W Galerii Prezydenckiej Urzędu Miasta Szczecin otwarto wystawę fotograficzną „My Niewidoczni – Cisi Bohaterowie”. To opowieść o osobach z niepełnosprawnościami niewidocznymi, ich rodzinach i bliskich, którzy każdego dnia pomagają im w codziennym życiu.
Na zdjęciach są dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami oraz ich rodziny i osoby wspierające. Fotografie powstały podczas trzydniowej sesji w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 1 w Policach. Autorami zdjęć są Jarek Dulny i Grzegorz Banderowicz.
– Chodziło o to, żeby stworzyć fajne zdjęcia na wystawę, ale też pokazać, jak wyglądała sama sesja. Grzesiu zajmował się przede wszystkim portretami i zdjęciami na ściance, a ja robiłem trochę takiego backstage’u, żeby pokazać wszystko z boku – mówi Jarek Dulny, współautor wystawy.
Jak podkreśla fotograf, praca z uczestnikami sesji nie była dla niego szczególnym wyzwaniem. Od kilku lat prowadzi szkolenia związane z niepełnosprawnością i na co dzień ma kontakt z osobami wymagającymi różnego rodzaju wsparcia.
– Totalny luz przy sesji. Zawsze staram się zbudować fajną atmosferę, żeby zdjęcia nie były tylko zdjęciami, ale żeby sama sesja była dla osób pozujących pozytywnym przeżyciem – mówi Dulny.
Sesja trwała trzy dni. Uczestnicy przychodzili w grupach, między innymi całymi rodzinami. Fotografowie nie narzucali sztywnego tempa.
– Mieliśmy pełen komfort. Kilka godzin dziennie pracowaliśmy z kolejnymi grupami, więc nie było pośpiechu. To było ważne, bo każdy mógł poczuć się swobodnie – opowiada współautor wystawy.
Dulny przyznaje, że przed rozpoczęciem sesji pojawiały się pewne obawy. Praca z osobami z różnymi rodzajami niepełnosprawności może wymagać elastyczności i reagowania na nieprzewidziane sytuacje. Tym razem jednak wszystko przebiegło bez większych problemów.
– Myślałem, że może coś nas zaskoczyć, bo przy takich sesjach wiele rzeczy jest nieprzewidywalnych. Ale wszystko poszło naprawdę bardzo fajnie – mówi.
Wystawa ma zwrócić uwagę na to, że nie każdą niepełnosprawność można dostrzec na pierwszy rzut oka. Osoba, która wygląda zupełnie zdrowo, może na co dzień zmagać się z problemami, których otoczenie nie widzi.
– Tacy ludzie często nie są zauważani w swojej niepełnosprawności. Zdjęcia pokazują, że człowiek normalnie wyglądający może mieć swoje problemy, których nie widać. Warto się zastanowić, zanim ocenimy kogoś na pierwszy rzut oka – mówi Jarek Dulny.
Na fotografiach ważni są także ci, którzy pozostają tuż obok – rodzice, rodzeństwo, opiekunowie, terapeuci i bliscy. To właśnie ich codzienna obecność często pozwala osobom z niepełnosprawnościami funkcjonować i rozwijać się.
– Ta wystawa pokazuje również ludzi, którzy są obok osób z niepełnosprawnością. Warto to pokazywać – podkreśla fotograf.
Podczas otwarcia Anna Dębicka, prezeska Stowarzyszenia „My Niewidoczni”, podziękowała wszystkim, którzy pomogli w przygotowaniu wystawy. Wśród partnerów znalazł się Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Policach oraz współpracujące przy projekcie placówki i firmy.
Wystawę „My Niewidoczni – Cisi Bohaterowie” można oglądać w Galerii Prezydenckiej Urzędu Miasta Szczecin. Organizatorzy zapowiadają, że prezentacja potrwa około dwóch tygodni. ©℗
(dg)