W piątek, 8 maja, rozpoczyna się finał 35. Festiwalu Sztuk Pięknych Color Art, adresowanego do dzieci i młodzieży z całego świata. Tego dnia rozdanie nagród i wyjazd nad morze, na kilkudniowe warsztaty artystyczne w Międzywodziu.
Tematem tegorocznego Color Artu był „Przepis na szczęście”. Do Goleniowskiego Domu Kultury wpłynęło kilka tysięcy prac, z których jeszcze w lutym komisja konkursowa wybrała te, które zasługiwały na wyróżnienie.
Jak autorzy prac patrzą na szczęście? To zależy, gdzie żyją i co ich otacza. Zabawa z ukochanym psem, wspólny pobyt z rodzicami, wakacyjny wyjazd – to zazwyczaj widać na pracach dzieci żyjących w spokoju. Ale już na pracach, które nadeszły np. z Ukrainy widać tęsknotę za normalnością i bezpieczeństwem. Grupa młodzieży z Kijowa przysłała swoje prace, pogodne i optymistyczne, ale dołączyli do nich fotografie podziemi szkoły, w której owe prace powstawały. Malują w bunkrze, bo nie wiadomo, czy w ich kierunku nie leci właśnie jakiś pocisk…
Oprócz nagród ufundowanych przez organizatora Color Artu – Goleniowski Dom Kultury – wręczone zostaną też nagrody ufundowane przez osoby, firmy i instytucje, które z galerii konkursowej wybrały prace ich zdaniem godne wyróżnienia. Mecenasi Młodych Artystów w rewanżu dostaną list dziękczynny oraz oprawioną pracę, którą zdecydowali się nagrodzić. W tym roku takich fundatorów zgłosiło się ponad dwudziestu.
Autorzy najlepszych prac dostali zaproszenie do udziału w warsztatach artystycznych nad morzem, prowadzonych przez uznanych polskich plastyków. Ze zrozumiałych powodów (koszty!) nie przyjadą laureaci z odległych krajów, jak Indonezja czy Tajwan. Ale tej okazji nie przepuszczą wyróżnieni młodzi plastycy z Polski, Ukrainy, Białorusi czy Słowacji. Program kilkudniowego pobytu w Międzywodziu wypełniony będzie zajęciami z plastykami, fotografami, filmowcami, muzykami i dziennikarzami. „Kurier” oczywiście będzie obecny na miejscu, za tydzień napiszemy więcej o tym ciekawym wydarzeniu.
Szczególnym tegorocznym gościem będzie Martin Puhac z białoruskiego Mińska, zeszłoroczny laureat. Nie mógł wówczas przyjechać po nagrodę, bo białoruskie władze nie zezwoliły na jego wyjazd. Zamieścił w internecie film, w którym łamiącym się z żalu głosem mówił, że niestety nie przyjedzie, lecz ma nadzieję, że może za rok… W tym roku zgodę dostał, otrzymał polską wizę i już pewnie jest w Goleniowie.
Uczestnikom finału Color Artu życzymy dobrej pogody w Międzywodziu i - do zobaczenia na plaży! ©℗
Tekst i fot. C. MARTYNIUK