czwartek, 21 czerwca 2018.
Strona główna > Kultura > W Kurierze: „Pajęczyna strachu"

W Kurierze: „Pajęczyna strachu"

W Kurierze: „Pajęczyna strachu"
Data publikacji: 2015-11-12 20:41
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:57
Wywietleń: 2248 37035

Rozmowa z Ewą Ornacką, dziennikarką śledczą i scenarzystką


- To kolejna książka, która wzbudza ogromne zainteresowanie. Dlaczego?

- „Pajęczyna strachu” opowiada o policjantach i gangsterach, walce dobra ze złem, a także ściganej przez mafię dziewczynie, która – chcąc przeżyć – musi zmienić nie tylko tożsamość. Pewnie powiesz, że od takich książek uginają się półki w księgarniach, ale tylko nasza ukazuje współczesne oblicze handlu kobietami i zwykłych ludzi, których losy przez przypadek skrzyżowały się z interesami półświatka. Bohaterkami są dwie młode Polki pracujące dorywczo na przedmieściach Berlina. Pewnego dnia przypadkowo stają się świadkami zabójstwa szemranego biznesmena. Jedna z nich zostaje złapana przez sprawców, trafia do domu publicznego kontrolowanego przez groźny gang. Druga ma więcej szczęścia: ucieka z miejsca zbrodni i wraca do Polski. Chce zrobić wszystko, by odnaleźć i uwolnić przyjaciółkę. Przestępcy mają swoje powody, aby ją ścigać. Nie tylko dlatego, że widziała ich twarze. W torbie, którą dziewczyna przypadkowo zabrała z willi zamordowanego biznesmena, są mafijne pieniądze… Chociaż to fikcja, jednak inspiracją do napisania „Pajęczyny strachu” była prawdziwa historia, a prawdziwe historie, nawet te ubrane w literacką fikcję, elektryzują wyobraźnię i emocje.

- Co to za historia?

- Dramat pewnej szesnastolatki, która po kłótni z matką uciekła z domu i zarabiała na utrzymanie jako opiekunka do dziecka. Jej pracodawczyni należała do międzynarodowego gangu handlarzy ludźmi. Nastolatkę odurzono narkotykami, wywieziono w bagażniku do Niemiec i uwięziono w agencji towarzyskiej pod Hamburgiem. Finałem tej bulwersującej sprawy był proces organizatorki procederu handlu ludźmi, byłej prostytutki znanej jako Inez, toczący się – za zamkniętymi drzwiami - przed Sądem Okręgowym w Szczecinie. Dzięki uprzejmości sędziów z III Wydziału Karnego miałam możliwość zapoznania się z aktami, dotarłam do policjanta Andrzeja Kędzierskiego z Wydziału Kryminalnego KWP w Szczecinie, dzięki któremu rozbito tamten gang, a potem rozmawiałam z psycholog Anną Krzyżankiewicz. To ona - jako pierwsza – ratowała roztrzaskaną osobowość nastolatki. Dziewczyna miała głęboką depresję i myśli samobójcze, w agencji kilka razy pocięła swoje ciało. Trudno wyobrazić sobie piekło, jakie przeszła. W trzynastym rozdziale książki pojawia się uciekinierka z domu publicznego i to ona opowiada historię tamtej nastolatki. Czytając akta byłam wstrząśnięta. Nie mogłam uwierzyć, że przy wszechobecnym zalewie usług seksualnych i natłoku rwących się do tej profesji pań, nadal istnieje niewolnictwo.

Całość rozmowy Marka Osajdy z Ewą Ornacką w magazynowym wydaniu Kuriera Szczecińskiego i e-wydaniu.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
18
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy