywietleń: 595 362087

Na granicy gmin Kołbaskowo i Dobra tysiące lat temu była wielka osada. Odkrył ją Marcin Dziewanowski.

– To wielkie odkrycie, większe od tego z ubiegłego roku w Stobnie. Tu żyli pierwsi ludzie prowadzący gospodarkę wytwórczą na naszych ziemiach – mówi Marcin Dziewanowski. Jak twierdzi archeolog, w okresie pomiędzy 7100-6900 lat temu – pomiędzy miejscowościami Ostoja, Przylep i Mierzyn – na obszarze aż 7 ha istniała wioska. Zbudowano w niej zaskakująco duże domostwa.

– W miejscu, gdzie teraz pracuję odkryłem pozostałości co najmniej siedmiu takich obiektów, a ich ślady znajdują się pod obecną ulicą i są tak usytuowane, że wejścia były do 4 metrów na południe od obecnej nawierzchni ulicy – pokazuje Marcin Dziewanowski.

Długie domy
W kilku wykopach o różnych wymiarach widać różne części kolejnych domostw.

– W jamach widać nagromadzenia ceramiki, wyrobów krzemiennych, kamiennych oraz szczątki roślinne – uszczegóławia archeolog. Jak twierdzi, konstrukcje słupowe domostw o długości 10 do 60 m miały kształt prostokątny, a ich szerokość wynosiła do 7-10 m. Zachodnią granicę każdego gospodarstwa wyznaczały rowy z piecem (paleniskiem) w części południowej, zaś wschodnią różnej wielkości jamy tworzące ciąg. Posiadały one nawet dwa metry głębokości. Doły powstały w wyniku wybierania gliny do produkcji garnków oraz wylepiania ścian domostw. Kamiennymi narzędziami sprowadzanymi ze Śląska kształtowano drewniane elementy budowlane. Innym akcentem były wyroby z krzemienia przyniesionego z Gór Świętokrzyskich.

– Po zarzuceniu wioski pozostały resztki domostw słupowych, usypiska różnych przedmiotów oraz ciągi i koncentracje jam o długości do kilkunastu metrów i mające nawet 1,5 metra głębokości. Cały teren osady musiał być silnie zasycony takimi śladami. Do największych zagadek należy odpowiedź na pytanie, co się stało z tymi ludźmi?! – zastanawia się Marcin Dziewanowski.

Przybyli z bydłem
Około roku 6650-6600 doszło do drugiej fali kolonizacji, w efekcie której przy skrzyżowaniu ulic Rolniczej, Mierzyńskiej i Wędrownej wzniesiono kilka zagród. W świetle najnowszych odkryć osadnikami byli przedstawiciele kultury rösseńskiej z międzyrzecza Renu i Łaby, mający w swoim gronie osoby związane z tzw. kulturą ceramiki wstęgowej kłutej – zapewne z okolic Śląska.

– Nieco inaczej od swoich poprzedników organizowali przestrzeń, również domową. Ich domostwa miały kształt trapezowaty lub łódkowaty i były one inaczej orientowane na północ. Często jedyną pozostałością domostwa są rowy fundamentowe, dołki posłupowe albo tylko przydomowe jamy z piecami. Jamy gliniankowe były przeważnie oddalone od chat. Wysoki poziom kultury ukazuje piękna ceramika, która posiadała czarne powierzchnie i ornamentykę w postaci głębokich nakłuć. Pierwotnie były one wypełnione białą masą kontrastującą barwnie z powierzchnią naczyń – mówi archeolog

Jakie posiadano zwierzęta? Bydło, świnie, kozy, owce – klasyczny zestaw inwentarza społeczności wczesnorolniczych.

Wcześniej niż w Egipcie
Najbliższe obiekty tego typu znamy z Kujaw.

– Taki obszar (7 ha) jest równy średniowiecznym miastom – mówi Marcin Dziewanowski. – Oczywiście zabudowa nie była tak gęsta. W obrębie wioski na pewno istniały skupiska domów i puste place. Poprzez dalsze badania, o które się staram, chciałbym więcej się dowiedzieć o planie przestrzennym osady.

Osada powstała 2 tysiące lat przed pojawieniem się państwa w Egipcie.

– Rzeczywiście, ta wioska, największa nie tylko w regionie, ale też najdalej wysunięta na północ spośród znanych siedlisk pierwszych rolników, była w owym czasie „stolicą”. Mówimy o roku 5000 przed naszą erą, a Stare Państwo (egipskie – red.) rozpoczyna się w roku 3200 przed naszą erą – zaznacza Marcin Dziewanowski.

Tu była puszcza
Ciekawostką jest fakt, że to miejsce przed przybyciem tych ludzi było zupełnie dziewicze, niezagospodarowane. Osadnicy musieli wykarczować miejsca pod domy, pola, pastwiska.

– Proszę sobie wyobrazić, że to były tereny pokryte bezkresną, gęstą puszczą  – na pewno zasobne pod wieloma względami. Cieki i zbiorniki zostały osuszone, a procesy erozyjne zmieniły rzeźbę terenu – mówi archeolog. – Górki zostały zniwelowane, a kotliny zapełnione ziemią i nagromadzonymi szczątkami organicznymi. Otaczający nas krajobraz w wielu częściach gminy w znacznym stopniu zawdzięczamy tym ludziom, bowiem to oni swoją działalnością uruchomili procesy erozji i eutrofizacji.

Jak doszło do odkrycia?
– W 1996 roku jako piętnastolatek, podczas spacerów zauważyłem fragmenty ceramiki, wyroby krzemienne oraz ciemniejsze „plamy” na polu ornym, które mogły świadczyć o rozorywaniu warstw kulturowych – wyjaśnia Marcin Dziewanowski. Wówczas jeszcze nie zdawał sobie sprawy z faktu, że odkrył zapewne najważniejsze stanowisko archeologiczne dla poznania początków gospodarki wytwórczej na Pomorzu Zachodnim.

Odnalezione zabytki świadczą o zaskakującym tempie rozwoju kulturowego i technologicznego. Okazało się, że pierwsi koloniści w zamierzchłych czasach mogli reprezentować wyższy poziom organizacji społecznej, niż ich następcy.

– Musiała jednakże istnieć jakaś wada systemu, która spowodowała zaniknięcie całej społeczności po około 150 latach gospodarowania. Poszukiwanie kontynuacji należy do zadań najtrudniejszych – mówi archeolog.

Planowane badania pod kątem szczątków roślin powinny nam dużo powiedzieć o bezpośrednim otoczeniu gospodarstw oraz ujawnić bukiet roślin porastających okolicę domostw. Każde prace ujawniają kolejne mikrohistorie z życia wioski pierwszych rolników.

Raj dla archeologów
Wał Stobniański od lat jest rajem dla archeologów. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku w Stobnie Marcin Dziewanowski odkrył osadę z około 4600 roku p.n.e. Wsparcie finansowe Marcin Dziewanowski uzyskał od firmy MTS Morskie Techniczne Serwisy z Mierzyna, która stała się ważnymi mecenasami w jego projekcie poświęconym dziedzictwu kulturowemu. Celem projektu naukowego jest również współpraca społeczna dla krzewienia wiedzy o wartości i wkładzie przeszłych społeczności w nasz krajobraz kulturowo-przyrodniczy.

(ugk)

Odkryto osadę pierwszych rolników sprzed siedmiu tysięcy lat Odkryto osadę pierwszych rolników sprzed siedmiu tysięcy lat Odkryto osadę pierwszych rolników sprzed siedmiu tysięcy lat Odkryto osadę pierwszych rolników sprzed siedmiu tysięcy lat Odkryto osadę pierwszych rolników sprzed siedmiu tysięcy lat

Komentarze

e tam
I co z tego, będzie tam skansen, aby zachować tak niespotykane wykopaliska, czy zostaną tylko zdjęcia i kilka znalezisk do muzeum?
2018-11-19 07:08:50

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Kawa w roli głównej
Jesień w Szczecinie
Marsz Niepodległości 2018
Poprzedni Następny

Sonda

Czy miejski sylwester w Szczecinie powinien odbywać się bez pokazu fajerwerków?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy