Czwartek, 28 maja 2026 r. 
REKLAMA

„MOS be the music” w Pleciudze

Data publikacji: 28 maja 2026 r. 13:47
Ostatnia aktualizacja: 28 maja 2026 r. 14:02
„MOS be the music” w Pleciudze
To była czwarta edycja tego wydarzenia. Na scenie Teatru Lalek Pleciuga zaprezentowało się 25 wykonawców z ośmiu Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych i Socjoterapii. Fot. mat. organizatora  

Młodzież z ośrodków wychowawczych i socjoterapii z naszego województwa wystąpiła na scenie szczecińskiej Pleciugi, wyśpiewując swoje historie. „MOS be the music” to tytuł konkursu piosenki autorskiej, zorganizowanego przez Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii nr 2 i Fundację na Rzecz Wspierania Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii nr 2 w Szczecinie.

REKLAMA

To była czwarta edycja tego wydarzenia. Na scenie Teatru Lalek Pleciuga zaprezentowało się 25 wykonawców z ośmiu Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych i Socjoterapii. Dla wielu był to pierwszy występ przed większą publicznością.

– To nie są dzieci z pierwszych ławek, z zatemperowanymi kredkami, to dzieci, które stały w ostatnim rzędzie – mówi Agnieszka Włodarczyk, pomysłodawczyni i koordynator konkursu. – Na akademiach raczej nie występowały, szkoła to najczęściej niechlubny epizod w ich życiu.

Konkurs polegał na napisaniu własnej piosenki i zaprezentowaniu jej na scenie. Prezentacje oceniało profesjonalne jury, złożone ze znanych szczecińskich artystów.

– Na scenę wychodzi dziecko, które boryka się z traumami, fobiami, lękami, wstydem i opowiada nam swoją historię. Musi opanować strach przed wystąpieniami, musi uwierzyć, że to, co ma do opowiedzenia, jest ważne, że ktoś słyszy jego głos – mówi organizatorka.

Dzięki wsparciu Wydział Kultury Urzędu Miasta Szczecin i sponsorów wszyscy uczestnicy konkursu otrzymali nagrody. Laureaci otrzymali nawet możliwość nagrań w profesjonalnych szczecińskich studiach.

– Zależy mi na tym, aby każde dziecko było obdarowane. Nie chodzi tylko o prezenty, choć one dla tych młodych artystów są bardzo ważne, bo otrzymują na przykład gitarę, mikrofon czy głośnik, którego potrzebowali. Najważniejsze jest to, żeby dziecko schodzące ze sceny miało poczucie własnej wartości, przekonanie, że to, co robi, ma sens, że ktoś słyszy jego wołanie – podkreśla organizatorka.

Wszyscy uczestnicy mogli spróbować specjałów przygotowanych przez młodzież z klasy kucharskiej MOS nr 2 w Szczecinie i nauczycieli szkoły branżowej. Wydarzenie wsparli także fundatorzy.

Cała sala wypełniona była po brzegi, przyszło ponad dwieście osób. Wśród zaproszonych gości byli między innymi: Teresa Kalina, przewodnicząca Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego, Beata Wierzba, dyrektor Wydziału Oświaty Urzędu Miasta oraz ksiądz Maciej Szmuc, dyrektor Caritas Diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej.

(K)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA