Niedziela 02 października 2022r. 
REKLAMA

Rok muzycznej alternatywny

Data publikacji: 2015-12-22 18:07
Ostatnia aktualizacja: 2018-11-08 02:41
Rok muzycznej alternatywny
 

Osiemnaście koncertów i trzydzieści zespołów. Tego słuchaliśmy przez cały rok trwania cyklu „Tego Słucham", jednego z najciekawszych szczecińskich wydarzeń muzycznych. Czego posłuchamy w przyszłym roku?

- Sednem cyklu jest prezentowanie polskich alternatywnych zespołów, które wcześniej nie grały w naszym mieście, albo pojawiły się naprawdę dawno. W mijającym roku zagrało dla nas łącznie 30 kapel, pochodzących z Warszawy, Krakowa, Trójmiasta, Poznania, Wrocławia, Torunia, Bydgoszczy i wielu innych miast Polski. Oczywiście także ze Szczecina, a nawet Londynu - mówi Radek Soćko, organizator cyklu.

Koncerty „Tego Słucham" odwiedza głównie widownia spragniona nowych, niszowych dźwięków, jakie do zaproponowania mają artyści z różnych muzycznych stron. Soćko szacuje, że w tym roku jego koncerty odwiedziło ponad 1600 osób. Odbywają się one głównie w Domku Grabarza.

- Zyskaliśmy kredyt zaufania szczecińskiej publiczności, która wierzy nam nawet wtedy, kiedy zapraszamy zespół kompletnie nieznany szerszej widowni - dodaje Soćko.   

„Tego Słucham" ogłosiło już cztery koncerty, jakie odbędą się w przyszłym roku. 16 stycznia zagrają w Szczecinie zespoły Tania O i Wild Books, przedstawiciele warszawskiej sceny gitarowej. Zadowolą wszystkich, którzy lubią trochę zgrzytu w piosenkach. 30 stycznia przyjadą krakowskie, noise-rockowe Artykuły Rolne. Wraz z nimi przybędzie Alessandro Incorvaia, Włoch tworzący muzykę ambient. Nie jest jeszcze znany dokładny termin koncertu grupy Hańba!, podwórkowej orkiestry wyposażonej w tubę, akordeon i banjo, pokazującej, co by się stało, gdyby punk powstał w międzywojennej Polsce. Zespół wkrótce wyda debiutancki album, ma na swoim koncie m.in. sesję dla KEXP, kultowej stacji radiowej z Seattle. ©℗

(szymw)

Zrzut ekranu: tegoslucham.pl

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Mieszkańcy z Kapitańskiej
2015-12-22 20:45:24
A może tak organizatorzy powiedzą dlaczego jest po prostu za głośno. Czy tzw. domek grabarza jest przystosowany do tego typu imprez? Jest odpowiednio wytłumiony? Były pomiary sanepidu? Ktoś to w ogóle kontroluje?

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA