Szpital przy ul. Unii Lubelskiej w Szczecinie włączył się w kampanię związaną z XIV Europejskim i Ogólnopolskim Tygodniem Profilaktyki Nowotworów Głowy i Szyi. Lekarze przypominają: chrypka, trudności w połykaniu, ból gardła czy niegojąca się zmiana w jamie ustnej, jeśli utrzymują się ponad trzy tygodnie, wymagają konsultacji.
Kampania, prowadzona w Polsce w ramach międzynarodowej akcji Make Sense, odbywa się pod hasłem „Właściwa diagnoza, właściwe leczenie, we właściwym czasie”. Włączyli się w nią laryngolodzy, chirurdzy szczękowo-twarzowi i onkolodzy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 PUM w Szczecinie.
Trzy tygodnie, które mogą mieć znaczenie
Dr n. med. Rafał Becht, kierujący Oddziałem Klinicznym Onkologii, Chemioterapii i Immunoterapii Nowotworów, przypomniał, że nowotwory głowy i szyi mogą rozwijać się podstępnie. Do najczęstszych należą raki płaskonabłonkowe m.in. krtani, jamy ustnej, i gardła.
Sygnałami alarmowymi są m.in. niegojące się owrzodzenia lub białe i czerwone zmiany w jamie ustnej, przewlekła chrypka, trudności w połykaniu, ból gardła, guz na szyi, jednostronne zatkanie nosa lub krwawienie z nosa, a także niepokojące zmiany w uchu. Jeżeli któryś z objawów utrzymuje się ponad trzy tygodnie, to wymaga skonsultowania z lekarzem.
– Nie chodzi o straszenie, że jeżeli ktoś ma przez trzy tygodnie jakieś niepokojące objawy, to znaczy, że ma raka. Tak nie jest. W 90, może i więcej, procentach przypadków to zostanie wykluczone, ale właśnie chodzi o to, żeby po tych trzech tygodniach w ogóle o tym pomyśleć i się upewnić, że tam się nic nie dzieje – podkreślił dr n. med. Jakub Lubiński z Kliniki Otolaryngologii Dorosłych i Dzieci i Onkologii Laryngologicznej.
Jeżeli niepokojący objaw nie ustępuje, pierwszym krokiem powinna być wizyta u lekarza rodzinnego. W razie potrzeby pacjent trafia na konsultację specjalistyczną, obejmującą m.in. badanie laryngologiczne z fiberoskopią, a czasem także diagnostykę obrazową i konsultację chirurga szczękowo-twarzowego.
Coraz większa rola HPV
Lekarze zwracają uwagę na zmianę profilu pacjentów. Jeszcze kilkanaście lat temu w Polsce dominowały zachorowania na raka krtani. Obecnie rośnie znaczenie nowotworów gardła, a chorują także coraz młodsi pacjenci - wcześniej chorowali głównie ludzie w szóstej i siódmej dekadzie życia, dziś rak gardła dotyka najczęściej osób w czwartej i piątej dekadzie, zdarzają się też pacjenci dwudziestokilkuletni.
Jednym z czynników, który zyskuje na znaczeniu, są zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV).
– To nie jest wyłącznie problem nowotworów dróg rodnych u kobiet. Jeżeli chodzi o głowę, szyję, to dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet i właśnie ludzi w młodym wieku – podkreślił dr Lubiński.
Dr n. med. Robert Kowalczyk, kierujący Oddziałem Klinicznym Chirurgii Szczękowo-Twarzowej, zaznaczył, że HPV jest szczególnie związany z nowotworami tylnej części jamy ustnej i gardła. W przypadku nowotworów jamy ustnej nadal duże znaczenie ma palenie tytoniu w połączeniu z alkoholem.
Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów przywołanych przez dr. Bechta, w 2023 roku zgłoszono w Polsce ponad 8 tys. zachorowań na nowotwory głowy i szyi, w tym do 4 tys. dotyczących gardła i jamy ustnej.
Lekarze przypominają również o znaczeniu szczepień przeciw HPV. W Polsce program szczepień obejmuje dzieci w wieku 9-14 lat i dotyczy zarówno dziewcząt, jak i chłopców.
Wczesna diagnoza to mniej rozległe leczenie
Dr Kowalczyk zwraca uwagę, że jama ustna jest łatwo dostępna do samooceny. Podczas codziennej higieny można obejrzeć język, dno jamy ustnej, policzki i podniebienie. Niepokojące zmiany mogą zauważyć również stomatolog i lekarz rodzinny.
Lekarze podkreślają, że szanse na radykalne wyleczenie (osiągnięcie "czystości onkologicznej") mają zmiany, które można w całości usunąć.
– A im wcześniej ingerencja, im wcześniej leczenie operacyjne, tym łatwiej odtworzyć takie czynności jak mowa i połykanie – mówił dr Kowalczyk. Rekonstrukcja tkanek pozwala dziś znacznie poprawić funkcjonowanie pacjentów, ale nigdy nie jest w stanie w pełni zastąpić naturalne narządy.
Dr Lubiński dodał, że w wybranych przypadkach wcześniejsze wykrycie pozwala zastosować mniej rozległe leczenie, np. operację laserową.
Lekarze podkreślają znaczenie leczenia interdyscyplinarnego. W terapię pacjentów angażują się m.in. laryngolodzy, chirurdzy szczękowo-twarzowi, onkolodzy, radiolodzy, patomorfolodzy, dietetycy, psycholodzy i rehabilitanci. Przy nowotworach podstawy czaszki współpracują również neurochirurdzy.
– To, co wyróżnia nasz szpital na tle innych jednostek jeżeli chodzi o leczenie nowotworów głowy i szyi, to jest leczenie interdyscyplinarne - zaznaczyła dr hab. n. med. Katarzyna Radomska, kierująca Kliniką Otolaryngologii Dorosłych i Dzieci i Onkologii Laryngologicznej. - Niejednokrotnie zdarza nam się przeprowadzać wspólne operacje, gdzie dzięki takiej kooperacji, dzięki wzajemnemu wsparciu, jesteśmy w stanie przekraczać wiele granic.
„Nie warto czekać”
Pan Mariusz, pacjent, na poniedziałkowej konferencji prasowej opowiedział o początku swojej choroby: na migdałku pojawił się niewielki guzek, który utrzymywał się kilka tygodni. Leczył się najpierw domowymi sposobami, a dostęp do specjalistów utrudniała pandemia. Po biopsji rozpoznano raka płaskonabłonkowego. Leczenie zaczęło się od usunięcia węzłów chłonnych na Oddziale Chirurgii Szczękowo-Twarzowej, po którym, jak zaznaczył, nie został nawet ślad. Potem przeszedł radioterapię połączoną z chemioterapią.
– Uważałem, że trafiłem w dobre ręce – mówił. Leczenie potraktował jak zadanie, w którym ma współpracować z lekarzami. Ogromną pomoc dała mu córka, współpracująca z zespołem dr. Lubińskiego, która pomagała mu odnaleźć się w procesie leczenia.
Osobom, które od tygodni odkładają wizytę u lekarza, przekazał:
– Nie warto czekać, nie warto bagatelizować - mówił. - Warto się zatrzymać i zacząć myśleć o sobie, o swojej rodzinie, o bliskich. Dzięki temu mogę się cieszyć obecnością z bliskimi.
W czwartek odbędzie się sesja naukowa poświęcona nowotworom głowy i szyi w ramach Szczecińskiego Forum Onkologii i Medycyny Paliatywnej. Z kolei w piątek o godz. 11 zaplanowano uroczyste otwarcie Uniwersyteckiego Centrum Onkologii z oddziałami onkologii i radioterapii oraz pracownią PET-CT. Dzięki inwestycji pacjenci z nowotworami głowy i szyi będą mogli wykonywać to badanie na miejscu. ©℗
(sag)