piątek, 25 maja 2018.
Strona główna > Nauka > Jesteśmy w elicie

Jesteśmy w elicie

Jesteśmy w elicie
Data publikacji: 2018-02-09 14:51
Ostatnia aktualizacja: 2018-02-10 15:46
Wywietleń: 1013 313430

Rozmowa z prof. Bogusławem Machalińskim, rektorem Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie

– W tym roku PUM świętuje swoje 70-lecie. Właściwie to co z 70 lat istnienia uczelni medycznej wynika dla mieszkańców Szczecina?

– 70 lat to trzy pokolenia nauczycieli akademickich, lekarzy, wiele pokoleń studentów – to kompleksowa, na najwyższym uniwersyteckim poziomie, opieka zdrowotna dla Szczecina i całego regionu. W niektórych obszarach także dla kraju. Stworzyliśmy centrum nauk medycznych na bardzo wysokim poziomie. Nauka przekłada się także na współpracę z otoczeniem gospodarczym. 70 lat istnienia uczelni to także tworzenie lokalnych elit. Przez cały ten czas ciężko pracowaliśmy dla pacjentów, służyliśmy pomocą ludziom potrzebującym opieki. Mamy dwa szpitale kliniczne. Szpital kliniczny numer 1 – największy w regionie – oprócz tego, że posiada pełnoprofilową gamę klinik i zakładów, ma pod sobą dwa mniejsze ośrodki – szpital w Policach i klinikę psychiatrii przy ul. Broniewskiego. Szpital numer 2 to oprócz klinik także centrum stomatologii i centrum kształcenia studentów.

– Czym szpitale uniwersyteckie różnią się od pozostałych?

– Różnica jest podstawowa. Jeżeli jakikolwiek szpital, powiatowy czy marszałkowski, ma jakieś problemy, potrzebuje konsultacji, wsparcia, to zwraca się właśnie do szpitala klinicznego. To nas obliguje do zachowania najwyższych standardów. Szpital uczelniany zapewnia największą kompleksowość i najwyższą referencyjność. Kształtuje substancję opieki zdrowotnej dla mieszkańców regionu.

– Pomówmy o badaniach prowadzonych na PUM. Co przez te 70 lat udało się wymyślić, co realnie przekładało się na lepsze leczenie, na uratowanie komuś życia?

– Mógłbym o tym do jutra opowiadać! Właściwie w każdej dyscyplinie medycznej mamy jakieś sukcesy. Kilka przykładów: zespół chirurgów pod kierunkiem prof. Zielińskiego po raz pierwszy w Polsce przeszczepił wątrobę, zespół prof. Bohatyrowicza po raz pierwszy w Polsce przeszczepił część miednicy, prof. Grodzki rozpoczął przeszczepianie płuc, mamy osiągnięcia w kardiologii, nefrologii, badaniach przedklinicznych, badaniach komórkowych, wszystkiego wymienić nie sposób. Za prof. Jańczuka byliśmy najlepszym centrum stomatologii w kraju.

– Co wyróżnia PUM na tle innych uczelni medycznych?

– Z tych tradycyjnych uczelni jesteśmy jednym z najmniejszych ośrodków – ale mamy wyjątkową kadrę, za sprawą której nasz wkład w naukę polską jest ogromny. W skumulowanym indeksie Hirscha – mierzącym aktywność naukową – jesteśmy drugim ośrodkiem w Polsce. Wśród wszystkich 240 uniwersytetów, wliczając w to Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński! Na tle innych uczelni medycznych mamy bardzo silną neurochirurgię – dzięki prof. Saganowi, który przeprowadza zabiegi, których uczą się od nas niemieccy koledzy. Prof. Jan Lubiński stworzył prężny zespół wybitnych genetyków klinicznych. Z kolei prof. Maria Giżewska prowadzi międzynarodowe badania w diagnostyce chorób rzadkich.

– To sukcesy. A co należy poprawić?

– Przed nami wiele wyzwań. Po pierwsze – chcemy stworzyć silne centrum onkologiczne. Jesteśmy na to przygotowani, ale musimy jeszcze pokonać bariery administracyjne. Potrzebujemy na to kilku lat. Po drugie – planujemy budowę Zintegrowanego Centrum Badań Innowacyjnych Farmacji i Modułowego Nauczania Przedmiotów Przedklinicznych. Po trzecie – otwieramy farmację, nasz czternasty kierunek. Farmacja to coś, czego w regionie brakuje. Nie chodzi tylko o kadry, ale także o zdynamizowanie współpracy z otoczeniem gospodarczym – o patenty, wynalazki, rozwiązania wdrożeniowe.

– Tworzenie Centrum Symulacji Medycznych przebiega bez przeszkód?

– Tak. To potrzebna inwestycja. Wszystkie wiodące ośrodki mają takie centra. Nadrabiamy zaległości. Inwestycja infrastrukturalna jest w fazie końcowej, teraz jesteśmy doposażani w sprzęt, w symulatory.

– Głośno było o konfliktach wokół Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów działającej przy PUM. Panie rektorze, czy jest pan w stanie zadeklarować, że istnienie bazy jest niezagrożone?

– Chciałbym to zadeklarować. Ta baza to fenomen. Pasja pracujących tam niezwykle kompetentnych młodych naukowców w połączeniu z wzorcową współpracą z innymi instytucjami doprowadziła do zebrania naprawdę dużej ilości materiału do badań identyfikacyjnych. To znaczące osiągnięcia – wielu bohaterów narodowych zostało zidentyfikowanych właśnie u nas. Gwarantujemy najwyższy standard tych badań. Ogłaszamy identyfikację, dopiero gdy potwierdzona jest w 99,9 proc. Z pewną konfuzją przyjmujemy informacje, że inne ośrodki, które nie zapewniają takich standardów, zgłaszają niezrozumiałe dla nas postulaty…

– Świat stoi otworem przed młodymi ludźmi: mogą studiować w Warszawie, za granicą. Czym kusi ich PUM?

– Jesteśmy najlepszą uczelnią w regionie – co jest od kilku lat oficjalnie potwierdzane. Oferujemy atrakcyjne kierunki. Najlepszych kandydatów chcemy dodatkowo wesprzeć. Nie tylko laureaci, ale finaliści olimpiad z czterech przedmiotów – matematyki, fizyki, chemii, biologii – dostaną od nas indeks, będąc już w pierwszej czy drugiej klasie liceum. Jeżeli taki kandydat zdecyduje się na naszą uczelnię, będzie przez dwa lata dostawał stypendium naukowe w wysokości tysiąca złotych miesięcznie – co ustaliliśmy z marszałkiem Olgierdem Geblewiczem oraz prezydentem Piotrem Krzystkiem. Mamy silną współprace międzynarodową, możliwości wymian studenckich, staży jest bardzo dużo. Nasz Wydział Lekarsko-Biotechnologiczny to jeden z trzech takich wydziałów w Polsce, który ma kategorię A+ – to jest najwyższa kategoria parametryzacji. Jesteśmy w elicie.

– Co będzie najważniejszym punktem jubileuszu uczelni?

– Chcemy, aby podsumowanie tych 70 lat odpowiednio wybrzmiało. Trzeba podziękować wszystkim tym, którzy tworzą wspólnotę akademicką, która jest organizmem pulsującym jednym rytmem serca. Chciałbym, aby ta rocznica była iskrą do wejścia w nowoczesną medycynę. Zależy nam przecież na jakości życia mieszkańców naszego regionu. Dla mieszkańców zorganizujemy w czerwcu piknik, będzie to duża impreza profilaktyczno-prozdrowotna.

– Dziękuję za rozmowę. ©℗

Rozmawiał Alan SASINOWSKI

Fot. Dariusz GORAJSKI

Komentarze

@miki
Szanowny Panie Rektorze, mówi dzwon depopulacyjny bije na alarm. Proszę aby Pan i wszyscy lekarze przyjęli do wiadomości i do realizacji, że my podatnicy od lekarzy oczekujemy najwyższej jakości leczenia. Za jakość mieszkańców naszego regionu- niech zabierają sie inne służby. Zawód lekarza jest odpowiedzialny za przywracanie zdrowia pacjentowi i profilaktyce zdrowotnej. Szeroko rozumiana jakość życia to domena pozostałych służb publicznych, w tym także ludzi KOścioła. To mówiąc życzę Panu Rektorowi i wszystkim ludziom związanym z PUM dobrego zdrowia.
2018-02-10 15:44:47
Czesław
Bardzo dobra uczelnia. Polecam studia na PUM w Szczecinie!
2018-02-09 21:37:16
:)
Warto o tym pomyslec przy odliczaniu 1% podatku i zostawic go w Szczecinie, mozna przeznaczyc kase na kilka szpitali lub fundacji ,a tak nasze podatki pojda gdzies na daleki wschod...
2018-02-09 18:26:13

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
16
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”