W sobotę i niedzielę w Filharmonii w Szczecinie możemy obejrzeć wystawę „Dojrzałe oblicze piękna” Oli Medvey-Gruszki.
Na stronie Filharmonii przeczytamy: „Niezależnie od wieku, wykonywanego zawodu, statusu społecznego chcemy czuć się piękni i spełnieni… A co to właściwie oznacza? Dla jednych to piękno ducha, dla innych wysportowana sylwetka a dla nas to po prostu czuć się dobrze we własnej skórze. Nasze ciało to nasza świątynia i nasza dusza to skarbnica myśli. Do projektu Oli Medvey-Gruszki zostały zaproszone panie w różnym wieku, z różnych środowisk a łączy je dojrzałość. Bohaterki podpisują się pod słowami: dojrzałość to przywilej, dojrzałość to wertowane latami setki historii, dojrzałość to ciało jak mapa wspomnień, dojrzałość to życie. Ta wystawa to manifest. Dostojnego piękna, które łączy wszystkie bohaterki zdjęć. Każda zupełnie inna, każda tak samo intrygująca. Fotografia to obraz – ich twarze w ramach ujęcia snują opowieści bez słów. Siwe włosy zamieniają się w płynne srebro. Zmarszczki to origami emocji. Spojrzenia są niezmiennie ciekawe świata. Portrety rzucają wyzwanie współczesnym kanonom. Na scenę wchodzi doświadczenie”.
(as)