Wtorek, 31 marca 2026 r. 
REKLAMA

Festiwal Bonhoeffera, czyli kultura jako podglebie demokracji

Data publikacji: 31 marca 2026 r. 18:16
Ostatnia aktualizacja: 31 marca 2026 r. 18:16
Festiwal Bonhoeffera, czyli kultura jako podglebie demokracji
W organizację Szczecińskiego Festiwalu Bonhoeffera włączyło się kilka instytucji. Fot. Alan Sasinowski  

Daniel Olbrychski, Adam Michnik, Krystyna Janda, Dorota Masłowska - między innymi tacy goście pojawią się na III Szczecińskim Festiwalu Bonhoeffera "Ślady" w Szczecinie. Impreza Teatru Polskiego i Uniwersytetu Szczecińskiego startuje 8 kwietnia. Jeden z jej motywów przewodnich: kultura jako nośnik wartości demokratycznych w czasach rozchwiania. 

REKLAMA

- Dietrich Bonhoeffer to współczesny święty. Święty wszystkich chrześcijan. Wartości, w które wierzył, są wspólne chrześcijanom, ale myślę, że jest postacią w ogóle ważną dla cywilizacji europejskiej -  mówił podczas wtorkowej konferencji prasowej w Teatrze Polskim prof. Andrzej Skrendo z Uniwersytetu Szczecińskiego. - Dlatego warto przypomnieć, że robimy festiwal świecki, a nie religijny, o kulturze, a nie o teologii, o ludziach, którzy wierni są tym wartościom, w które wierzył Bonhoeffer. W tym festiwalu chodzi o ludzi, którzy dbają o rozwój społeczeństwa obywatelskiego, ludzi, którzy są odważni i odważnie głoszą wartości, w które wierzą, ludzi, którzy dbają o to, aby w wymiarze publicznym mówić o rzeczach naprawdę ważnych. Z tego punktu widzenia idea bezwyznaniowego chrześcijaństwa jest istotnym elementem naszego myślenia. 

Podczas festiwalu zobaczymy cztery wydarzenia teatralne. Po pierwsze: "Zapiski z wygnania" z udziałem Krystyny Jandy z Teatru Polonia. Po drugie: znakomity spektakl TP oparty o "Dzienniki" Jerzego Pilcha ze Sławomirem Kołakowskim w roli głównej. 

- Innym wydarzeniem będzie teatralny reportaż Adam Zadwornego i Tomasza Ogonowskiego "Wśród nocnej ciszy", pokazujący rzeczywistość 1945 roku, Świnoujście wyzwolone przez oddziały radzieckie i polskie. Ta historia opowiada o niezbyt fortunnych, delikatnie mówiąc, zachowaniach wyzwolicieli wobec okupanta - opowiadał Adam Opatowicz, dyrektor Teatru Polskiego. - Na zakończenie festiwalu pokażemy coś w rodzaju poetyckiego perfomensu, dialogu dwóch poetów - Bonhoeffera i Tadeusza Różewicza. Wśród najważniejszych wykonawców poza naszymi aktorami będą Daniel Olbrychski i Mateusz Damięcki.

8 kwietnia o g. 17.30 w Teatrze Polskim rozpocznie się debata wokół książki "Michnik. Człowiek, który zredagował Polskę" Anny Nasalskiej, w której wezmą udział bohater tekstu, Dominika Kozłowska z wydawnictwa Znak i historyk Andrzej Friszke. O g. 19.30 odbędzie się spotkanie z Dorotą Masłowską. 13 kwietnia o g. 17 w Teatrze Polskim zaplanowano rozmowę w związku ze stuleciem urodzin Andrzeja Wajdy z udziałem aktora Roberta Więckiewicza i krytyczki sztuki Andy Rottenberg.

A to tylko część wydarzeń. 

- Jeden z wątków dotyczy współczesnej polszczyzny. Uniwersytet pracuje obecnie nad programem polszczyzny uproszczonej w administracji. Ale też interesują nas aktualne zmiany w języku. Temu będzie poświęcony panel z udziałem prof. Ewy Kołodziejek, Adama "Łony" Zielińskiego i Henryka Sawki - tak zaanonsował wydarzenie zaplanowane na 10 kwietnia na g. 12 w Bibliotece Międzywydziałowej przy al. Piastów prof. Jerzy Madejski z US. 

Inna impreza organizowana przez uniwersytet to "Archiwa w erze cyfrowej". Start: 14 kwietnia, g. 12 w Bibliotece Międzywydziałowej. W panelu wezmą udział: Agnieszka Borysowska z Książnicy Pomorskiej, Agnieszka Kluba z Polskiej Akademii Nauk i Radosław Skrycki z US. Będzie też debata w 120. rocznicę urodzin Jerzego Giedroycia 15 kwietnia o g. 18 w Książnicy Pomorskiej z udziałem Jarosława Kurskiego i Grzegorza Gaudena. 

- Aktywnością intelektualną, która nas interesuje, jest interpretacja. Zdaniem teoretyków interpretacja jest taką aktywnością, która pozwala spotkać się tym, którzy mają różne opinie, którzy są nawet we władzy opinii - dodawał Jerzy Madejski. - Kto ma opinię, nie zawsze zabiega o to, żeby zrewidować swoje zapatrywania. Interpretacja pozwala naruszyć skorupę opinii. To możemy państwo zaoferować. 

O. Tomasz Dostatni z Klasztoru dominikanów pw. św. Dominika w Szczecinie odwołał się do książki "Duch demokratycznego kapitalizmu" Michaela Nowaka o tym, że kapitalizm to nie tylko ekonomia i polityka, a jego podglebiem jest kultura. 

- Bez kultury i wartości to, w czym żyjemy, czyli pomysł życia demokratycznego, upadnie. Nasz festiwal zrodził się z takiej idei - konkludował o. Tomasz Dostatni. 

Już teraz w siedzibie TP możemy oglądać wystawę "Jestem Berlińczykiem" Franka R. Hoffmanna, która jest częścią festiwalu. 

W przygotowaniu imprezy oprócz TP i US biorą też udział szczecińscy dominikanie, Parafia Ewangelicko-Augsburska Świętej Trójcy oraz Książnica Pomorska. ©℗

Alan Sasinowski

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA