Do kin wszedł najbardziej wyczekiwany film tego roku, „Odyseja” Christophera Nolana.
Każdy obraz tego twórcy jest wielkim wydarzeniem. Tym razem angielski reżyser zaproponował na autorską wersję starożytnego eposu, którego autorstwo przypisuje się Homerowi.
Opowiada on o dziesięcioletniej tułaczce króla Itaki – Odyseusza – wracającego do domu po wojnie trojańskiej. Bohater zmaga się z gniewem bogów, mitycznymi potworami (jak cyklop) i pokusami, a w Itace walczy o odzyskanie władzy i rodziny. W Itace czeka na niego jego wierna żona, Penelopa.
Jedno możemy założyć w ciemno: „Odyseja” będzie spektakularnym, monumentalnym widowiskiem, pełnym nowatorskich rozwiązań wizualnych, tak jak to było w przypadku takich filmów Nolana jak „Mroczny rycerz”, „Tenet”, „Incepcja” czy „Interstellar”.
„Odyseja” jest pierwszym w historii blockbusterem w całości zrealizowany kamerami IMAX, które zapewniają bezprecedensową rozdzielczość.
W filmie Nolana zobaczymy największe gwiazdy współczesnego kina, m.in. Matta Damona, Roberta Pattinsona, Anne Hathaway, Zendayę czy Toma Hollanda.
(as)