sobota, 26 maja 2018.
Strona główna > Kultura > Obowiązek młodości – negować rzeczywistość

Obowiązek młodości – negować rzeczywistość

Obowiązek młodości – negować rzeczywistość
Data publikacji: 2017-09-02 19:16
Ostatnia aktualizacja: 2017-09-03 12:35
Wywietleń: 1343 290461

Grał na Famie, zdobywał największe nagrody na polskiej scenie muzycznej. Dwa lata temu świętował swoje 35-lecie na scenie. Piotr Banach – kompozytor, producent i multiinstrumentalista, opowiedział nam o swoich refleksjach na temat młodej polskiej muzyki, famowych doświadczeniach i potrzebie tego, żeby ktoś czochrał jego duszę.

Joanna Hała: Jesteś ze Szczecina. Fama była ci znana od dzieciństwa?

– Tak, jako widz i jako muzyk przyjeżdżałem tu w latach 80. Grałem wtedy głównie z formacjami punkowymi takimi jak Kolaboranci czy Kumander. Wtedy była to impreza z większym rozmachem. Brało w niej udział bardzo dużo ludzi, odbywało się więcej koncertów, uczestnicy do dyspozycji mieli olbrzymie pole namiotowe. Famą żyło całe Świnoujście. Być może teraz nadszedł czas na skromniejszą formułę.

Witold Regulski: W zeszłym roku zagrałeś na Famie koncert, teraz powracasz tutaj jako juror. Zeszłoroczna edycja miała na to wpływ?

– Nie było mnie na festiwalu od lat 80., ale w ubiegłym roku powróciłem do Świnoujścia z projektem BAiKA. Wtedy miałem możliwość poznania ludzi organizujących Famę i po prostu chciałem tu zagrać. Jeśli chodzi o tegoroczną edycję, to myślę, że zaprocentowało moje wieloletnie doświadczenie z zespołami Hey czy Indios Bravos, a nie tylko znajomość z organizatorami. Prawdopodobnie to sprawiło, że zostałem wytypowany do roli jurora.

Witold Regulski: – Na Famie obserwujesz młodych polskich muzyków. Czego oczekujesz od nich, będąc jurorem na festiwalu?

– Chciałbym, żeby ktoś poczochrał moją duszę. Jestem wielkim fanem muzyki i sztuki, potrafię dzięki moim muzycznym doświadczeniom wznieść się ponad mój gust. Chciałbym móc się zachwycić i powiedzieć: To zupełnie nie moja bajka, ale jest to piękne”. 

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 1 września 2017 r.

Joanna HAŁA i Witold REGULSKI

„Famiasto” oficjalna gazeta 47. Festiwalu Fama

Fot. Stanisław ZARYCHTA

Komentarze

No to poczochrajmy mu duszę. To psycho-masoch.
.
2017-09-03 12:23:35
Obowiązek starości - nie aprobować głupków.
.
2017-09-03 12:00:50

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
21
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”