Sobota, 18 maja 2024 r. 
REKLAMA

Duma z imperialnej polityki jest w Rosji powszechna. „Kolejna konfrontacja będzie zatem nieunikniona”

Data publikacji: 22 kwietnia 2024 r. 12:56
Ostatnia aktualizacja: 22 kwietnia 2024 r. 18:42
Duma z imperialnej polityki jest w Rosji powszechna. „Kolejna konfrontacja będzie zatem nieunikniona”
Dr Maciej Pieczyński: „Wojnę rozpętał Putin, ale przy aprobacie albo co najmniej biernej akceptacji społeczeństwa”. Fot. archiwum prywatne  

Rozmowa z doktorem Maciejem Pieczyńskim, rusycystą z Instytutu Literatury i Nowych Mediów Uniwersytetu Szczecińskiego, współorganizatorem seminarium pt. „Rosja po 24 lutego 2022 r.”.

– Pamięta pan, co pan robił 24 lutego 2022 roku?

– W nocy z 23 na 24 lutego słuchałem ostatniego przed inwazją przemówienia Wołodymyra Zełenskiego. Jeszcze w garniturze, pod krawatem, zwracał się po rosyjsku do Rosjan z prośbą, aby powstrzymali swoje władze przed agresją. Mówił, że dzwonił do Putina, ale nikt nie odbierał… To było jedno z tych wystąpień prezydenta Ukrainy, które zapadały w pamięć i budowały medialną dramaturgię nadciągającej wojny. Kładąc się spać, byłem już pewien, że obudzę się w nowej rzeczywistości.

– Jak pan zareagował, gdy zobaczył pan kolumny rosyjskich czołgów jadące na Kijów? Był pan w szoku czy raczej pomyślał pan: „No tak, Rosja to Rosja. Znowu to zrobili”?

– Już w lipcu 2021 r. Putin napisał artykuł, w którym otwarcie stwierdzał, że Ukraina to sztuczne państwo, zaś Ukraińcy to Rosjanie, tylko jeszcze o tym nie wiedzą. Już wtedy było jasne, że Moskwa odmawia swojemu południowo-zachodniemu sąsiadowi prawa do odrębnego bytu. Celem Putina od dawna było zdobycie Kijowa – polityczne bądź militarne. Politycznie, za pomocą piątej kolumny czy porozumień mińskich, nie udało się, więc wysłał czołgi. Kilka tygodni przed inwazją stało się jasne, że skoro groźby Rosji nie odniosły oczekiwanego skutku, to od słów agresor przejdzie do czynów. Szokiem było to, że uderzył nie tylko od wschodu i południa, ale również z terytorium Białorusi. Jednak jeszcze bardziej szokował fakt, że wbrew przewidywaniom Kijów nie padł w trzy dni, a Zełenski nie uciekł. Mało kto pamięta, że przed wojną ukraiński prezydent postrzegany był jako pożyteczny idiota, albo może nawet agent Kremla, który z pewnością ustąpi Putinowi. Ja już wtedy przekonywałem, że to pochopna opinia, że rosyjskojęzyczny w przypadku Zełenskiego nie oznacza prorosyjski. W jego zdradę nie wierzyłem. I ja akurat zdziwiony nie byłem.

– Wojna Rosji z Ukrainą to „wojna Putina” czy jednak „wojna Rosjan”? Na ile jest wysokie poparcie wśród Rosjan dla podboju Ukrainy?

– Wojnę rozpętał Putin, ale przy aprobacie albo co najmniej biernej akceptacji społeczeństwa. Jest to wojna Rosjan. Nie wszystkich, ale ogromnej większości. Pokazują to wszelkie dostępne sondaże. Zarówno przeprowadzane przez państwo, jak i te niezależne (choć zakres tych ostatnich jest mocno ograniczony). Jedni Rosjanie szczerze wierzą, że Putin na Ukrainie walczy z zachodnimi faszystami, którzy zagrażają Rosji. Inni może i są mniej zadowoleni, ale protestować nie pozwalają im typowe cechy ich narodowej mentalności – bierność, apatia, brak zainteresowania polityką, pokora wobec władzy i zgoda na wszelkie jej działania. Najpoważniejsze (choć i tak ich skala była niewielka) protesty wybuchły nie po samym rozpoczęciu tzw. specoperacji, ale po ogłoszeniu częściowej mobilizacji. I to wybuchły w regionach, tradycyjnie bardzo proputinowskich. Rosjanie troszkę zbuntowali się dopiero, gdy okazało się, że państwo od nich oczekuje nie tylko kibicowania „specoperacji” sprzed telewizora, ale również czynnego w niej udziału z bronią w ręku. A nawet ci, którzy potępiają wojnę, nie zawsze opowiadają się za jej zakończeniem na warunkach Ukrainy. Wielu z nich chciałoby, żeby działa ucichły, ale żeby przy tym Moskwa nie musiała rezygnować ze swoich podbojów. Duma z imperialnej polityki jest w Rosji powszechna.

– Rosja już na trwale odłączyła się od świata Zachodu?

– Nigdy do końca częścią tego świata się nie stała. Wszelkie próby europeizacji Rosji były powierzchowne, odgórne, przymusowe i nieskuteczne. Nawet Piotr Wielki przecież, cytując Puszkina, nie otworzył, ale „wyrąbał” okno na Europę. Przy użyciu typowo rosyjskiego argumentu nagiej siły, a nie zachodniej siły argumentów. Rosja zbliżała się do Zachodu z reguły albo wtedy, gdy potrzebowała jego technologii, aby samej się wzmocnić, albo wtedy, gdy liczyła na to, że Zachód zaakceptuje jej pozycję regionalnego mocarstwa. Ponowne zbliżenie może nastąpić po zmianie władzy na Kremlu, gdy tamtejsze elity w zamian za zniesienie sankcji ustąpią parę kroków na Ukrainie. Ale ustąpią po to, by zyskać na czasie i wziąć większy rozbieg. Bo Zachód nie pogodzi się ze statusem Rosji jako imperium, a Rosja nie pogodzi się z próbami odebrania jej tego statusu. Kolejna konfrontacja będzie zatem nieunikniona. Co się zaś tyczy samej kultury czy cywilizacji, to Rosja zawsze była, jest i zapewne w przyszłości również będzie, oryginalną syntezą elementów Zachodu i Wschodu, z ogromną przewagą tych drugich. Bardziej Azją niż Europą.

– Dziś każdy ma coś do powiedzenia na temat wojny za wschodnią granicą. Czego dowiemy się o Rosji podczas seminarium na US, czego nie powiedzą nam dziennikarze czy popularni geopolitycy?

– Na pewno uczestnicy seminarium nie będą ani opowiadać o bieżących ruchach wojsk, ani wieszczyć rozpadu Rosji czy rychłej śmierci Putina. To pierwsze można znaleźć w programach informacyjnych, zaś drugie i trzecie to domena wróżbitów albo niepoprawnych optymistów, kierujących się myśleniem życzeniowym, a nie wiedzą. Celem seminarium jest pogłębiona refleksja nad Rosją – nad jej kulturą, historią, polityką, językiem czy literaturą. Jak Moskwa budowała przez lata swoje stosunki z zachodnimi stolicami? Czy oprócz Rosji Putina jest jeszcze jakaś „dobra” Rosja, powiedzmy, Tołstoja? Jak współczesna literatura rosyjska opisuje inwazję na Ukrainę? Jakich chwytów używa kremlowska propaganda wojenna? Jaką rolę w niej pełni Cerkiew, a jaką sport? Dlaczego Rosjanie kochają Putina? Nie da się poznać ani zrozumieć Rosji bez odpowiedzi na te pytania. A udzielimy ich podczas naszego seminarium.

– Dziękuję za rozmowę ©℗

Rozmawiał Alan SASINOWSKI

 

W środę i w czwartek (24-25 kwietnia) w Bibliotece Międzywydziałowej Uniwersytetu Szczecińskiego przy al. Piastów odbędzie się seminarium pt. „Rosja po 24 lutego 2022 r.”. Wśród prelegentów, oprócz wykładowców i studentów Uniwersytetu Szczecińskiego, wystąpią zaproszeni goście – znani eksperci ds. wschodnich oraz twórcy: m.in. Barbara Włodarczyk, Iwan Wyrypajew czy Zbigniew Parafianowicz.

Skąd się wziął rosyjski imperializm? Jaka jest Rosja po inwazji na Ukrainę? Jaka będzie w przyszłości? Czy istnieje jakaś inna Rosja poza tą, która dokonuje zbrodni na Ukrainie? A jeśli nie istnieje obecnie, to czy taka Rosja pojawi się w mniej lub bardziej odległej przyszłości? Jak poznawać agresora? W jaki sposób należy o Rosji rozmawiać? Jak to możliwe, że kraj wielkiej kultury jest jednocześnie krajem wielkiej zbrodni? Jak to możliwe, że kultura ze zbrodnią w tym kraju czasem idą ręka w rękę?

Odpowiedzi na te pytania będą szukać uczestnicy seminarium „Rosja po 24 lutego 2022 r.”, organizowanego przez rusycystów z Instytutu Literatury i Nowych Mediów (Maciej Pieczyński) oraz Instytutu Językoznawstwa (prof. Roman Gawarkiewicz, dr Katarzyna Kondzioła Pich) Uniwersytetu Szczecińskiego. Wydarzenie ma charakter ogólnopolski, a w pewnym sensie nawet międzynarodowy. Wykładowcy i studenci US opowiedzą o języku, kulturze i literaturze w Rosji po inwazji na Ukrainę. Swoją wiedzą i spostrzeżeniami na temat państwa-agresora podzielą się również znani i uznani eksperci ds. wschodnich, a także twórcy. Pierwszego dnia o godz. 15.45 dr Michał Patryk Sadłowski, historyk ustroju i prawa z Uniwersytetu Warszawskiego, odpowie na pytanie: „Dlaczego w Rosji państwo jest wszystkim?”. O godz. 17 dziennikarz i reportażysta „Dziennika Gazety Prawnej” Zbigniew Parafianowicz opowie o rosyjskich ochotnikach, walczących po stronie Ukrainy. Mieszkający w Polsce dramaturg i reżyser rosyjski Iwan Wyrypajew zdradzi, w jaki sposób „staje się Polakiem”. Jego występ planowany jest na godz. 18. Drugiego dnia o godz. 13 kremlowską narrację propagandową, towarzyszącą inwazji na Ukrainę, przedstawi Katarzyna Chawryło, analityczka w Zespole Rosyjskim Ośrodka Studiów Wschodnich. Godzinę później tłumacz poezji rosyjskiej, historyk literatury, prof. Leszek Szaruga podzieli się swoimi wrażeniami z tłumaczenia wiersza Josifa Brodskiego, w którym ten rosyjski poeta skrytykował sam fakt uzyskania przez Ukrainę niepodległości w 1991 r. O godz. 15.45 sowiecką i rosyjską politykę zagraniczną wobec Zachodu omówi dr Krzysztof Rak, historyk dyplomacji i publicysta. „Dlaczego Rosjanie chcą takiego, jak Putin?” – tego będzie można się dowiedzieć z prelekcji dziennikarki, autorki reportaży i filmów dokumentalnych o Rosji, Barbary Włodarczyk, której występ, zaplanowany na godz. 16.45, zwieńczy dwudniowe obrady.

Seminarium odbędzie się w Bibliotece Międzywydziałowej US przy al. Piastów 40b (w budynku III). 24 kwietnia potrwa od godz. 12 do godz. 19. 24 kwietnia – od godz. 11 do godz. 17.45. Wstęp wolny. Klubem festiwalowym seminarium będzie Piwnica Kany. Szczegółowy program wydarzenia na portalu www.kurierszczecinski.pl

(as)

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Oj tam, oj tam (8)
2024-04-22 18:02:41
prezydenta Kaczyńskiego do ratyfikowania traktatu lizbońskiego i tak było w roku 2021, kiedy to Naczelnik Państwa, nawet przy sprzeciwie części własnego klubu, przy pomocy Lewicy przeforsował w Sejmie ratyfikację ustawy o zasobach własnych Unii Europejskiej, przyznającej Komisji Europejskiej prawo zaciągania zobowiązań finansowych w imieniu całej Unii, a więc – wszystkich państw członkowskich – oraz nakładania „unijnych” podatków.
Oj tam, oj tam (7)
2024-04-22 18:01:38
Dlatego też „magdalenkowcy” przez te 30 lat pracują nad stworzeniem wrażenia, że walczą miedzy sobą na śmierć i życie – w co wielu poczciwych ludzi święcie wierzy. Jeśli jednak przyjrzymy się temu nieco uważniej, to okazuje się, że w sprawach istotnych dla państwa, które przesądzają o jego losie na dziesięciolecia, obydwa obozy idą ręka w rękę. Tak było w przypadku referendum akcesyjnego w 2003 roku, tak było podczas głosowania 1 kwietnia 2008 roku nad ustawą upoważniającą prezydenta cdn
Oj tam, oj tam (6)
2024-04-22 17:59:56
a z drugiej – siły „patriotyczne”, które miały się rotacyjnie wymieniać przy władzy. I tak to trwa już ponad 30 lat, a wszelkie próby zakłócenia tej reżyserii, są przez stare kiejkuty bezpardonowo likwidowane. Jak wyjaśnił w pierwszej połowie lat 90-tych na łamach „Gazety Wyborczej” pan red. Stefan Bratkowski w odpowiedzi na list grupy AK-owców Stanisława Jankowskiego „Agatona” - tak musi być, bo zostało ustalone, że żadna autentyczna reprezentacja narodowa nie będzie do władzy dopuszczona. cdn
Oj tam, oj tam (5)
2024-04-22 17:58:03
pod przewodnictwem Lecha, który w drugiej połowie lat 70-tych został zdjęty z listy konfidentów SB, bo według wszelkiego prawdopodobieństwa został przejęty przez wywiad wojskowy. Warto przypomnieć, że w Magdalence, obok Kukuńka, czy Michnika, siedział przy wódeczce Lech Kaczyński, a bracia Kaczyńscy w roku 1990 nastręczyli Polakom Kukuńka na prezydenta. W ten sposób ukształtowała się tubylcza scena polityczna. Z jednej strony „Jasnogród”, a z drugiej „Ciemnogród”; siły jasności i postępu, cdn
Oj tam, oj tam (4)
2024-04-22 17:55:45
Ogólnie biorąc taką, że jeśli wywiad wojskowy dyskretnie pomoże „lewicy laickiej” w wymiksowaniu z podziemnych struktur „ekstremy”, to „lewica laicka” w rewanżu zagwarantuje komunistycznej nomenklaturze zachowanie pozycji społecznej w nowych warunkach ustrojowych i zachowanie łupów zdobytych w ramach uwłaszczania. Toteż rozpoczęło się eliminowanie „ekstremy”, a w Magdalence generał Kiszczak zatwierdził „reprezentację społeczeństwa” pod przewodnictwem "Lecha". cdn
Oj tam, oj tam (3)
2024-04-22 17:54:37
miałby zaufanie. Możemy to wydedukować z notatek z rozmów Jacka Kuronia z pułkownikiem SB Janem Lesiakiem, za pośrednictwem którego ten wybitny przedstawiciel „lewicy laickiej”, czyli dawnych stalinowców, co to w latach 60-tych, na tle konfliktu na Bliskim Wschodzie, pokłócili się z partią, a w latach 70-tych utworzyli jeden z nurtów „opozycji demokratycznej” - Jacek Kuroń - przedstawił wywiadowi wojskowemu ofertę. cdn
Oj tam, oj tam (2)
2024-04-22 17:53:23
.. porządku politycznego w Europie, który miałby zastąpić rozsypujący się porządek jałtański, będzie ewakuacja imperium sowieckiego z Europy Środkowej, w państwach tego regionu rozpoczęły się przygotowania do „transformacji ustrojowej”. W Polsce, oprócz uwłaszczenia nomenklatury, żeby w nowych warunkach ustrojowych zajęła odpowiednią pozycję społeczną, elementem tych przygotowań było skompletowanie przez wywiad wojskowy takiej „reprezentacji społeczeństwa”, do której generał Kiszczak miałby cdn
Oj tam, oj tam
2024-04-22 17:52:16
W 1989 roku pan generał Czesław Kiszczak, któremu panowie Daniel Fried z ramienia amerykańskiego Departamentu Stanu i Władimir Kriuczkow, ówczesny szef KGB, przekazali uzgodnione zasady transformacji ustrojowej w Polsce do wykonania, w Magdalence rozpisał polityczne role między poszczególnych aktorów, zaangażowanych przez wywiad wojskowy do tego przedstawienia. Od 1986 roku, kiedy po spotkaniu prezydenta Reagana z Gorbaczowem w Reykjaviku okazało się, że istotnym elementem nowego porządku cdn.
KLUFIN
2024-04-22 17:17:07
spotkanie@........od nich dostawaliśmy. Od lat wiedzieliśmy, w jaki sposób myślą. To była jedna z pierwszych rzeczy, jakie mojemu premierowi Donaldowi Tuskowi powiedział Putin. Stwierdził wtedy, że Ukraina to sztucznie stworzony kraj, że Lwów jest polskim miastem, i że moglibyśmy to wspólnie rozwiązać............................................... Na szczęście Tusk nie odpowiedział. Wiedział, że jest nagrywany" - powiedział Sikorski.
@.
2024-04-22 16:37:07
Sam jesteś ruski troll tylko na okrętkę - przez Berlin i Brukselę do Rusi...
Legenda
2024-04-22 16:29:01
Po przyjęciu ustawy mobilizacyjnej w 2024 przyjęto pakiet pomocowy dla Ukrainy w USA. Zmieniono pion władzy w Kijowie, a stanowiska obsadza sprawdzona klientela amerykańska. To były dwa warunki USA i przyczyną opóźnienia finansowania Kijowowi. Bajka dla plebsu to wewnętrzna walka wyborcza partii w USA , demokraci kontra republikanie.
Zenekk2026
2024-04-22 16:01:01
Życie imperium wg John Bagott Glubb to książka brytyjskiego wojskowego, który pisze na podstawie analiz imperiów, że każde imperium trwa blisko 250 lat. USA powstało około 1776 i niedługo upadnie, sami wyliczcie sobie kiedy. Napuszczanie Polaków na Ruskich nic nie da, nikt niebędzie walczył za Ukraińców z Rosją. Obecnie 15 mln Okrów jest w Unii i nie walczy za Okrainę tylko pasożytuje na socjalu w unii, tym polskim socjalu.
Paweł
2024-04-22 15:11:13
To Sikorski obściskujący Ławrowa i Tusk Putina należą do Konfederacji? A może Pawlak podpisujący niewolniczy kontrakt na gaz z Rosjá? A może Miller sabotujący alternatywne gazociągi? A może Morawiecki, przyjaciel Merkel, towarzyszki Putina? Wierz dalej propagandzie, a zdechniesz z głodu i chłodu drałując na piechtę 30km do pracy, bo nie będzie Cię stać na nic jak tylko opłacanie etsów w tej cudnej gejropie.
.
2024-04-22 15:09:08
Nawet tutaj opłacane ruskie trolle trollują za ruble , kwiatami putina przywitaja, czołgi nie potrzebne ,
Szukając przyczyn
2024-04-22 15:01:53
rosyjskiego najazdu na Ukrainę bardziej bym się odwoływał do szczytu NATO w Bukareszcie w 2008 roku podczas którego wyrażono wolę przyszłego członkostwa Ukrainy w NATO. Pytanie pomocnicze dla mniej zorientowanych: czy Meksyk mógł wstąpić do Układu Warszawskiego? I jak by wtedy zareagowała oaza demokracji i przywództwa wolnego świata? Nie tak samo? To nie wojna RU z UA, tylko amerykańska rozgrywka z Rosją. W razie czego amerykańscy stratedzy podobne plany mają wobec Polski. Stop wojnie!
Tak pytam
2024-04-22 14:59:59
Czy już zrepolonizowano czyli dokupiono od Ruskich oligarchów fabryki wódki w Polsce?. Każdy kto chleje wódkę w tym kraju wspiera reżim Putina.
Spotkanie
2024-04-22 14:58:47
Spotkanie Donalda Tuska z Władimirem Putinem w 2008 roku w Moskwie.Jednymi z pierwszych słów, jakie wypowiedział Putin, były: „Ukraina jest sztucznym państwem, a Lwów to tak naprawdę polskie miasto. Dlaczego nie mielibyśmy tego wspólnie rozwiązać?”.
@P.
2024-04-22 14:35:37
Nikt tak nie wspiera Rosji jak POPiS... od ponad 30 lat skorumpowane postokrągłostołowe elity zabijają każdy aspekt polskiej niezależności od Rosji. Rosja i jej sojusznicy z Berlina, Brukseli i innych krajów Europy Zachodniej.
@P.
2024-04-22 14:15:50
Obłędna rusofobia rozpętana przez część mediów i część polityków zbliża się do apogeum: niedługo będzie strach powiedzieć, że rosyjska wódka jest dobra a nie daj Boże, bardzo dobra.
P.
2024-04-22 13:18:31
A partie typu konfederosja nadal wspierają ruskich ,na startują do parlamentu europejskiego zamiast do moskiewskiego

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA