Sobota, 03 października 2026 r. 
REKLAMA

Kto widział? Kto wie? Zaginiona Kronika Klubu 13 Muz

Data publikacji: 03 października 2026 r. 12:38
Ostatnia aktualizacja: 03 października 2026 r. 12:38
Kto widział? Kto wie? Zaginiona Kronika Klubu 13 Muz
Tadeusz Klimowski nad kroniką Klubu 13 Muz w 1987 r. Fot. Kadr z filmu Jubileusz Klubu 13 Muz, TVP 3 Szczecin, 2006.  

W poszukiwaniu materiałów do historii Klubu 13 Muz odwiedziłem kilka archiwów i bibliotek, dzięki czemu dotarłem m.in. do w miarę kompletnej dokumentacji aktowej Klubu w Archiwum Państwowym w Szczecinie oraz zbioru wycinków prasowych dotyczących działalności Klubu, przechowywanego w archiwum zakładowym Domu Kultury „13 Muz”.

REKLAMA

Po wstępnej ocenie zawartości archiwaliów zwrócił moją uwagę brak wśród tych dokumentów kroniki, a właściwie księgi pamiątkowej Klubu 13 Muz z lat (1956-1984), a więc z czasu, gdy Klub działał jako stowarzyszenie związków twórczych. W archiwum Domu Kultury „13 Muz” zachowała się księga pamiątkowa z lat 1985-2001, lecz dotyczy ona działalności Domu Kultury 13 Muz, który powstał już po likwidacji Klubu w 1985 roku.

Istnienie zaginionej księgi pamiątkowej potwierdza kilka osób. Była widziana w Domu Kultury „13 Muz” jeszcze w 1987 roku, gdy kamery TVP Szczecin zarejestrowały wypowiedź Tadeusza Klimowskiego, który w trakcie przeglądania księgi, cytował z niej wpisy z lat 1959-1964, wykonane m.in. przez Stanisława Marię Salińskiego, Irenę Dziedzic i Jerzego Waldorffa.

Szczeciński literat Władysław Wojciechowski, w wydanych w 1997 roku wspomnieniach, przywołuje księgę pamiątkową Klubu 13 Muz, w której pod datą 21 maja 1963, po wieczorze wspomnień w XV-lecie założenia Klubu, złożyli swe podpisy jego założyciele: aktorka Zofia Ordyńska, plastycy Tadeusz Kondratski i Jan Powicki, dziennikarze Jerzy Kaniasty, Feliks Jordan, Jan Bolewski i Tadeusz Karwacki, fotoreporter Anatol Weczer i pisarz Jan Papuga.

Ten fragment wspomnień także potwierdza fakt istnienia księgi pamiątkowej Klubu, założonej po przeniesieniu jego siedziby do pałacu przy pl. Żołnierza Polskiego 2, co nastąpiło w 1957 roku. Potwierdzeniem prowadzenia klubowej Kroniki co najmniej od 1958 roku jest przywołany przez Wojciechowskiego wpis Jerzego Waldorffa pod datą 28 kwietnia tego roku w brzmieniu: „Pobyt w Szczecinie był jednym z moich najmilszych rozczarowań.” J. Wojciechowski zauważa, że do Kroniki Klubu najczęściej wpisywał się Jerzy Waldorff, którego prelekcje oraz dyskusje z nim należały do najpiękniejszych wieczorów klubowych. Po jednym z takich spotkań 7 lutego 1964 Waldorff napisał: „Dziękuję 13 Muzom za okazję do wspaniałej kłótni z Józefem Wiłkomirskim – potworem demagogii!. Jerzy Waldorff – demagogiczny anioł”.

Nie wiemy, kiedy konkretnie tę Kronikę przeglądał Władysław Wojciechowski po raz ostatni. Pytanie o czas zaginięcia Kroniki i miejsce jej obecnego przechowania pozostaje otwarte. Mam nadzieję, że kiedyś się odnajdzie. Księga pamiątkowa stanowiłaby ważne uzupełnienie źródłowej dokumentacji historii legendarnego Klubu ©℗

Ryszard MARKOW

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA