poniedziałek, 16 grudnia 2019.
Strona główna > Kultura > Perfekcjonistka

Perfekcjonistka

Perfekcjonistka
Data publikacji: 2017-12-16 20:44
Ostatnia aktualizacja: 2018-11-08 02:47
Wywietleń: 2643 305289

Rozmowa z Joanną Tylkowską-Drożdż, solistką szczecińskiej Opery na Zamku, zdobywczynią Bursztynowego Pierścienia za rolę Neddy – Kolombiny w operze „Pajace”

– Jak rozpoczęła się pani przygoda z muzyką?

– Miałam dziewięć lat, kiedy rozpoczęłam naukę w Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia w Inowrocławiu, gdzie przez pierwsze cztery lata uczyłam się gry na flecie poprzecznym. Zajęcia w szkole muzycznej odbywały się w trybie popołudniowym, dzień był wypełniony pracą i nauką, ale również przyjaciółmi, koncertami i muzycznymi projektami. Moi rodzice uważali, że młody człowiek powinien uczestniczyć w wielu twórczych, ciekawych zajęciach i nigdy nie marnować czasu, dlatego również moja siostra Katarzyna była uczennicą szkoły muzycznej, grała na wiolonczeli. Zawsze bardzo się wspierałyśmy w licznych zajęciach i do dzisiaj jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. Kiedy miałam czternaście lat, usłyszałam głos dojrzałej, profesjonalnej śpiewaczki operowej, solistki Opery Nova w Bydgoszczy, prowadzącej zajęcia w inowrocławskiej szkole muzycznej. Chyba właśnie wtedy, pod wpływem piękna i siły jej głosu narodziło się marzenie o śpiewaniu i pracy na scenie. Można powiedzieć, że właśnie wtedy w czternastym roku życia odkryłam swoje życiowe – muzyczne powołanie. Po ukończeniu nauki w klasie śpiewu solowego przez sześć lat studiowałam w bydgoskiej Akademii Muzycznej na Wydziale Wokalno-Aktorskim. Zawsze bardzo kochałam teatr, brałam udział w amatorskich studenckich projektach teatralnych, wygrywałam konkursy recytatorskie, ale nigdy nie odważyłam się zdawać do szkoły teatralnej, czego w głębi serca chyba trochę żałuję… Po studiach związałam się z zespołem opery krakowskiej, do Szczecina przyjechałam na przesłuchanie do „Czarodziejskiego fletu” Mozarta.

– I została pani na stałe.

– W Operze na Zamku debiutowałam w „Czarodziejskim flecie” rolą Paminy, niezwykle pięknej, subtelnej, lirycznej amantki, to było prawie piętnaście lat temu… Przyznaję, że nie od razu planowałam zostać w Szczecinie, bardzo dużo śpiewałam, koncertowałam, podróżowałam, ciągle się uczyłam, chciałam być wolną, niezależną artystką, której domem jest cały świat. Jednak Szczecin ciągle powracał, angażowałam się w kolejne projekty, w nowe wspaniałe role, rozwijałam się jako śpiewaczka. Zrozumiałam jednak, że być może właśnie tutaj, w Szczecinie odnalazłam swoje miejsce i związałam się z Operą na Zamku na stałe. Zajęłam się pracą naukową, otworzyłam przewód doktorski, potem habilitacyjny, spotkałam pierwszych uczniów i kupiłam śliczne mieszkanie niedaleko szczecińskiej katedry, gdzie każdego ranka budziło mnie romantyczne bicie dzwonów. Zostałam w Szczecinie, w pięknym mieście z ciekawą, choć bolesną historią, gdzie wspaniale się czuję, mam rodzinę, przyjaciół, publiczność, studentów, mój teatr. Szczecin jest dla mnie małą ojczyzną, dla której z wielką radością śpiewam i pracuję. To właśnie tutaj, w Szczecinie, debiutowałam, a tego wyjątkowego dnia nigdy się nie zapomina.

– Była wtedy trema?

– Trema jest zawsze, ma tylko różne oblicza i odcienie. Luciano Pavarotti w rozmowach z młodymi śpiewakami podkreślał: „Jeśli ktoś (artysta) mówi, że nie ma tremy przed występem, to mu nie wierz, to nieprawda. Trema jest zawsze”. Dla mnie stres przed występem wiąże się przede wszystkim z ogromnym poczuciem odpowiedzialności wynikającym z szacunku i wielkiej sympatii dla widza, jego czasu i zaufania, którego nie chcę zwieść. Staram się wychodzić na scenę z radością i przekonaniem, że wśród publiczności czekają na mnie wspaniali przyjaciele, których wiele lat nie widziałam, pełni życzliwości i wsparcia, takie wyjście na scenę jest łatwiejsze. Ale i tak po każdym spektaklu rozliczam się sama ze sobą z każdego dźwięku, gestu, intencji i myślę, co mogłabym zrobić lepiej, inaczej. Jestem perfekcjonistą, dużo od siebie wymagam. Podobnie jak od moich studentów. ©℗

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 15 grudnia 2017 r.

Rozmawiała Monika GAPIŃSKA

Komentarze

Jola
Cudowna, zdolna i przemiła kobieta! Jest profesjonalistką i, jak słusznie mówi o sobie, perfekcjonistką w każdym calu. Gratuluję i życzę dalszych sukcesów oraz satysfakcji z wykonywanej pracy, a właściwie, czy to jest praca skoro robi się, to, co jest pasją? Dziękuję Pani Joanno.
2018-06-25 18:26:07
@Leszek
Jeszcze więcej niż cała rozkładówka????????????
2017-12-20 15:55:18
Leszek
Tylko dla tego wywiadu sięgnęliśmy z rodziną po wydanie papierowe. Jaka szkoda, że wywiad zbyt krótki, wciśnięty gdzieś między przysłowiowym mydłem i powidłem. A chciałoby się dla wywiadu z ciekawą, pełną pasji osobą odpowiedniego miejsca i objętości. Może wystarczyło darować sobie tym razem kolejne wymysły pana Lizaka z antykwariatu i znalazłoby się więcej miejsca lokalnej gazecie dla pani Joanny Tylkowskiej?
2017-12-19 10:37:20
Dodo
A w jakiej partii jest Pani Joanna i co to ma wspólnego z Jej talentem i w pełni należną Jej nagrodą od publiczności?
2017-12-18 15:24:58
Do: "Do..."
Racja, nikt nikomu nie zabrania zapisywać się do partii.
2017-12-18 06:56:35
rozu
Im więcej się dostaje ,tym więcej się kocha.
2017-12-17 05:33:29
Kujawianka
Brawo dla mojej Krajanki ze stolicy Kujaw! Chodzimy z mężem i znajomymi do Opery tylko wtedy gdy Pani śpiewa. Dziękujemy
2017-12-17 00:30:46
Do ...
A co to ma do rzeczy? Zazdrość, zawiść? Każdy może się uczyć, ciężko pracować i coś osiągnąć. Piękny wywiad jak głos Pani Joanny! Gratulujemy serdecznie!
2017-12-16 23:40:58
...
O mężu ani słowa, a wiceprezes Enea Operator to nie byle kto ;)
2017-12-16 21:41:32
Czytelnik
Rzeczywiscie jest pani p e r f e k c j o n I s t k a ! Powodzenia !
2017-12-16 21:37:32

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
3
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielka Parada Mikołajów

Nekrologi

Sonda

Czy obowiązek tworzenia korytarza życia i jazdy na suwak zwiększą bezpieczeństwo na drogach?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie