wtorek, 19 lutego 2019.
Strona główna > Kultura > Michał Janicki: „Jestem aktorem z przypadku”

Michał Janicki: „Jestem aktorem z przypadku”

Michał Janicki: „Jestem aktorem z przypadku”
Data publikacji: 2019-01-19 10:58
Ostatnia aktualizacja: 2019-01-20 09:00
Wywietleń: 872 372113

Rozmowa z Michałem Janickim, aktorem Teatru Polskiego w Szczecinie, laureatem nagrody teatralnej pn. „Bursztynowy Pierścień”

 – Odnosisz ogromne sukcesy w swoim zawodzie, publiczność cię uwielbia. A czy kiedykolwiek miałeś plan B na życie, gdybyś nie został aktorem.

– Ja zawsze mam plan B, bo jestem pragmatykiem. Ukończyłem technikum weterynaryjne. Mocno zaangażowany, byłem już nawet instrumentariuszem przy operacjach. To był plan A, bo myślałem o studiach weterynaryjnych, ale nie byłem w stanie uwierzyć w siebie i podejść do egzaminów. Myślałem, że mam za słabą pamięć na te studia, co potem okazało się niesłuszne w pracy aktora. Za to w mojej rodzinie są uzdolnienia plastyczne, bo siostra i brat świetnie rysują, a na mnie część tego talentu też spłynęła. No i tu pojawia się plan B, bo złożyłem swoją teczkę do wyższej szkoły plastycznej w Łodzi, na projektowanie odzieży i wnętrz. Teczka została przyjęta, zatem pierwsze rokowania były dobre. W tym samym czasie otrzymałem bilet do wojska. Żeby to odroczyć, los zgotował mi wylądowanie w szpitalu, no i minął termin egzaminów. Operacja wyrostka pozostawiła mi rok wolności i zmieniła plany.

– W szpitalu padła decyzja o aktorstwie?

– Na sali ze mną leżał pan Alojzy, dusza człowiek, który bardzo poważnie, ale gwarą kaszubską opowiadał takie historie o swojej rodzinie, że ze śmiechu puszczały mi szwy. Potem te same historie opowiadałem odwiedzającym mnie gościom, oni pękali ze śmiechu, a mnie pękały kolejne szwy. Dlatego byłem dłużej w szpitalu niż przewidywano. Już po operacji brat opowiedział mi o naborze do szkoły aktorskiej, w której szefem był wtedy Jerzy Gruza. To było czteroletnie studio wokalno-aktorskie w Gdyni. Do egzaminów było jeszcze kilka tygodni, zatem po wyjściu ze szpitala, jak już wydobrzałem, nauczyłem się piosenek, które były wymagane. Kiedy wychodziłem z egzaminów, na których siedział Gruza, udało mi się błyskotliwie odpowiedzieć mu na podchwytliwe pytanie. Aż cała sala buchnęła śmiechem. ©℗

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 18 stycznia 2019 r.

Rozmawiała Monika GAPIŃSKA

Fot. Dariusz GORAJSKI

Michał Janicki: „Jestem aktorem z przypadku” Michał Janicki: „Jestem aktorem z przypadku” Michał Janicki: „Jestem aktorem z przypadku”

Komentarze

aga
Super aktor ,skromny czlowiek
2019-01-19 23:26:34

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
4
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wystawa Makiet Kolejowych
Pobiegli dla Eweliny
Pamięci Pawła Adamowicza
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy kontrowersyjne kampanie społeczne w rodzaju „Jedz ostrożnie” pomagają rozwiązać problem, którego dotyczą?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy