Piątek, 02 października 2026 r. 
REKLAMA

Podróż przez kobiecość

Data publikacji: 02 października 2026 r. 18:11
Ostatnia aktualizacja: 02 października 2026 r. 18:11
Podróż przez kobiecość
Fot. Łukasz KRYTKOWSKI  

Niedawno po raz 80. Teatr Polski w Szczecinie zaprezentował spektakl „Hrabiny przodem”. Zatem wkrótce widzów czeka 100. przedstawienie!

REKLAMA

Tymczasem na spektakl można się wybrać w piątek i w sobotę. Przedstawienie zostanie zagrane na scenie kabaretowej Teatru Polskiego, czyli w Klubie Świętokradców Parafii Czarny Kot Rudy – we wszystkie wspomniane dni od godz. 22.

„Hrabiny przodem” to dalszy ciąg znanych i lubianych monologów ze spektaklu „My hrabiny nie płaczemy” – kolejna teatralna podróż przez kobiecość, związki, codzienność i nieubłaganie upływający czas. W centrum opowieści ponownie znajduje się współczesna kobieta – ze swoimi marzeniami, przyzwyczajeniami, słabościami, ambicjami i całą masą spraw, które każdego dnia trzeba jakoś ogarnąć.

Olga Adamska, z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru i sceniczną swobodą, zabiera widzów w świat, w którym kwiaty doniczkowe, dzieci, mężczyźni i inne pasje potrafią być źródłem zarówno wielkiej radości, jak i całkiem sporych komplikacji. Nie zabraknie opowieści o relacjach, kobiecych przyzwyczajeniach, upływie czasu, potrzebie niezależności i o tym, jak zachować siebie, kiedy życie nieustannie stawia przed nami nowe role.

Jest zabawnie, błyskotliwie i autoironicznie, ale pod warstwą humoru kryją się bardzo prawdziwe obserwacje. To historie, w których łatwo rozpoznać siebie, partnera, przyjaciółkę, matkę czy koleżankę z pracy. Zamiast wielkich deklaracji – codzienne sytuacje. Zamiast moralizowania – dystans i śmiech. A zamiast walki z przemijaniem – próba oswojenia go i spojrzenia na własne życie z przymrużeniem oka.

„Hrabiny” nie są bowiem kobietami z pałacu. To kobiety współczesne – silne, niezależne, czasem zmęczone, czasem pogubione, ale potrafiące znaleźć w codzienności powód do śmiechu. Hrabina to stan ducha: umiejętność zachowania klasy, dystansu i poczucia humoru nawet wtedy, gdy rzeczywistość zdecydowanie nie chce współpracować.

Monologi Anny Ołów-Wachowicz w interpretacji Olgi Adamskiej tworzą wieczór pełen humoru, ironii, muzyki i celnych obserwacji. To spektakl nie tylko dla kobiet – męska publiczność również może odnaleźć w nim znajome sytuacje i… kilka prawd o sobie.

(as)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA