Po raz kolejny odbędzie się Noc Księgarni. Wydarzenie zaplanowane jest na 9 października i ma ono charakter ogólnopolski. Inicjatywa ma zachęcić mieszkańców do zwrócenia uwagi na funkcjonowanie mniejszych księgarni i antykwariatów.
Noc Księgarni to przede wszystkim propozycja spotkań, warsztatów, koncertów i wielu innych atrakcji. W Szczecinie koordynatorką wydarzenia jest Małgorzata Narożna-Rembas, a motto tegorocznej edycji to cytat Jorge Carrióna: „Księgarnia jest niezwykłym miejscem, tam staje się możliwe spotkanie książki z czytelnikiem; tam wszystko nagle nabiera sensu”. W Nocy Księgarni biorą udział księgarnie i antykwariaty z całej Polski.
Warto zaznaczyć, że wydarzenie to przede wszystkim inicjatywa księgarzy.
– Chociaż każdy pracuje na własny rachunek, w innym mieście, wspólnie tworzą miejsca, w których klienci otrzymują często wyselekcjonowaną ofertę, bezpłatną poradę, indywidualną obsługę, a i często kanapę, krzesło, gdzie mogą przysiąść, spokojnie przejrzeć książki – tłumaczy Małgorzata Narożna-Rembas. – Formuła wydarzenia wpisuje się w ogólnopolskie znane przedsięwzięcia. Tego dnia dziesiątki podmiotów gospodarczych organizują spotkania, spacery, warsztaty lub proponują wyjątkowe ceny w swoich księgarniach.
Każdy, kto chce wziąć udział w Nocy Księgarni, może się jeszcze zgłosić – wystarczy wysłać e-mail na adres: nocksiegarni@pik.org.pl i zgłosić swoje działania. Warto też, o czym przypominają organizatorzy, oznaczać na profilu facebookowym współorganizatorów: Stowarzyszenie Księgarzy Polskich, Polską Izbę Książki oraz Noc Księgarni. Program wydarzeń można również sprawdzić na stronie internetowej: nocksiegarni.pl.
Dlaczego ta inicjatywa jest tak ważna?
– Idąc za myślą Jorge Carrióna: „Małe, często ulotne księgarnie krzewią literaturę, pozostawiając na marginesie mainstreamu, za to księgarnie chełpiące się swoją wielkością przypominają nam, że branża wydawnicza nie opiera się na tytułach niszowych i wybitnych, ale na produkcji masowej, analogicznej do przemysłu spożywczego” – objaśnia Małgorzata Narożna-Rembas.
Małe księgarnie nieustannie zmagają się z konkurencją dużych sieci, choć często ich oferta jest ciekawsza. Czytelnik znajdzie w nich literaturę, której nie ma w sieciówkach. Autorskie księgarnie są zaproszeniem do podróży, jak mówi szczecińska koordynatorka wydarzenia.
– Zadajmy sobie pytanie, czy lubimy podróże? Jakie podróże? Dalekie czy bliskie? Kiedy odpowiemy na postawione pytanie, już wiemy, jakiej książki potrzebujemy. Przewodnika, powieści historycznej czy też fantastycznej. Bo czy jej potrzebujemy, to jest pewne. Książki otwierają nas i nas na świat, poszerzają słownictwo, wzbogacają nas. Sprawiają, że podróżujemy między światami – mówi Małgorzata Narożna-Rembas. – Księgarnia jest miejscem zaskoczeń, ładnych przedmiotów – książek, które uwodzą tytułami i grafiką. Miejscem, gdzie możesz być anonimowy, ale też poczuć się zaopiekowany przez księgarza, porozmawiać, czasem napić się kawy czy herbaty. Kiedy nie ma księgarni, to nie czytamy, nie zadajemy sobie pytań. Kiedy ich nie zadajemy, nie ma nas. Jesteśmy wieloma z wielu i to od nas zależy, czy tak chcemy.
Podkreśla, że sytuacja księgarni jest szczególnie trudna, również w Szczecinie.
– Książka w realiach wolnego rynku podlega takim samym mechanizmom rynkowym, nawet gorszym. Bo czy kupicie miesiąc wcześniej z 30-, 40-procentowym upustem inny produkt? Nie. A książkę często tak. Zadziwiające. Mnie również fascynuje to, jak wiele osób dba o swoje zdrowie fizyczne, odżywiamy się zdrowo, dbamy o ciało, a o umysł i zdrowie psychiczne dopiero w momencie kryzysu. A czytanie jest dbaniem o dobrostan, odżywiamy umysł. Szczególnie jest ważne i cenne w młodym wieku, u dzieci, które kształtują nawyki czytania, rozglądają się, poznają świat. Jak spojrzymy na mapę sklepów Szczecina, jest ubogo. Specjalistycznych sklepów jest niewiele. Głównie na ryneczkach. Nie jest to tylko sytuacja w Szczecinie, księgarń nie ma w miastach, miasteczkach – mówi Małgorzata Narożna-Rembas. – Kupujemy online, a tam liczy się cena. Nie ma się czemu dziwić, cena jest istotna, pieniądze są istotne, bo jak musimy liczyć, to liczymy. W księgarni mamy możliwość przekartkowania książki, rozmowy. Oczywiście nie zawsze, bo to, czy książka będzie dostępna w księgarni, zależy od płynności finansowej podmiotu. Ale jest też czynnik autorski, najczęściej księgarnie prowadzą „czytaczki/czytacze”, inni już dawno wyszli z rynku. Kiedyś zaprzyjaźniony przedstawiciel handlowy dużego wydawnictwa powiedział: „Jeśli ktoś w tym biznesie nadal jest, to tylko dlatego, że ma zobowiązania, inni już dawno zamknęli ten biznes”.
Według danych Ogólnopolskiej Bazy Księgarń w Polsce działa 921 księgarni niezależnych i 671 sieciowych (stan na marzec 2026 r.). Według statystyk z 2025 r. księgarni kameralnych było 970. ©℗
Agata JANKOWSKA