Poniedziałek, 20 kwietnia 2026 r. 
REKLAMA

Jakie to ono wesołe! Do Opery na Zamku wraca „Orfeusz w piekle”

Data publikacji: 18 kwietnia 2026 r. 08:56
Ostatnia aktualizacja: 18 kwietnia 2026 r. 08:56
Jakie to ono wesołe! Do Opery na Zamku wraca „Orfeusz w piekle”
Fot. Dariusz GORAJSKI  

Opera na Zamku zaprasza serdecznie na zwariowaną komedię muzyczną, wznowienie operetki J. Offenbacha „Orfeusz w piekle” w reżyserii Jerzego Jana Połońskiego, pod batutą Agnieszki Nagórki. Świetna zabawa gwarantowana.

„A tyle opowiadali o tym piekle, jakie to ono wesołe! Piekielna propaganda…” – mówi Eurydyka, żona tytułowego Orfeusza w słynnej i niezwykle aktualnej operetce „Orfeusz w piekle” Jacques’a Offenbacha. Klasyczna operetka o luksusowym, zmanierowanym, ospałym i kapryśnym świecie bogów Olimpu, potrzebujących wciąż kolejnych atrakcji, nabiera w realizacji Opery na Zamku w Szczecinie mocniejszych rumieńców. Reżyser Jerzy Jan Połoński przenosi ją do świata nieustannych fleszy, telenowel, gwiazd telewizji, reality show i smartfonów. Bohaterowie stają się gwiazdami studia telewizyjnego, dla których najważniejsze jest pozostanie w centrum uwagi mediów – ich boskie moce i mit schodzą na drugi plan wobec pogoni za nagłówkiem w tabloidzie i chwilą sławy. Ziemia parodiuje banalne seriale dokumentalne z napisami w stylu telenoweli, takimi jak „Eurydyka chce zerwać z Orfeuszem”. Olimp staje się błyszczącym show celebrytów, którzy nagrywają się smartfonami, a Piekło – kiczowatym horrorem klasy D pełnym zombie tańczących kankana i groteskowych postaci. Scena zamienia się w prawdziwe studio filmowe, a publiczność śledzi akcję na ekranach jak w transmisji na żywo. „Założyliśmy, że cały spektakl: sceny, choreografię i sytuacje sceniczne, będziemy układać pod kamery. Będziemy świadkami realizacji filmowo-telewizyjno-serialowej na żywo” – podkreśla Jerzy Jan Połoński. Dzięki temu powstaje „spektakl w spektaklu”, pełen kabaretowej ironii i błyskotliwego komentarza do współczesności: banalności mediów, powierzchowności celebrytów i kiczowatej kultury sensacji. Liczny zespół – chór, balet i soliści – wypełnia scenę energią i autentyczną radością, która jest zaraźliwa. Układy taneczne Karola Drozda tętnią życiem: od subtelnych ruchów pszczół zapylających kwiaty na Ziemi po pełen werwy kankan zombie w Piekle. Finał drugiego aktu w Olimpie, z rytmicznym klaśnięciem w dłonie i kolana, buduje atmosferę wielkiego rozrywkowego show i porywa widzów. „Umówiliśmy się na hybrydę, stworzenie telewizyjnego, krzykliwego, multimedialnego świata, z Olimpem, czyli naszymi obecnymi bogami z telewizji, którzy decydują o naszym »być albo nie być«” – mówi reżyser. Inscenizacja komunikuje się na każdym poziomie. „Widzowie, którzy kochają ten gatunek, dostaną operetkę, ci, którzy z niego dworują, dostaną coś w rodzaju przymrużenia oka, pewnego dystansu i ironii. Ale również ci, którzy lubią musical i lubią nietypowe, teatralne rozwiązania, znajdą coś dla siebie” – mówi Jerzy Jan Połoński. Nowoczesne technologie – projekcje, nagrania smartfonami i synchronizacja aktorów z kamerami – osadzają widowisko w XXI wieku, jednocześnie zachowując operetkowy wdzięk i musicalowe tempo.

REKLAMA

Spektakl zachwycił świeżością, rozmachem i odważnym podejściem. Publiczność z regionu uznała go za najlepszy spektakl sezonu 2023/2024 i uhonorowała „Bursztynowym Pierścieniem”. To prawdziwa perełka współczesnego teatru muzycznego – bawi, zachwyca i skłania do refleksji nad tym, czy nasz kolorowy, krzykliwy świat nie jest czasem zbyt jaskrawy.

Reżyseria: Jerzy Jan Połoński
Kierownictwo muzyczne: Jerzy Wołosiuk
Choreografia: Karol Drozd
Scenografia: Wojciech Stefaniak

sobota, 18 bm. g. 19
niedziela,19 bm. g. 18.00

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA