sobota, 23 czerwca 2018.
Strona główna > Kultura > Film o Arturze Danielu Liskowackim

Film o Arturze Danielu Liskowackim

Film o Arturze Danielu Liskowackim
Data publikacji: 2016-12-25 21:01
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:56
Wywietleń: 1580 188913

Pisarz nie musi wszystkiego co go otacza traktować jak potencjalny temat kolejnej opowieści, jednak niewątpliwie głębiej doświadcza świata otaczającego. Takie wrażenie można odnieść, oglądając film „Kadry z życiopisania”, w którym w roli głównej wystąpił Artur Daniel Liskowacki. Na drugim zaś planie towarzyszy mu Szczecin.

Film w reżyserii Marka Osajdy, ze zdjęciami Bartosza Jurgiewicza to liryczny dokument, w którym odbija się nasza szczecińska niepowtarzalność. Niemiecki czy polski, zachwycający czy niezręczny, rozmach architektury czy brak słowiańskiego ciepła? Jest wszak Szczecin nazywany i Paryżem, i Wenecją Północy.

Wiele miejsc ukazanych w filmie w niebanalny sposób odkrywamy na nowo. A może film z pięknymi, oryginalnymi zdjęciami budzi w nas nową wrażliwość na nasze miasto? Pomaga nam w tym erudycja Artura Daniela Liskowackiego. Jego refleksyjne, ale też niepozbawione poczucia humoru wypowiedzi budują narrację bardzo nam bliską. Polski prozaik, eseista, dramaturg, poeta, dziennikarz nie przemawia do nas w filmie ex katedra. Nie zasiada też w fotelu przy kominku – jak swego czasu Czesław Miłosz – czytając swoje utwory. Jego twórczość schodzi na plan dalszy dokumentu, będąc jedynie przyczynkiem do niego, żyje własnym życiem i każdy może po nią sięgnąć. W filmie widzimy autora „Eine kleine” 
w roli przewodnika po pięknym mieście, znakomicie znającego jego historię dawną i współczesną. Miasto, które może być inspiracją i przekleństwem. Domyślamy się, że twórca, który zmaga się z tworzywem słowa, musi ścierać się także z tematem – miastem. Oglądamy go w różnych sytuacjach, ale w roli pisarza zaledwie dwukrotnie: gdy przed rozświetlonym ekranem komputera w swoim mieszkaniu pozwala płynąć słowu i podczas spotkania z czytelnikami w bibliotece ProMedia z okazji wznowienia zbioru esejów „Ulice Szczecina”. Poza tym wędrujemy z autorem „Murzynka B” od ulicy Montwiłła w pobliżu Teatru Polskiego, gdzie mieszkał od urodzenia, poprzez Wały Chrobrego z drugim bliskim mu Teatrem Współczesnym, dalej ulicą Herbową w otoczeniu Jasnych Błoni, gdzie spędził dzieciństwo, poprzez plac Lotników z kontrowersyjnym pomnikiem kondotiera Colleoniego po serce miasta, w którym ogniskowały się wydarzenia jego historii najnowszej w linii trzech placów: Solidarności, Hołdu Pruskiego i Żołnierza Polskiego. W ich granicach znajduje się budynek prasy, z którą jako dziennikarz, felietonista, krytyk ADL jest związany. Obecnie i najdłużej z „Kurierem Szczecińskim”. Pisarz mówi też o swej pasji, jaką jest piłka nożna. W kadrach na stadionie obserwujemy go nie tylko w roli wiernego czytelnika „Przeglądu Sportowego”, lecz również rozgrywającego i napastnika. Jest też chwila refleksji nad współczesną kulturą, także masową, w Książnicy Pomorskiej i niespieszna kawa z żoną Jolantą w towarzystwie kotki Kamy.

Elżbieta KUBERA

Więcej w magazynowym "Kurierze Szczecińskim", e-wydaniu i wydaniu cyfrowym gazety.

Fot. Dariusz GORAJSKI

Komentarze

Piotr Wójcicki
"A może ci co piszą nie pili wigilijnego barszczu więc nie uderzył im do głowy bo są ateistami? Żydami? Mahometanami? Buddystami?" - Uhum... Na 100%. "Warto sprawdzić w IPN i archiwach PZPR i innych instytucjach dawnego systemu." - Proszę więc samemu sprawdzić. I podzielić się z nami swoimi rewelacjami. Oczywiście publicznie i pod nazwiskiem. "Dajcie już spokój, ojca się nie wybiera, ani atmosfery, w której się dorasta i tego, co jest wpajane do głowy za młodu". - Oczywiście. Pisze to Pan/Pani z autopsji?
2016-12-27 10:38:41
Rodzina
Dajcie już spokój, ojca się nie wybiera, ani atmosfery, w której się dorasta i tego, co jest wpajane do głowy za młodu.
2016-12-27 08:09:01
Do Piotra Wójcickiego
A może ci co piszą nie pili wigilijnego barszczu więc nie uderzył im do głowy bo są ateistami? Żydami? Mahometanami? Buddystami? wiem, że trudno to zrozumieć, ale proszę jednak spróbować. A co do konieczności sprawdzenia przeszłości bohatera filmu to oczywiście trzeba to zrobić, żeby nie wyszła lukrowana nudna laurka. Warto sprawdzić w IPN i archiwach PZPR i innych instytucjach dawnego systemu.
2016-12-26 20:42:02
obserwator
jak ten nasz wielki pisarz cały rok wiernie wypełnia wolę KODU i Po to na świeta ma prezent
2016-12-26 20:10:44
Jakób
@ do poniższych: piszecie o pośle Stanisławie Piotrowiczu?
2016-12-26 17:10:20
Piotr Wójcicki
O, jaki wspaniały wysyp pełnych miłości bliźniego i świątecznego ciepła wypowiedzi prawdziwych polskich katolików! Zuchy! Komuś kto w świątecznym czasie pisze takie głupie, prymitywne i w dodatku nie mające nic wspólnego z rzeczywistością komentarze chyba naprawdę mocno wigilijny barszcz uderzył do głowy. Powiedziałbym, że to nawet wstyd, ale w świecie anonimowych internetowych prześmiewców pojęcie "wstyd" najwyraźniej nie ma racji bytu.
2016-12-26 17:07:56
Jaracz
Z pewnością warto sprawdzić tego pana w archiwach PZPR i IPN zawsze warto wiedzieć kto jest kto
2016-12-26 15:35:27
obserwator
a gdzie mowa o wiernej słuzbie PO, KODOWI i dowalaniu ludziom wierzącym??
2016-12-26 08:13:55
telejajcarz
Warto się zastanowić co bohater filmu robił w czasach PRL-u i nakręcić dr4ugą, a właściwie może pierwszą część filmu
2016-12-25 23:22:40
film
Dobrze, że to nie film o osobie, która w czasach PRL była odznaczona m.in.: Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi, Medalem 30-lecia Polski Ludowej, odznaką Zasłużony Działacz Kultury...
2016-12-25 21:18:24

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
11
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy